Nadzieja
Tańczyć na krawędzi ostrza,
deszczem spaść u twojego ramienia,
ubrana tylko w zapach wspomnień,
rychłego czekając spełnienia.
Z płonną nadzieją we włosach,
w niebo twych oczu patrzeć zachmurzone
i zamiast minut gwiazdy przeliczać,
aż obietnice zostaną spełnione.
Słowa, co w otwartym sercu wypisane,
trwalsze niż tatuaż powtarzać bez końca,
ciepła twoich dłoni pragnąc jak oddechu,
wypatrując nad przyszłością naszą wschodu słońca.
Komentarze (8)
To czysta przyjemność czytać wiersz Twojego autorstwa. Wspaniałe widzieć Twój nik. 5
Środkowa zwrotka najbardziej mi się podoba ❤️
Miło znowu Cię widzieć, bo coś zniknęłaś ostatnio :D
Oczekiwanie wschodu słońca w ostatnim wersie wpasowało się bardzo. :) 5.
Ucieszyłam się widząc Cię znowu :) Wiersz smutny, choć tytuł optymistyczny. Serdecznie pozdrawiam :)
Wiersz smutny, ale piękny. Jestem pod wrażeniem tego, jak rewelacyjnie wszystko ze sobą współgra. Można przez niego płynąć... :D
No tak, MOJE DROGIE, wygląda na to, że wróciłam, a przynajmniej częściowo.
Jestem Wam bardzo wdzięczna za miłe powitanie i komentarze. DZIĘKUJĘ : D
Piękne naprawdę piękne:)
Bardzo dziękuję : )
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania