Nie chcę
Ja nic nie robię z tym życiem i tylko płaczę po nocy
I tylko czas mi nie płynie i czerwień zdobi me oczy
Lecz nie chcę płakać tak ciągle nie chcę być w piekle czy w niebie
I nie chcę płakać bo jesteś jak nie chcę bo nie ma ciebie
Nie chcę tak żyć choć tak umiem nie chcę tak żyć i być sobą
Nie chcę zalewać się łzami zalewać się słoną wodą
I choć nie umiem nic więcej to przejdę lekką przemianę
Jak wyjdę trzeźwa wieczorem to wrócę inna nad ranem
Albo nie wrócę w ogóle do ciebie siebie i świata
Nie wrócę nigdy już albo nie będzie mnie długie lata
I się znieczulę za bardzo albo za bardzo wyczulę
I albo wrócę do ciebie lub mnie nie będzie w ogóle
Komentarze (28)
Chyba nie napiszę nic konstruktywnego. Zwyczajnie podoba mi się i przekaz i rytmika tekstu : ) 5
Dziękuję bardzo, Angela, cieszę się, ze się podoba ;3
Dzięki za anonimowe piątki ;)
Ależ proszę :>
Początek mnie zauroczył! 5
Bardzo dziękuję ;)
"Ja nic nie robię z tym życiem i tylko płaczę po nocy" - Podmiot musi mieć bardzo ciekawe życie :)
Jak Tadeusz Sznuk :)
Ależ jak Pozdrawiam :)
Tadeusz Sznuk, pozdrawiam i ja :)
No to się bardzo cieszę. Miła z ciebie osóbka :)
Tadeusz Sznuk ależ dziękuję :)
Bardzo mi się podoba, 5 :)
Dziękuję pięknie :)
Bardzo dobry wiersz. Więcej słów nie trzeba. 5
Mi byłoby trzeba raczej. Ale dziękuję.
oho, ''więcej słów nie trzeba'' xd. Znowuż, ten człowiek mnie frapuje, więcej nie powiem! 5, więcej nie napiszę. 5. Tyle wystarczy. To zarzekanie się jest intrygujące.
Wiersz piękny. Napisałbym, która zwrotka najbardziej mi się podoba, ale nie potrafię. Wszystkie bardzo mi się podobają, zostawiam zasłużoną 5 :)
Dziękuję bardzo!
Podobala mi się forma wyliczenia;) Były wersy bardzo dobre i średnie, ale ogólnie pozytywnie odebrałem całość:)
Dziękuję ;)
it so me.
Jak zawsze się odnajduję, o, tak, wreszcie, jak coś napiszesz, nie wiem kim jestem, a tak to o - coś mi zawsze jest spójne ze mną.
Ren, ren, Ren ren Ren, cieszę się, że jesteś.
Cieszę się cholernie, że odnajdujesz gdzieś tu siebie, tak gdzieś tutaj.
I że jesteś, też się cieszę
Czytam ten wiersz już trzeci raz, nadal mając wielką kulkę w głowie, taką świecącą raz po raz kolorowymi światełkami, która buzuje i szumi. Ren, ten wiersz jest tak smutny, tak niemal płaczliwy, jakby człowiek stał przy granicy. Stopami na lini nie do przekroczenia i stał, płakał i stał. Za każdym razem próbowałam wyłapać z niego coś pozytywnego, ale nie dałam rady. On jest jakby przeciążony, zatrzymany i chwiejący się zarazem. Taka niestabilność w uśmiechu na granicy.
Koszmarnie wiersz mi się podoba i podobał, i chyba zawsze już będzie, martwię się tylko. Ale wierzę. Nadal martwię, ale koszmarnie mocno wierzę, bo zajebiste osoby pokazują środkowy palec granicy i w końcu się oddychają.
Wiersz mi bliski, bardzo, niedawno sama tak miałam, nie lubię granicy, zdecydowanie.
"I choć nie umiem nic więcej to przejdę lekką przemianę
Jak wyjdę trzeźwa wieczorem to wrócę inna nad ranem"
Tak robię, zawsze. Zawsze, zawsze.
Kocham ten wers :c choć jest smutny, ale dla mnie mówi: "ej, ale jak inaczej?". Zalewać łzami wszystkich mi szkoda, tobie chyba też, dlatego jesteśmy tak cholernie skomplikowane.
Ren, uwielbiam cię, ale ty o tym wiesz, bo zdania o osobach prędko nje zmieniam, mimo że znikam. Na długo znikam, to egoistycznie lubię znikać.
Serduszko ci ślę na miły dzień, choć trochę ❤
Granica, właśnie ta granica. To taki uśmiech przez łzy, że idę sobie, ale jeszcze nie wiem, czy idę. W każdym razie - idę, nawet jak nie wiem.
Mnie teraz ciężko trzeźwą spotkać, ale na potrzeby czasem, jestem trzeźwa, znowu - nawet jeśli nie jestem.
A że jesteśmy skomplikowane, to może dobrze. Jesteśmy wyzwaniami, dużymi, których podejmie się ktoś, ktoś tylko najwspanialszy.
Ja też znikam i rozumiem, i ja Ciebie uwielbiam, i dziękuję, Efi, bardzo dziękuję.
Wdzięczna jestem za serduszko i daję swoje ❤
Świetny wiersz! Nie wiem co jeszcze mogę o nim napisać, po prostu 5 i tylko dlatego że nie da się dać więcej.
Świetny wiersz zapewne o tym wiesz :) Nawet nie wiem co napisać :) Nie możesz się nigdy poddawać ani problemów nawet skromnych na bok odstawiać :) Walcz o swoje zanim odbiorą c coś twojego dwa znane gnoje. Strach i Utrata nie da za wygraną, dlatego nie przejmuj się byle jaką raną :) Daję ci pięć zwiększam do pisania twą chęć :)
O cholera! Mądre słowa, dziękuję bardzo :3
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania