miłości

jestem

może tylko stoję zbyt daleko od okna

żebyś mógł mnie dostrzec

ze swojej drogi krzyżowej

 

skręcisz prosto na łąki

tam skulisz zesztywniałe ramiona

pozwalając by obrosły bodziszkiem chabrami

babką rany wygoisz

 

tamta kobieta nie będzie czekała

ma coraz mniej czasu

i cierpliwości starczy jej ledwie dla dzieci

 

nigdy o nią nie zapytam

o innych też nie chcę wiedzieć

w czym były lepsze

czy okna miały jaśniejsze

czy może same wychodziły naprzeciw

 

słyszysz to ostrzą noże

wstań bedą kosić

wezmę psa i jakoś się znajdziemy

oddzielając źdźbła od drzazg

na jedną stronę ból

na drugą pieszczoty

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Jacom JacaM 2 miesiące temu
    mił ;-) ość w gardle
  • IgaIga 2 miesiące temu
    Gardło w ości ;)
  • Jacom JacaM 2 miesiące temu
    IgaIga ość jak ość ale to gardło ;-)
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Igalgo↔Wiersze Twe, to takie, które zmuszają , by być w "środku okręgu" a jednocześnie na "jego obrzeżu"
    A to nie jest takie łatwe. "Średnica" ważna też:
    A poza tym ładnie napisane:)↔Pozdrawiam:)↔5
  • IgaIga 2 miesiące temu
    Dziękuję, DD.
    Pozdrawiam :)
  • Angela 2 miesiące temu
    DD dobrze to ujął, czytając człowiek zatapia się i jest jakby w środku wydarzeń, tak jakoś emocjonalnie, a
    jednocześnie stoi z boku. Trudno to ująć w słowa, ale robi wrażenie.
  • IgaIga 2 miesiące temu
    Dziękuję, Angelo.
  • yanko wojownik 1125 2 miesiące temu
    Już pisałem dziś o krzyżach u Laury, tako (popraw w zmysłach interpunkcje) posiłkuj się https://www.opowi.pl/do-bolu-zakochana-a66528/
    Więc, on tam toczy same plusy, podmiocini liryczna za daleko, by się jakiś udzielił.
    Zesztywniałe ramiona - od skrzydeł, bo on anioł jak nic. Babką jajowatą okładem, lancetowatą - naparem - obie rosną, jak nie chemizowano.
    Skupi się na dzieciach - ona, ma na czym, ma cel w życiu, to lepiej, się nie pochlasta.
    Bo nieważne co kiedyś, dla szczęścia bez znaczenia, na krótko bardziej, na krótko dobrze, to ogólnie dobrze.
    Zarżną łany, grunt będzie krwawy, pies wyczuje potrzebny kierunek, pomoże szukać.
    Do bólu miłość ta.

    To tak wg yanka po wierzchu metafor.
  • laura123 2 miesiące temu
    Bardzo dobry i bardzo bolesny. Lubię takie, bo mają duszę. 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania