Poprzednie części: nocą w lesie
nocą śnią się demony
leżę całkiem rozbity
jak butelka po winie
szlam dookoła
zarzygane tramwajowe tory
uciec stąd
lecz nie mam dokąd
miłość odeszła przybyło lat
w siwych włosach gra wiatr
muzyka amok uspokaja
chwile ciągną się latami
nie są piękne
minie nostalgia
naciągam kaptur na garb
włóczę się bez sensu
glany pogniły
demony w nich sypiają
lecz ja nie mogę usnąć
bo gdy mi się śnią
nade mną wieczna noc
Komentarze (1)
Rzeczywiście przygnębiająca sytuacja
Ale też jest inna narracja
Weź się w garść chłopie
I nie gadaj o przegranym jełopie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania