Nstyl/1 - Uzależnieni - SandraR

w temacie... Razem jak abakany, kochankowie z pogranicza abstrakcji i figur przedstawiających dotyk.

 

Z zewnątrz wyglądaliśmy jak dwa abakany wiszące obok siebie, miękkie i nieruchome, udające sztukę. Nikt nie wiedziałby, że w środku była gęsta, ciepła ciemność, bardziej przypominająca rozkład niż schronienie. Trwaliśmy tam jak owady, które zapomniały, że kokon to tylko etap a nie miejsce do życia. Powinniśmy byli go rozerwać, wyjść i przestać oddychać tym stęchłym powietrzem, ale zostaliśmy, bo ta miękkość trzymała nas jak nałóg, cicho i bezlitośnie. Każdy mój oddech napinał włókna, każdy twój ruch sprawiał, że kokon pulsował jakby nie chciał nas wypuścić. Oboje wiedzieliśmy, że to już nie była bliskość, tylko strach przed tym, co czeka poza nim.

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • Powinniśmy, ale zawsze są jakieś ale... O!
  • TseCylia 5 miesięcy temu
    Roma?
  • Z tym, że nie na pewno O!
  • Notopech 5 miesięcy temu
    ''Trwaliśmy tam jak owady'' – choć nie jestem pewny, to chyba wiem, o co chodzi...
    Typuję: Bettina
  • No nie wiem, czy wiesz O!
  • najmniejsza 5 miesięcy temu
    Może lepiej mówić za siebie co??. Słowo ,,my " w takiej formie i wersji wyraźnie mi tutaj nie pasuje.Nigdy nie mów za innych jeśli nie wiesz czego ktoś by chciał albo co by ktoś powiedział.Moze wcale nie znasz tej drugiej osoby.Pomysl o tym.
  • Roma 5 miesięcy temu
    Grafomanka, na chybił trafił.
  • Szpilka 5 miesięcy temu
    Stęchłe, ale trzymało, to chyba marazm. Stawiam na Romę, bo jeszcze nie stawiałam :)
  • TseCylia 5 miesięcy temu
    Roma ponownie
  • Grawitacja 5 miesięcy temu
    Grafomanka
  • Grawitacja 5 miesięcy temu
    Najmniejsza 😆
  • Pasja 5 miesięcy temu
    A teraz obstawiam TseCylię

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania