Niewysłany list emfatyka
Gdy szybujesz ponad swoim czasem, daremnie wiesz, co ci przeszkadza być. Marzysz o dawnych obszarach spokoju, ale jak podarte istnienia – uciekły. Są tam, dokąd zmierzasz: gdzie gasną minuty nie twojego czasu. Bo jesteś, żyjesz i pragniesz tylko tu, wyłącznie ze mną. Jak ten, co żył w prośbach do Boga, by zamknął mu oczy, ponieważ straceńczo sądził, że istnieje bez przyczyny.
Pozostawiam ci w darze śmiertelną gałązkę oliwną, wawrzynowy płacz wtopiony w bursztyn. Na próżno starasz się zrozumieć, dlaczego cień odbity od ciebie jest jaśniejszy, a słońce nie wędruje w orszaku z tęczy. Kalecząc skrzydła przestrzenią zwątpienia, omijasz zatoki żalu.
PS. Wierzę w twój powrót. Jeżeli zdarzy nam się piekło wzajemnego znieczulenia i będziemy poza sobą równie szczęśliwi jak teraz, pamiętaj: „teraz” potrwa bez naszego udziału, gdyż nie można rozłączyć tych, co są nierozłączni.
Bo to przecież nie tak, że jestem twoją odpowiedzią. To ty jesteś moim znakiem zapytania. Biegnąc patrzysz w roziskrzony ocean uśmiechów. Istnieją wtedy raje i przysięgi. Jest więc z tobą tak, jak by ci dano utworzyć obraz, którego nie zdążysz zobaczyć i pytasz, jakim się stanie, zanim ożyje w cudzym spojrzeniu. Nim błysk, dany ci na próżno, spodoba się sercom twoich naśladowców.
Komentarze (19)
Ja pierdzielę. Mistrzostwo świata. Nie wiem, może wrócę, bo na razie wypadłem z kapci. To już za wysoka szkoła jazdy.
Końcówka pierwszej - nie wiem - zwrotki? - urzekająca.
Dodaję mości autora do ulubionych
Zaiste, zacny tekst... Daje do myślenia.
"Biegnąc patrzysz w roziskrzony ocean uśmiechów."... Cudne.
Pozdrawiam
Pięknie zagłębiłeś się w psychikę, wali po oczach i zagląda do sumienia...
Bardzo dobry tekst!
Piękne. I bardzo świadome.
Witam
Zaczęłam wypisywać zacne zwroty, które mi się wyjątkowo podobają i zorientowałam się, że kopiuję połowę tekstu do komentarza, więc… nie ma sensu. Całość na tak. Świetne żonglowanie słowem.
Pozdrawiam
To muszę:
"Jest więc z tobą tak, jak by ci dano utworzyć obraz, którego nie zdążysz zobaczyć i pytasz, jakim się stanie, zanim ożyje w cudzym spojrzeniu"
Ach!
Canulas i inni
Dzięki. Też bym sobie pododawał do ulubionych, ale nie wiem, jak. Może mi ktoś podpowie?
Klikasz juzerka, po prawej stronie - obserwuj
Canulas
żebym jeszcze wiedział, co to ten juzerek, tobym podskoczył z radości
nerwinka, przepraszam. W slangu juzer, juzerka to użytkownik. Klikając "obserwuj" możesz takiego delikwenta lub damę włączyć do nieco prywatniejszego grona, dzięki czemu... - w sumie wiele nie zyskujesz.
Niestety nie ma możliwości tworzyć prywatnych zestawów (list) samych utworów.
wybacz, ale pod względem elektroniki znajduję się w czołówce pierwszoklaśnych głąbów.
Można by czytać kilka razy i zawsze znaleźć w tekście coś nowego. Pięknie : )
Zawsze będę powtarzał, że poza warsztatem, do świetnego tekstu, potrzeba jeszcze jednego. Życiowego doświadczenia. Proza na najwyższym poziomie. Tyle ode mnie.
Bez zbędnych słów. Pięć.
Nie koniecznie wszytko rozumiem (po swojemu kombinując), ale zapis zacny.
Niekoniecznie - razem!
Przeczytałam Twój opis i widzę, że całkiem spory dorobek :) Ten tekst chyba najbardziej do mnie trafił, zerknęłam do poprzednich i najnowżeszego, ale jakoś średnio. Lubię utwory uszyte z metafor, ubrane w niedosłowność, takie które całe stoją klimatem. I ten rzeczywiście taki jest.
Poza tym wyglądasz (jeśli to Ty na zdjęciu) nieco podobnie do mojego, już niestety zmarłego wykładowcy, u którego pisaliśmy eseje i wszelkie reportaże. Pan F. Piątkowski :) Pozdrawiam.
jolka_ka
dla mnie tekst średni. pozdrawiam też
Przeczytałem tekst. To jest bardzo dobry tekst, lepszy, jak większość poezji białej dzisiejszej.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania