Poprzednie części:  nowy dzień

nowy początek

koniec początkiem

niech będzie moim

niechcianych żalów

złodziejem srogim

 

Z daleka niebo mi powiadało

klątwa jest klęską aniołów upadłych

w zbitym zwierciadle twych nocnych

marów przebrzydła zgnilizna

niedawnych czasów

 

Mizerny głosik w swej donośności

nie słyszą go ludzie doń zaślepieni

przeszywa strzałą tak zaostrzoną

coby ludzkości zagładę nieść

 

Swoim zasięgiem jednak sprowadza

się ku jednemu celowi

Umysł i serce tak gorejące

wykluczyć z tego przez co wykrwawia

duszę spragnioną wzajemnej czułości

 

Chciałam zobaczyć to co straciłam

choć nigdy moje nie było

ino ułudą ciągle karmiło

za duże komory pragnące bodźca

Następne części:  nowy dzień

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania