Poprzednie częścinocą w lesie

nocą śnią się demony

leżę całkiem rozbity

jak butelka po winie

szlam dookoła

zarzygane tramwajowe tory

uciec stąd

lecz nie mam dokąd

miłość odeszła przybyło lat

w siwych włosach gra wiatr

muzyka amok uspokaja

chwile ciągną się latami

nie są piękne

minie nostalgia

naciągam kaptur na garb

włóczę się bez sensu

glany pogniły

demony w nich sypiają

lecz ja nie mogę usnąć

bo gdy mi się śnią

nade mną wieczna noc

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • realista

    Rzeczywiście przygnębiająca sytuacja
    Ale też jest inna narracja
    Weź się w garść chłopie
    I nie gadaj o przegranym jełopie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania