Nie należy wierzyć w Boga?
Nie należy wierzyć w Boga?
Wystarczy tylko żreć i spać, kraść, kłamać i zabijać — także te istoty, które jedni nazywają poczętymi ludźmi, a inni bezrozumnymi zarodkami. Należy politykować, uprawiać lichwę, produkować zatrutą żywność i środki odurzające, a także, rzecz jasna, bomby. Wszystko to po to, aby nie wierzyć w Boga — bo inaczej nie można by tego czynić bez wewnętrznego sprzeciwu.
Jeśli bowiem uwierzysz w Boga, być może przestaniesz jedynie żreć i spać, kraść, kłamać i zabijać — w tym także te płody, które jedni uznają za ludzi, a inni jedynie za materiał biologiczny. Być może przestaniesz politykować dla interesu, czynić lichwę i produkować trucizny oraz narzędzia zagłady. A wtedy może zaczniesz czynić dobro — a przede wszystkim miłować i okazywać współczucie.
Ateiści powiedzą oczywiście, że nie trzeba wierzyć w Boga, aby czynić dobro i współczuć innym. Jednak popełniają tu błąd, ponieważ relatywizują pojęcie dobra. Skoro bowiem nie istnieje obiektywna prawda, wszystko staje się względne, a przez to — dopuszczalne.
Wówczas dobro staje się kategorią czysto pragmatyczną. Moralne jest to, co rzekomo służy człowiekowi lub społeczeństwu — nawet jeśli są to czyny takie jak aborcja czy obozy koncentracyjne, które także uzasadniano „wyższym dobrem”.
Słynne jest zdanie: „Jeżeli Boga nie ma, to wszystko jest dozwolone” (ros. "Если Бога нет, то всё позволено") - pochodzi z powieści "Bracia Karamazow" Fiodora Dostojewskiego. Słowa te, mówią o moralnym nihilizmie wynikającym z ateizmu. Bez wyższej instancji moralnej, czyli Boga, pojęcie dobra i zła traci obiektywny fundament i prowadzi do nicości. Tak, relatywizm moralny prowadzi do nihilizmu, absurdu i w konsekwencji do nicości.
Przyjęcie, że dobro ma charakter obiektywny, prowadzi do założenia, że prawa kosmiczne tworzą prawa biologiczne, te zaś kształtują prawa społeczne, a w konsekwencji — moralne.
Promieniowanie słoneczne wpływa na urodzaj winogron, ludzie cieszą się zbiorami, z radości rodzą się obyczaje i kultura, a z nich moralność oparta na dobru. Wszystko to ma swój początek w kosmosie — a za kosmosem stoi jego Twórca.
Źródłem tego porządku są obiektywnie istniejące prawa rzeczywistości, za którymi zawsze stoi Ten, który je ustanowił. Nie przypadek, lecz Stwórca — jak każde dzieło ma swego autora, tak i świat ma Boga.
Głupi mówi, że Boga nie ma; jeszcze głupszy — że nie warto Go szukać, nawet gdyby istniał.
Kto Boga nie szuka, ten staje się bestią — choćby był najsłynniejszym politykiem, najbogatszym duchownym, wielkim uczonym czy upadłym pijakiem.
Ktoś powie, że także ludzie wierzący bywają złoczyńcami. Różnica jest jednak taka jak między diabłem a człowiekiem w teologii.
Szatan — choć jest aniołem — wierzy w Boga, bo Go zna, lecz nie kocha.
Człowiek natomiast, jako nędzna istota na tym padole łez, może Boga miłować, choć Go nie zna — a demon nigdy tego nie uczyni.
„Mówi głupi w swoim sercu:
‘Nie ma Boga’.
Oni są zepsuci, ohydne rzeczy popełniają,
nie ma takiego, co dobrze czyni.”
(Ps 53, 2)
...
Postscriptum.
Autor tego skromnego tekstu nie jest dewotą, nie uczestniczy w ceremoniałach i rytuałach religijnych oraz nie jest sympatykiem żadnej sekty, lecz dochodzi do wniosku, że przed poczuciem nicości chroni jedynie nadzieja, że Bóg jest, a to nadaje istnieniu człowieka większy cel i sens niż tylko fakt śmierci.
Komentarze (79)
Nic dodać, nic ująć. Zaraz cię napadną różne trole, które będą ci udowadniać, że Czechy są ateistyczne, a mają wyższy poziom życia niż w Polsce, albo podobne pierdolety.
Oto typowy dogmatysta.
- Jest i już!!!
NO!
takie tam populistyczne i skrajne, bez większej wartości lub refleksji. Nuda
Wymyślasz.
A mnie bardzo ciekawi, który to ten Bóg prawdziwy? Bóg Ojciec, Jahwe czy Allah? Papcio Wojtyła twierdził, że to jeden Bóg o różnych nazwach. No, raczej niemożliwe, bo niebo w islamie inne i inne nagrody obiecuje /hurysy - wieczne dziewice/ , w życiu ziemskim poligamia, poliandria wykluczona, okrutna dyskryminacja płci!
Dyskryminacją jest też wskazywanie palcem na ateistów, skoro Bóg dał człowiekowi wolną wolę, to żaden religiant nie ma prawa potępiać niewierzącego, od tego jest Bóg!
Tjaaaa, religiant nie żre, nie śpi, nie kłamie, nie kradnie, nie zabija, no, chodząca doskonałość, żywcem do nieba pójdzie!
Przeginasz. To jakim cudem w Rzeczypospolitej cudownie czuli się muzułmanie Tatarzy, czy wyznający religię mojżeszową Żydzi/żydzi. I to Zygmunt II August powiedział "nie jestem królem waszych sumień", w czasach, gdy islam siał spustoszenie w imię Allaha, a protestantyzm w imię chorych bredni Lutra.
Sucre
To nie jest odpowiedź na moje pytanie, podejrzewam, że nie znasz odpowiedzi i rozmydlasz temat.
Luter był bardziej wykształcony od Ciebie - doktor teologii, na Uniwersytecie Wittenberskim
otrzymał profesurę Biblii.
Henryk VIII Tudor też sobie religię zreformował i wypiął się na papieża, głową Kościoła Anglikańskiego jest monarcha, nie papcio. Tudor otrzymał bardzo staranne wykształcenie, studiował łacinę i literaturę, retorykę, dialektykę i języki obce jak: francuski, włoski i hiszpański.
Skoro temat Boga w różnych religiach poruszył sam papcio Wojtyła, to Tobie nic do tego:
„Podczas spotkań z muzułmanami wielokrotnie mówiłem, że wasz Bóg i nasz Bóg to jeden i ten sam Bóg, a my jesteśmy braćmi i siostrami w wierze Abrahama” (Rzym 1985).
Karol Wojtyła
Szpilka
Skąd u ciebie ta niechẹć do religii?
Bettina
Religie są głupie i wymyśli je faceci w celu zniewolenia kobiet i strzyżenia naiwnych owieczek :)
Szpilka
Wymyślili?
Bettina
Nio, ja w tych religiach nie widzę boskiego działania, lecz typowo męskie - upupienie kobitek :)
Szpilka
Nie wiem. Wiem, że to trudny temat.
Szpilka Poszłaś z uogólnieniem stanowczo za daleko. JPII mówił o wspólnym trzonie trzech religii (chrześcijaństwo, judaizm, islam) którym była wiata Abrahama . Tu nie chodzi o to' że jest to ten sam Bóg lecz o to że jest JEDEN i tylko tyle. Współczesny satanizm w dużej mierze też wywodzi się z kontekstu kulturowego i teologicznego religii Abrahama.
Piliery
Nie może być jeden, skoro są trzy różne religie i każda z nich, co innego w niebie obiecuje, judaizm zakłada przyszłe zmartwychwstanie ciał, jehowici też. Przeczytaj jeszcze raz słowa naszego papcia:
„Podczas spotkań z muzułmanami wielokrotnie mówiłem, że wasz Bóg i nasz Bóg to jeden i ten sam Bóg..."
Nie możesz zaprzeczać słowom papcia, bo papcio jest nieomylny, taki ustanowiono dogmat ;)
Szpilka Mogę zaprzeczyć Twojej interpretacji. :) I zaprzeczam. JP odnosił swoje słowa do czasów Abrahama, którego uznają trzy religie. Pewnie, gdyby pogrzebać ja i Ty mieliśmy kiedyś wspólnego przodka i można powiedzieć że jesteśmy rodziną. Co prawda ludzką ale ...
Piliery
To nie tylko moja interpretacja, ale także wierchuszki klerykalnej, która strasznie zjechała Wojtyłę za gadanie o jednym Bogu dla wszystkich trzech religii.
Ksiądz Franciszek Knittel udowadnia niedorzeczność takiego gadania :)
https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/1214
Szpilka Jest w tym pewna racja ale trzeba brać pod uwagę wypowiedzi JP II ostrzegające przed synkretyzmem i minimalizmem w dialogu religijnym.
Szpilka Mój zachwyt Bogiem jest nieustanny;
Radośnie Panu hymn śpiewajmy
i dobroć Jego wysławiajmy.
Nie ulegaj propagandzie walki płci, bo człowiek jest jeden; jako kobieta i mężczyzna.
Nikt jak Jezus tak kobiet nie szanował
A Św. Paweł w hymnie o miłości Je dowartościował.
** Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. 29 Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - Kościół, Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem**.
realista A potem Kościół jak zwykle zgłupiał i uważał kobiety za coś gorszego. Zresztą nadal tak robi. Islam jeszcze gorzej.
SwanSong . Nie Kościół Chrystusowy tylko**Krew Jego na nas i na nasze dzieci**.
Skąd ten cytat ???, niech cię >buk jam sam< oświeci.
Zapytaj .M' ona Muslimem jest zachwycona, i wcale nie czuje się poniżona.
realista Kościół zawsze gnębił kobiety. Banda dziadów w sukienkach, uważających, że ma wyłączność na moralność. Jak pogoniłem parę razy takiego tumana spod drzwi, gdy chodził po kolędzie, to teraz już się boi pokazywać. Tak z nimi trzeba.
Szpilka a deklarację Dominus Jesus Benedykta pamiętasz. Nie bądź wybiórcza.
SwanSong Pokazałeś swoje prostactwo, więc na tym poziomie nie ma rozmowy.
Twój buk, to jest ireneo urodzony w dyni na pustyni. Tam skieruj swoje chamskie odzywki.
realista A kysz! Nie masz argumentów, więc tchórzysz.
Piliery
Nio :)
Realista
Szczególnie w islamie faceci 'miłują' swoje żony, podziękuję za takie 'miłowanie'.
Theo van Gogh został zamordowany na ulicy, bo zrobił filmik o tym islamskim miłowaniu:
https://www.youtube.com/watch?v=KW1KpvKO1LE
Sucre
Ale to sobie dwa chłopy tak wymyśliły, założenie jest sprzeczne z ideą judaizmu, w którym Jezusa nie uznaje się jako Boga wcielonego. Widzisz religijny konflikt?
Żadna deklaracja nie zmieni prawdy o religiach, z której wynika, że są one gUpie :)
Dlaczego facet w islamskim niebie dostaje hurysy, a kobieta nic, gdy w życiu ziemskim zaaranżowano jej dziada usmarkanego jako męża?
Dlaczego nie czeka na nią piękny Adonis, hę? Znowu dyskryminacja płci, a niech wuj strzeli takie mizogeniczne religie!
Szpilka . W dziedzinie Islamu jestem kompletny laik
A swoje spostrzeżenia opieram na zachwytach userki 'M'
Jaki to z muslima wspaniały kochanek,
obok drugiego ciemnoskórego .
Szpilka >> Fides et ratio<< JPII
"Czucie i wiara silniej mówi do mnie.
Niż mędrca szkiełko i oko
Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,
Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce.
Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!
Miej serce i patrzaj w serce!" (AM)
Realista
A dyć 'patrzam' sercem i ludzie to wykorzystują :)
Wspominam dwa teksty, które gdzieś przeczytałam:
" Nie zapominaj Kto był, jak jeszcze nikogo nie było"
a drugi, to słowa Hermaszewskiego po powrocie z misji
" Znam wierzących i niewierzących, którzy lecieli w kosmos, ale nie znam ani jednego, który wrócił ateistą"
bardzo mi zapadło to w pamięci...
Moje wieloletnie przemyślenia w tym temacie mogę streścić w jednej sentencji - To nie człowiek wybiera Boga, ale Bóg wybiera człowieka
to jest dla mnie najlepszy dowód na to, że dostaliśmy wolną wolę.
Pozdrawiam wszystkich komentujących i autora
Asteria
Nie neguję istnienia Absolutu, ale uważam, że trzy wiodące religie wymyślili faceci w celu zniewolenia kobiet. W każdej z trzech religii dominuje pierwiastek dziewictwa, wiesz dlaczego? Ze strachu, żeby jakiś inny nie zaparkaował między udami. Chińczycy ponad
1000 lat niewolili kobiety, zmuszając je do wiązania stóp, co czyniło z nich kaleki i jako kaleki nie mogły uciec od mężów. Tchórze!
Szpilka
o to właśnie chodzi, Bóg, Stwórca, Światłość, Siła Wyższa itd sama nazwa nie jest tutaj istotna. Wierzę, że musiało Coś być na początku i to tak wszystko poukładać. O tym pisał Hermaszewski, że tam z góry to widać i bardzo mocno czuć.
Oddzielam jednak Kościół od Boga...
To tylko moje przemyślenia, nie trzeba za nimi podążać :)
Kiedyś napisałam taką myśl: Bóg dał nam wszystko, reszta należy do nas.
Pozdrówka
Zapomniałam dodać, że Dostojewski to najwyższa półka. Chyba trzy razy czytałam "Idiotę"
Stek bzdur. Ludzie tworzyli cywilizacje bez wiary w Boga, a to samo w sobie świadczy o empatii i współpracy.
bóg nie jest symbolem prawdy.
Ma dużo swojego za uszami.
NO!
Tak z ciekawości zapytam, jakie masz zarzuty do Boga? nie jestem wojującą katoliczką, żaden człowiek nie może nawrócić drugiego człowieka, wiara to relacja bardzo osobista między Bogiem, a człowiekiem.
„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo” (J 1,1)
Słowo Boże jest Bogiem – /Bogiem było Słowo/ – sofistyka 🍄
Tak czytam komentarze... jak myślicie, czym uzasadnić cuda, które są udokumentowane, zbadane pod każdym kątem zarówno przez wierzących jak i ateistów... ostatnio czytałam, że wiele osób zajmujących się badaniami nad Całunem - nawróciło się. Czym to tłumaczyć?
Albo Ojciec Pio... a Jezus?
Jeżeli niczego nie ma, jeżeli nie ma Boga, skąd u ateistów taka wielka potrzeba krzyczenia o tym, pod każdą związaną z wiarą publikacją? Skoro dla was Boga nie ma, to czemu nie milczycie, czemu tracicie czas i nerwy na jakieś wyjaśnienia, tłumaczenia, powoływania się na Biblię?
To ze strachu, że jeśli jest Bóg, to nie sami, ale w grupie, będziecie przed Bogiem odpowiadać za szerzenie herezji? To z asekuracji, żeby później powiedzieć przed Bogiem, że przecież nie ja sam, ale w tłumie do mnie podobnych, pisaliśmy swoje ''prawdy''?
A odpowiedzialność zbiorowa nieco inna od indywidualnej... ciekawe czy i w niebie?
Jakakolwiek publiczna dyskusja z przypadkowymi ludźmi o "bogu" to jak rozmawianie ze ślepym o kolorach. Wg mnie katolicki koncept "boga" jest idiotyczny i przemocowy, jest afrontem dla myślącego człowieka - odrzucam go. Na podobnej zasadzie odrzucałbym rząd lub system, który jest wobec mnie wrogi/nieprzychylny. Z resztą nie bez przyczyny religia i polityka zawsze idą ze sobą w parze, i podobnie jak jeden rząd który nadszedł po poprzednim, może przypisywać sobie jego sukcesy, również i tak bywa z przeróżnymi religiami, które pojawiały się i znikały na przestrzeni wieków.
Czy siła wyższa, tzw "Absolut" istnieje?
Wiem że na pewno istnieją siły znacznie przewyższające człowieka i jego rozumienie, to nawet nie trzeba długo szukać, wystarczy rozejrzeć się po naturze, spojrzeć po mrówkach, porównać je do siebie i zastanowić jak widzą nas - ludzi. I na tej samej zasadzie czy nie mogą istnieć potężniejsze siły od nas, których nie potrafimy ujrzeć swoimi ograniczonymi ludzkimi zmysłami ale czujemy ich obecność...
Spojrzeć na ogrom rzeczy których nie wiemy i prawdopodobnie się nie dowiemy, nawet jeśli jako gatunek mielibyśmy trwać jeszcze przez tysiące lat. To jest ogrom informacji, ogrom który przekracza koncepty takie jak "chrześcijaństwo", wychodzi daleko za nie.
Cain
no właśnie o to chodzi. Autor w tytule zadał pytanie i odpowiadamy. Treść publikacji, to Jego spojrzenie na ten złożony temat. Nie widzę potrzeby kłótni, osądów, walki itd
Asteria ty nie widzisz, ale inni widzą haha
Cain niedługo będą rozstrzeliwać za przekroczenie prędkości, a ty ciągle będziesz uważał że żyjesz w nieopresyjnym systemie.
Więc czemu Bóg nic z tym nie robi? Myślałem że żyjemy w katolickim kraju
Walka ateistów z nieistniejącym Bogiem, zawsze mnie zastanawiała. Mam tutaj nawet myśl na stronie o wojującym ateiście, który miecz trzyma ale nie za rękojeść, ale za ostrze. Nikt nie komentował :)
''Nie należy wierzyć w Boga?'' — to tak, jakby powiedzieć, że nie należy wierzyć w miłość?
Przecież miłość się odczuwa, niezależnie od tego, czy ktoś wyznaje to, tamto i sramto... W powłoce śmiertelności mamy do czynienia z pierwiastkami, których nie da się logicznie dotknąć, ale poczuć — owszem!
Nawet w nadanej etykiecie słowa ''Bóg'', warto byłoby się wpierw zapoznać z rdzeniem praindoeuropejskim — gdzie króluje ''bhaga''
„ten, który przydziela, rozdziela, udziela udziału, daje pomyślność” — to takie trudne aby zrozumieć?
______________________
Do Caina:
''Wiem że na pewno istnieją siły znacznie przewyższające człowieka i jego rozumienie,''
Są takie siły, które czas mierzy ulotnie, natomiast nieulotnie bywają kompasem bez wskazówek na autopilocie...
..."my, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
zarówno wierzący w Boga
będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
jak i nie podzielający tej wiary,
a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,
równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski,
wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość
okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim
dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach,
nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej,
zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne
z ponad tysiącletniego dorobku,
złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie,
świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny
Ludzkiej,
pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa
człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane,
pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu
instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność,
w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym
sumieniem..."
Bóg znaczy tyle co czyny ludzi w niego wierzących
Niektórzy twierdzą, że jeżeli masz sumienie, to oznacza, że jest w tobie Bóg.
Asteria Wszędzie tego boga potrafią wepchnąć, nic dziwnego.
Cain "Bóg znaczy tyle co czyny ludzi w niego wierzących"
Cain, salutuję 🫡
JagVetInte 🫡
W obliczu niepewności, lęku przed nicością i tęsknoty za Absolutem wiara jest najbardziej logicznym wyborem – kompasem moralnym i atutem dla wielu
No tak. Bo Bóg to nie mama. Ani tata.
Bóg często pełni rolę „idealnego rodzica”
o nim pseud
Za przyczyną*
Ile jest przyczyn?
Nie wiem dokładnie, bo mnie noga boli
o nim pseud
https://youtube.com/shorts/yzzx2kLkzJo?si=wCR4aSDD8FV7VTav
Społeczeństwo japońskie ukształtował konfucjanizm, żaden Bóg, tylko filozofia etyczna, jej wpływ można dostrzec w różnych apektach kultury i tradycji, od systemu edukacji po hierarchię społeczną.
Japończycy są zdyscyplinowani i pracowici, no i jak to możliwe bez Boga, hę? :)
,,Młot na czarownice" został napisany przez profesorów teologii 🤪
Szpilka
trudno mówić o Japonii, nie zahaczając o kodeks samurajów i jego 8 cnót: sprawiedliwość, dobroć, odwaga, współczucie, uprzejmość, honor, bezwzględna szczerość i lojalność.
Nie trudno zauważyć zbieżności.
Tak wiem, wyginęli ostatni samurajowie, ale pozostała kultura, tradycja i mentalność tego społeczeństwa.
Przypomniałaś mi film "Ostatni samuraj" . Jest w 5 Top moich naj... każdy powinien go zobaczyć.
Asteria
Ano, też oglądałam ten film, dawno temu, ale jednak :)
Il Cuore
Właśnie, Kramera i Sprengera, a ja czytałam książkę Piekary - 'Młot na czarownice' :)
Szpilka
ostatnia sentencja filmu wyryta jest w mojej pamięci i chyba została moim motto życiowym :)
,,I tak przeminął czas samurajów, powiadają, że każdy naród i człowiek ma swoje własne przeznaczenie. Nikt nie zna dalszych losów amerykańskiego kapitana. Jedni mówią że zmarł, inni że powrócił do swojego kraju. Ale ja wolę myśleć, że znalazł spokój, którego wszyscy szukamy, a który bywa dany tylko nielicznym z nas"
Asteria
Ładne i też mi się podobuje. Odnaleźć spokój, gdy umysł człowieka stale wzburzony, niemożebne :)
Szpilka
o ten spokój właśnie chodzi...czy Nam będzie to dane? oby
Asteria
I tego nam życzę, spokoju :)
Asteria Ten film jest idiotyczny, zamerykanizowany i ma bardzo mało wspólnego z realiami. Bajeczka dla niewymagającego widza.
SwanSong
dzięki za szczerość. oglądam filmy z innej perspektywy. dla mnie ma wartość. wyciągnęłam z niego to czego potrzebowałam. nie chodzi o oskary, oglądalność i ile zarobił ten film
Taki przykład, film Maska z J. Carrey, zarobił ponad 350 mil. dolarów, a dla mnie straszne badziewie i przez to Jim stracił całkowicie w moich oczach. Żadnego przesłania :))
SwanSong
jaki film polecasz? :)
Asteria Ja nie mówię o box office, tylko o głupotach fabularnych i braku związku z prawdziwymi wydarzeniami, na których się opiera. A że wzbudza uczucia? Owszem, ale czy to usprawiedliwienie dla wszystkiego?
Asteria Co znaczy, jaki film polecam? Cannibal Holocaust, jak chcesz zobaczyć exploitation movie, czy Słodki Listopad, gdy szukasz melodramatu, czy tylko z przesłaniem jak np Parasite. Maska z Carreyem jest świetną komedią, a komedia ma bawić, więc spełnił film spełnił swoje zadanie koncertowo.
SwanSong
w każdym filmie (oprócz dokumentalnych) są pewne ubarwienia, nieścisłości co do faktów czy nawet fantazja reżysera. to oczywiste.to ma wciągać i się podobać. ja nie oceniam tego w tym konkretnym filmie, czyli zły amerykanin, dobrzy japończycy itd urzekło mnie coś zupełnie innego :)
Cannibal- świetny, Słodki Listopad też kilka razy oglądałam, Keanu dobrze gra :))
Na tym zakończymy, fajna konwersacja, bez tych niepotrzebnych emocji :)
SwanSong
Maska jest komedią, ale właśnie mnie nic tam nie bawi, ani scenariusz, ani głupawe miny aktora, Maska źle się zestarzała. Mnie wręcz odstrasza i zniechęca :(
Asteria Mnie tam właśnie nic nie urzekło, prócz akcji. Banały wygłaszane przez postacie były słabiutkie. W każdym razie gust to rzecz osobista ;)
Asteria Czyli kwestia gustu, do Carrey'a trzeba mieć odpowiednie podejście. Nie wszystko może być Truman Show.
SwanSong
w tym filmie rozmowy są tylko przerywnikiem najważniejszego...gestów, spojrzeń, ciszy, kontenplacji, spokoju itd, oprócz oczywiście dobrych scen walki
tak, o gustach nie będziemy rozmawiać :))
Ja myślę że należy.
Bo jeszcze ześle plagę co odbierze najstarsze dziecko. A tego nikt nie chce.
Jak to się mówi... Dobre uczynki (cuda) nie są usprawnieniem dla złych. Każdy ma swój punkt widzenia.
Wolna wola.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania