Angela z moim też nie jest źle... wydaje mi się, że najbardziej boimy się nieznanego. Kiedyś mi babcia o duchach opowiadała, rany julek co to się działo... wyobraźnię miałam już od dziecka. Mama zagroziła babci, że jak będzie mi takie rzeczy opowiadać, to nigdy więcej do niej nie pójdę. Obie z babcią płakałyśmy aż dudniło... chyba byłyśmy takie same.
betti moja mawiała, a w zasadzie mawia do dzisiaj, że bać należy się żywych, nie umarłych.
Historyjki o duchach uwielbiałam od zawsze, to że pod poduszkę ładowałam później wszystkie
książki z ukochanymi bohaterami, by mnie w razie W bronili i jeszcze biblię na dokładkę, nie miało
żadnego znaczenia : )
Szczerze, to jestem dziwna, bo tak naprawdę jest tylko jedna rzecz której się boję, cierpienia bliskich.
Reszta mnie nie rusza, duchy, węże, pająki, szczury czy zbiry nie robią na mnie wrażenia.
Angelo→No faktycznie. Krótki tekst, lecz na wyobraźnie podziałał.
Można by to jakoś rozwinąć.
Że np.druga część korytarza, dzieje się w przyszłości, gdzie ludzie się zmieniają i lubią straszyć samych siebie:)
Pozdrawiam:)→5
Niepokoisz tajemniczo i zachęcająco do poznania korytarzy. A szczególnie za załomami, gdzie możemy uwolnić nasz strach. Dla lęków istnieje inne miejsce, to nasze wnętrze i tam szukajmy twarzy. Zewnętrze to tylko pozerstwo.
Bardzo poetycko i z duszą napisany tekst, jednak urwany w tym wnętrzu naszej prawdy.
Pozdrawiam
Dobre są te twoje miniatury. Jako zbiór byłaby z tego całkiem intrygująca lektura na dłuższe wieczory. Ładnie operujesz słowem, pod względem technicznym nie oceniam.
Komentarze (30)
Znajome. Pozdrawiam.
Jak znajome to chyba nie dobrze ; / Ale każdy chyba po troszku tak ma.
Dzięki i pozdrawiam : )
Angela Ludzkie.
Zawarłaś niepokój, Angela!
Znaczy cel osiągnięty.
Podziękował : )
Co, jeśli w tym zaciemnionym miejscu ujrzę własną twarz?
Ja bym się chyba przestraszyła, gdybym w jakimś zaciemnionym miejscu ujrzała twoją twarz... to powinno być w kategorii ''horror''
Bój się własnej, z moim pyszczkiem nie jest tak źle : )
Angela z moim też nie jest źle... wydaje mi się, że najbardziej boimy się nieznanego. Kiedyś mi babcia o duchach opowiadała, rany julek co to się działo... wyobraźnię miałam już od dziecka. Mama zagroziła babci, że jak będzie mi takie rzeczy opowiadać, to nigdy więcej do niej nie pójdę. Obie z babcią płakałyśmy aż dudniło... chyba byłyśmy takie same.
betti moja mawiała, a w zasadzie mawia do dzisiaj, że bać należy się żywych, nie umarłych.
Historyjki o duchach uwielbiałam od zawsze, to że pod poduszkę ładowałam później wszystkie
książki z ukochanymi bohaterami, by mnie w razie W bronili i jeszcze biblię na dokładkę, nie miało
żadnego znaczenia : )
Angela, ja też do dzisiaj uwielbiam, ale w dzień, w nocy dziady wyłażą i świecą ślipkami...
ślepkami - kor
Szczerze, to jestem dziwna, bo tak naprawdę jest tylko jedna rzecz której się boję, cierpienia bliskich.
Reszta mnie nie rusza, duchy, węże, pająki, szczury czy zbiry nie robią na mnie wrażenia.
Angelo→No faktycznie. Krótki tekst, lecz na wyobraźnie podziałał.
Można by to jakoś rozwinąć.
Że np.druga część korytarza, dzieje się w przyszłości, gdzie ludzie się zmieniają i lubią straszyć samych siebie:)
Pozdrawiam:)→5
To wcale nie jest taki zły pomysł, troszkę jak w "To my", trza by pomyśleć.
Dzięki śliczne i pozdrawiam : )
Ciekawe, ale zmieniłbym pierwszą połowę. Zdania są lapidarne.
Mnie właśnie pierwsza połowa leży zdecydowanie bardziej, ale o gustach się nie dyskutuje : )
Dziękuję i pozdrawiam.
Niepokoisz tajemniczo i zachęcająco do poznania korytarzy. A szczególnie za załomami, gdzie możemy uwolnić nasz strach. Dla lęków istnieje inne miejsce, to nasze wnętrze i tam szukajmy twarzy. Zewnętrze to tylko pozerstwo.
Bardzo poetycko i z duszą napisany tekst, jednak urwany w tym wnętrzu naszej prawdy.
Pozdrawiam
Ja chciałam odstraszyć od ich poznania, tak jak i samego siebie lepiej nie poznawać od tej mrocznej
strony : )
Dziękuję serdecznie i pozdrowionka ślę.
Fajne te Twoje miniaturki :) Tytuł też jest ok ;p
Fajnie że się podobały : )
Podziękował pięknie.
Poboczność ma jedno określenie w kilku wariantach na stan.
Hmmm, nie wiem jak się odnieść...: )
Dziękuję
Angela, Interpretacja w zakresie wlasnych zmysłów :)
W ramach, raczej.
yanko wojownik dobrze, to coś sobie dobiorę : D
Angela, Jak zwą postrzegających rzeczywistość tak np, czy po prostu tych z fobiami? - Dziwni, inni, wariaci, świry:)
yanko wojownik "normalni inaczej" można też : )
Angela, W wersji light z dozą humoru - można:)
Dobre są te twoje miniatury. Jako zbiór byłaby z tego całkiem intrygująca lektura na dłuższe wieczory. Ładnie operujesz słowem, pod względem technicznym nie oceniam.
Masz rację, pod technicznym nie oceniaj, co do zbiorku, to nie byłaby lektura, a coś co mogłoby
zaświadczyć, że potrzebuję leczenia : )
Podziękował.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania