Nie należy wierzyć w Boga?
Nie należy wierzyć w Boga?
Wystarczy tylko żreć i spać, kraść, kłamać i zabijać — także te istoty, które jedni nazywają poczętymi ludźmi, a inni bezrozumnymi zarodkami. Należy politykować, uprawiać lichwę, produkować zatrutą żywność i środki odurzające, a także, rzecz jasna, bomby. Wszystko to po to, aby nie wierzyć w Boga — bo inaczej nie można by tego czynić bez wewnętrznego sprzeciwu.
Jeśli bowiem uwierzysz w Boga, być może przestaniesz jedynie żreć i spać, kraść, kłamać i zabijać — w tym także te płody, które jedni uznają za ludzi, a inni jedynie za materiał biologiczny. Być może przestaniesz politykować dla interesu, czynić lichwę i produkować trucizny oraz narzędzia zagłady. A wtedy może zaczniesz czynić dobro — a przede wszystkim miłować i okazywać współczucie.
Ateiści powiedzą oczywiście, że nie trzeba wierzyć w Boga, aby czynić dobro i współczuć innym. Jednak popełniają tu błąd, ponieważ relatywizują pojęcie dobra. Skoro bowiem nie istnieje obiektywna prawda, wszystko staje się względne, a przez to — dopuszczalne.
Wówczas dobro staje się kategorią czysto pragmatyczną. Moralne jest to, co rzekomo służy człowiekowi lub społeczeństwu — nawet jeśli są to czyny takie jak aborcja czy obozy koncentracyjne, które także uzasadniano „wyższym dobrem”.
Słynne jest zdanie: „Jeżeli Boga nie ma, to wszystko jest dozwolone” (ros. "Если Бога нет, то всё позволено") - pochodzi z powieści "Bracia Karamazow" Fiodora Dostojewskiego. Słowa te, mówią o moralnym nihilizmie wynikającym z ateizmu. Bez wyższej instancji moralnej, czyli Boga, pojęcie dobra i zła traci obiektywny fundament i prowadzi do nicości. Tak, relatywizm moralny prowadzi do nihilizmu, absurdu i w konsekwencji do nicości.
Przyjęcie, że dobro ma charakter obiektywny, prowadzi do założenia, że prawa kosmiczne tworzą prawa biologiczne, te zaś kształtują prawa społeczne, a w konsekwencji — moralne.
Promieniowanie słoneczne wpływa na urodzaj winogron, ludzie cieszą się zbiorami, z radości rodzą się obyczaje i kultura, a z nich moralność oparta na dobru. Wszystko to ma swój początek w kosmosie — a za kosmosem stoi jego Twórca.
Źródłem tego porządku są obiektywnie istniejące prawa rzeczywistości, za którymi zawsze stoi Ten, który je ustanowił. Nie przypadek, lecz Stwórca — jak każde dzieło ma swego autora, tak i świat ma Boga.
Głupi mówi, że Boga nie ma; jeszcze głupszy — że nie warto Go szukać, nawet gdyby istniał.
Kto Boga nie szuka, ten staje się bestią — choćby był najsłynniejszym politykiem, najbogatszym duchownym, wielkim uczonym czy upadłym pijakiem.
Ktoś powie, że także ludzie wierzący bywają złoczyńcami. Różnica jest jednak taka jak między diabłem a człowiekiem w teologii.
Szatan — choć jest aniołem — wierzy w Boga, bo Go zna, lecz nie kocha.
Człowiek natomiast, jako nędzna istota na tym padole łez, może Boga miłować, choć Go nie zna — a demon nigdy tego nie uczyni.
„Mówi głupi w swoim sercu:
‘Nie ma Boga’.
Oni są zepsuci, ohydne rzeczy popełniają,
nie ma takiego, co dobrze czyni.”
(Ps 53, 2)
...
Postscriptum.
Autor tego skromnego tekstu nie jest dewotą, nie uczestniczy w ceremoniałach i rytuałach religijnych oraz nie jest sympatykiem żadnej sekty, lecz dochodzi do wniosku, że przed poczuciem nicości chroni jedynie nadzieja, że Bóg jest, a to nadaje istnieniu człowieka większy cel i sens niż tylko fakt śmierci.
Komentarze (79)
- Jest i już!!!
NO!
Dyskryminacją jest też wskazywanie palcem na ateistów, skoro Bóg dał człowiekowi wolną wolę, to żaden religiant nie ma prawa potępiać niewierzącego, od tego jest Bóg!
Tjaaaa, religiant nie żre, nie śpi, nie kłamie, nie kradnie, nie zabija, no, chodząca doskonałość, żywcem do nieba pójdzie!
To nie jest odpowiedź na moje pytanie, podejrzewam, że nie znasz odpowiedzi i rozmydlasz temat.
Luter był bardziej wykształcony od Ciebie - doktor teologii, na Uniwersytecie Wittenberskim
otrzymał profesurę Biblii.
Henryk VIII Tudor też sobie religię zreformował i wypiął się na papieża, głową Kościoła Anglikańskiego jest monarcha, nie papcio. Tudor otrzymał bardzo staranne wykształcenie, studiował łacinę i literaturę, retorykę, dialektykę i języki obce jak: francuski, włoski i hiszpański.
Skoro temat Boga w różnych religiach poruszył sam papcio Wojtyła, to Tobie nic do tego:
„Podczas spotkań z muzułmanami wielokrotnie mówiłem, że wasz Bóg i nasz Bóg to jeden i ten sam Bóg, a my jesteśmy braćmi i siostrami w wierze Abrahama” (Rzym 1985).
Karol Wojtyła
Skąd u ciebie ta niechẹć do religii?
Religie są głupie i wymyśli je faceci w celu zniewolenia kobiet i strzyżenia naiwnych owieczek :)
Wymyślili?
Nio, ja w tych religiach nie widzę boskiego działania, lecz typowo męskie - upupienie kobitek :)
Nie wiem. Wiem, że to trudny temat.
Nie może być jeden, skoro są trzy różne religie i każda z nich, co innego w niebie obiecuje, judaizm zakłada przyszłe zmartwychwstanie ciał, jehowici też. Przeczytaj jeszcze raz słowa naszego papcia:
„Podczas spotkań z muzułmanami wielokrotnie mówiłem, że wasz Bóg i nasz Bóg to jeden i ten sam Bóg..."
Nie możesz zaprzeczać słowom papcia, bo papcio jest nieomylny, taki ustanowiono dogmat ;)
To nie tylko moja interpretacja, ale także wierchuszki klerykalnej, która strasznie zjechała Wojtyłę za gadanie o jednym Bogu dla wszystkich trzech religii.
Ksiądz Franciszek Knittel udowadnia niedorzeczność takiego gadania :)
https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/1214
Radośnie Panu hymn śpiewajmy
i dobroć Jego wysławiajmy.
Nie ulegaj propagandzie walki płci, bo człowiek jest jeden; jako kobieta i mężczyzna.
Nikt jak Jezus tak kobiet nie szanował
A Św. Paweł w hymnie o miłości Je dowartościował.
** Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. 29 Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - Kościół, Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem**.
Skąd ten cytat ???, niech cię >buk jam sam< oświeci.
Zapytaj .M' ona Muslimem jest zachwycona, i wcale nie czuje się poniżona.
Twój buk, to jest ireneo urodzony w dyni na pustyni. Tam skieruj swoje chamskie odzywki.
Nio :)
Szczególnie w islamie faceci 'miłują' swoje żony, podziękuję za takie 'miłowanie'.
Theo van Gogh został zamordowany na ulicy, bo zrobił filmik o tym islamskim miłowaniu:
https://www.youtube.com/watch?v=KW1KpvKO1LE
Ale to sobie dwa chłopy tak wymyśliły, założenie jest sprzeczne z ideą judaizmu, w którym Jezusa nie uznaje się jako Boga wcielonego. Widzisz religijny konflikt?
Żadna deklaracja nie zmieni prawdy o religiach, z której wynika, że są one gUpie :)
Dlaczego facet w islamskim niebie dostaje hurysy, a kobieta nic, gdy w życiu ziemskim zaaranżowano jej dziada usmarkanego jako męża?
Dlaczego nie czeka na nią piękny Adonis, hę? Znowu dyskryminacja płci, a niech wuj strzeli takie mizogeniczne religie!
A swoje spostrzeżenia opieram na zachwytach userki 'M'
Jaki to z muslima wspaniały kochanek,
obok drugiego ciemnoskórego .
"Czucie i wiara silniej mówi do mnie.
Niż mędrca szkiełko i oko
Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,
Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce.
Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!
Miej serce i patrzaj w serce!" (AM)
A dyć 'patrzam' sercem i ludzie to wykorzystują :)
" Nie zapominaj Kto był, jak jeszcze nikogo nie było"
a drugi, to słowa Hermaszewskiego po powrocie z misji
" Znam wierzących i niewierzących, którzy lecieli w kosmos, ale nie znam ani jednego, który wrócił ateistą"
bardzo mi zapadło to w pamięci...
Moje wieloletnie przemyślenia w tym temacie mogę streścić w jednej sentencji - To nie człowiek wybiera Boga, ale Bóg wybiera człowieka
to jest dla mnie najlepszy dowód na to, że dostaliśmy wolną wolę.
Pozdrawiam wszystkich komentujących i autora
Nie neguję istnienia Absolutu, ale uważam, że trzy wiodące religie wymyślili faceci w celu zniewolenia kobiet. W każdej z trzech religii dominuje pierwiastek dziewictwa, wiesz dlaczego? Ze strachu, żeby jakiś inny nie zaparkaował między udami. Chińczycy ponad
1000 lat niewolili kobiety, zmuszając je do wiązania stóp, co czyniło z nich kaleki i jako kaleki nie mogły uciec od mężów. Tchórze!
o to właśnie chodzi, Bóg, Stwórca, Światłość, Siła Wyższa itd sama nazwa nie jest tutaj istotna. Wierzę, że musiało Coś być na początku i to tak wszystko poukładać. O tym pisał Hermaszewski, że tam z góry to widać i bardzo mocno czuć.
Oddzielam jednak Kościół od Boga...
To tylko moje przemyślenia, nie trzeba za nimi podążać :)
Kiedyś napisałam taką myśl: Bóg dał nam wszystko, reszta należy do nas.
Pozdrówka
Ma dużo swojego za uszami.
NO!
Słowo Boże jest Bogiem – /Bogiem było Słowo/ – sofistyka 🍄
Albo Ojciec Pio... a Jezus?
Jeżeli niczego nie ma, jeżeli nie ma Boga, skąd u ateistów taka wielka potrzeba krzyczenia o tym, pod każdą związaną z wiarą publikacją? Skoro dla was Boga nie ma, to czemu nie milczycie, czemu tracicie czas i nerwy na jakieś wyjaśnienia, tłumaczenia, powoływania się na Biblię?
To ze strachu, że jeśli jest Bóg, to nie sami, ale w grupie, będziecie przed Bogiem odpowiadać za szerzenie herezji? To z asekuracji, żeby później powiedzieć przed Bogiem, że przecież nie ja sam, ale w tłumie do mnie podobnych, pisaliśmy swoje ''prawdy''?
A odpowiedzialność zbiorowa nieco inna od indywidualnej... ciekawe czy i w niebie?
Czy siła wyższa, tzw "Absolut" istnieje?
Wiem że na pewno istnieją siły znacznie przewyższające człowieka i jego rozumienie, to nawet nie trzeba długo szukać, wystarczy rozejrzeć się po naturze, spojrzeć po mrówkach, porównać je do siebie i zastanowić jak widzą nas - ludzi. I na tej samej zasadzie czy nie mogą istnieć potężniejsze siły od nas, których nie potrafimy ujrzeć swoimi ograniczonymi ludzkimi zmysłami ale czujemy ich obecność...
Spojrzeć na ogrom rzeczy których nie wiemy i prawdopodobnie się nie dowiemy, nawet jeśli jako gatunek mielibyśmy trwać jeszcze przez tysiące lat. To jest ogrom informacji, ogrom który przekracza koncepty takie jak "chrześcijaństwo", wychodzi daleko za nie.
no właśnie o to chodzi. Autor w tytule zadał pytanie i odpowiadamy. Treść publikacji, to Jego spojrzenie na ten złożony temat. Nie widzę potrzeby kłótni, osądów, walki itd
Przecież miłość się odczuwa, niezależnie od tego, czy ktoś wyznaje to, tamto i sramto... W powłoce śmiertelności mamy do czynienia z pierwiastkami, których nie da się logicznie dotknąć, ale poczuć — owszem!
Nawet w nadanej etykiecie słowa ''Bóg'', warto byłoby się wpierw zapoznać z rdzeniem praindoeuropejskim — gdzie króluje ''bhaga''
„ten, który przydziela, rozdziela, udziela udziału, daje pomyślność” — to takie trudne aby zrozumieć?
______________________
Do Caina:
''Wiem że na pewno istnieją siły znacznie przewyższające człowieka i jego rozumienie,''
Są takie siły, które czas mierzy ulotnie, natomiast nieulotnie bywają kompasem bez wskazówek na autopilocie...
zarówno wierzący w Boga
będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
jak i nie podzielający tej wiary,
a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,
równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski,
wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość
okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim
dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach,
nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej,
zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne
z ponad tysiącletniego dorobku,
złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie,
świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny
Ludzkiej,
pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa
człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane,
pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu
instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność,
w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym
sumieniem..."
Cain, salutuję 🫡
Za przyczyną*
https://youtube.com/shorts/yzzx2kLkzJo?si=wCR4aSDD8FV7VTav
Japończycy są zdyscyplinowani i pracowici, no i jak to możliwe bez Boga, hę? :)
trudno mówić o Japonii, nie zahaczając o kodeks samurajów i jego 8 cnót: sprawiedliwość, dobroć, odwaga, współczucie, uprzejmość, honor, bezwzględna szczerość i lojalność.
Nie trudno zauważyć zbieżności.
Tak wiem, wyginęli ostatni samurajowie, ale pozostała kultura, tradycja i mentalność tego społeczeństwa.
Przypomniałaś mi film "Ostatni samuraj" . Jest w 5 Top moich naj... każdy powinien go zobaczyć.
Ano, też oglądałam ten film, dawno temu, ale jednak :)
Właśnie, Kramera i Sprengera, a ja czytałam książkę Piekary - 'Młot na czarownice' :)
ostatnia sentencja filmu wyryta jest w mojej pamięci i chyba została moim motto życiowym :)
,,I tak przeminął czas samurajów, powiadają, że każdy naród i człowiek ma swoje własne przeznaczenie. Nikt nie zna dalszych losów amerykańskiego kapitana. Jedni mówią że zmarł, inni że powrócił do swojego kraju. Ale ja wolę myśleć, że znalazł spokój, którego wszyscy szukamy, a który bywa dany tylko nielicznym z nas"
Ładne i też mi się podobuje. Odnaleźć spokój, gdy umysł człowieka stale wzburzony, niemożebne :)
o ten spokój właśnie chodzi...czy Nam będzie to dane? oby
I tego nam życzę, spokoju :)
dzięki za szczerość. oglądam filmy z innej perspektywy. dla mnie ma wartość. wyciągnęłam z niego to czego potrzebowałam. nie chodzi o oskary, oglądalność i ile zarobił ten film
Taki przykład, film Maska z J. Carrey, zarobił ponad 350 mil. dolarów, a dla mnie straszne badziewie i przez to Jim stracił całkowicie w moich oczach. Żadnego przesłania :))
jaki film polecasz? :)
w każdym filmie (oprócz dokumentalnych) są pewne ubarwienia, nieścisłości co do faktów czy nawet fantazja reżysera. to oczywiste.to ma wciągać i się podobać. ja nie oceniam tego w tym konkretnym filmie, czyli zły amerykanin, dobrzy japończycy itd urzekło mnie coś zupełnie innego :)
Cannibal- świetny, Słodki Listopad też kilka razy oglądałam, Keanu dobrze gra :))
Na tym zakończymy, fajna konwersacja, bez tych niepotrzebnych emocji :)
Maska jest komedią, ale właśnie mnie nic tam nie bawi, ani scenariusz, ani głupawe miny aktora, Maska źle się zestarzała. Mnie wręcz odstrasza i zniechęca :(
w tym filmie rozmowy są tylko przerywnikiem najważniejszego...gestów, spojrzeń, ciszy, kontenplacji, spokoju itd, oprócz oczywiście dobrych scen walki
tak, o gustach nie będziemy rozmawiać :))
Bo jeszcze ześle plagę co odbierze najstarsze dziecko. A tego nikt nie chce.
Jak to się mówi... Dobre uczynki (cuda) nie są usprawnieniem dla złych. Każdy ma swój punkt widzenia.
Wolna wola.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania