.

.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (26)

  • Nuncjusz 28.09.2016
    Też bym tak chciał czasami przytulić się do kogoś jak do mamusi i niczym się nie przejmować
  • Ritha 28.09.2016
    Pewnie, kto by nie chciał... Wierszyk ma też takie moje małe, osobiste drugie dno, ale to już interpretacja dowolna :)
  • O-Ren Ishii 29.09.2016
    Ritha fetysze i fetyszyki
  • Ritha 29.09.2016
    O-Ren Ishii pacz, jak Ty mnie znasz :)
  • O-Ren Ishii 29.09.2016
    Ritha no wiem, gadalysmy o tym więc xD
  • Ritha 29.09.2016
    O-Ren Ishii po pierwsze kiedy to było, po drugie nie myślałam, że skojarzysz, ale jednak Renka zęby zjadła na wierszach :D i nic się nie ukryje przed jej bystrą intuicją:>
  • O-Ren Ishii 29.09.2016
    Ritha Nie zapominaj, że mamy wiele wspólnego. Może to dlatego :D
  • Ritha 29.09.2016
    No pewnie dlatego :> Kiedyś nawet też miałam płonące włosy xD
  • O-Ren Ishii 29.09.2016
    Ritha No widzisz! No i super :D
  • Niemampojecia96 28.09.2016
    ''Oddam się w niewolę, a czeka mnie swoboda'' - dobra myśl, już znana, ale dobra.
  • Ritha 28.09.2016
    Serio? Nie obiło mi się o uszy... Miło, że zajrzałaś :)
  • Angela 28.09.2016
    Doskonale rozumiem, odpocząć przez chwilę od bycia silną, poczuć się jak mały, pielęgnowany przez kogoś kwiatek.
    Pogodzić się z tym, że nie ma się na coś wpływu i niech zajmie się tym ktoś większy-silniejszy - To marzenie wielu.
    Jednak ta chęć bycia pielęgnowaną po pewnym czasie brzydnie i po naładowaniu akumulatorów, można wracać do
    działania. (taka moja interpretacja) Zostawiam 5 : D
  • Ritha 28.09.2016
    Dobra interpretacja, to o uległości na różnych płaszczyznach i o paradoksie, że ciężko mną rządzić, a czasami jednak bym chciała po prostu zwinąć się w tą pozycję embrionalną, a świat niech się kręci, czyli tak sobie kminię, czyli dzień jak codzień:) Dzięki za opinię:)
  • Alicja 28.09.2016
    Zostawiam pięć. Dobry tekst. Czasem każdy ma ochotę odpocząć od tego biegu. Dziękuję za tekst, który przypomniał mi, że należ zwolnić tempo :)
  • Ritha 28.09.2016
    Proszę:) I dziękuję:)
  • Ritha 28.09.2016
    Aha, i dziękuję anonimkom :)
  • Freya 29.09.2016
    Dostrzegam niebezpieczeństwo w beztroskim oddawaniu się, komukolwiek i czemukolwiek. Nigdy nie wiadomo, jak zostanie to wykorzystane (kierwa... jak zostanie zrozumiane?) przez "zniewalającą" stronę i jakie będą szanse powrotu do samodzielności, czyli wolności. Skłonność do oddania się w "słodką" niewolę, jest zapewne podobnie urokliwa, jak chęć kontrolowania wszystkiego i wszystkich. Przykładem może być chociażby zmiana, jaka nastąpiła w USA po 11.09, w polityce i działaniach zapewniających wzrost bezpieczeństwa wewnętrznego. Coś za coś, zawsze są jakieś konsekwencje. Na krajowym gruncie, też straszy wizja tzw. "państwa opiekuńczego" i mam przekonanie, że również jest postrzegana odmiennie, przez udzielne strony. Nie jest przypadkowym zbiegiem okoliczności, struktura społeczna podległa i zależna od tzw. "układu", czy "grupy władzy". Dopóki znajdujemy się w górnych warstwach, jest malinowo, ale kto zapewni, że ten układ jest stabilny. Może się nagle okazać, że to już nie jest zabawa, tylko niewolniczy dogmat. Nuuu... "od rzemyczka do koniczka" i teges. Pacz, taki niewinny wierszyk, a jakie rozpiętości pojęciowe. Hejka;-)
  • Ritha 29.09.2016
    Oczywiście, temat niby płytki, a jednak jak się okazuje trochę głębszy. Na politykę też można by go przyłożyć, co też czynisz, i na różne takie tam, ruchy społecznościowe, typu na przykład, że ziemia jest płaska, co ostatnio jest na czasie. A co! Wyłączmy myślenie i dajmy się ponieść, pokierować na właściwa drogę. Od dawna tłumaczę wszystkim, że prąd to ściema, więc okrągła ziemia tym bardziej. No dobra, a tak poważnie, ważny (!) wers w wierszu:
    "...Komuś bystrzejszemu zawierzyć moją dolę..." - warunek konieczny, żeby cały eksperyment się powiódł i można było poddać się komukolwiek lub czemukolwiek z zachowaniem wspomnianego poczucia bezpieczeństwa. A z powrotem do samodzielności/wolności u mnie raczej nie ma problemu, to tak naturalne jak banalne "oliwa zawsze na wierzch wypływa". Pierwszy wiersz, który spłodziłam w męczarniach, miał górnolotny cel bycia, hm, po prostu wierszem, nie prozą. Tutaj już chciałam, żeby każdy wers miał znaczenie i tym bardziej mi miło, jak tak dogłębnie w nim grzebiecie ;) Dzięki za odwiedziny i załóż konto! ;)
  • Ritha 29.09.2016
    Aha i jeszcze chciałam dodać, że o potencjalnym, powiedzmy, niebezpieczeństwie i ryzyku jest ostatnia zwrotka :> Nom. I Ziemia miało być nie ziemia ;) Pozdr
  • Freya 29.09.2016
    Przecież czytałaś Terry Pratchetta i wiesz, że tak może być. U Larry'ego Nivena, świat jest pierścieniem wokół słońca, czyli też jest poniekąd płaski, a jednak okrągły. Wszystko jest względne, "tylko śmierć i podatki" są pewne. ;-)
  • Ritha 29.09.2016
    Ach, czytałam, ba czytam, bacznie obserwujesz, ale nie dasz się pokierować i założyć konto! :P W sumie racja z tą Ziemią, kajam... Wszystko jest możliwe! Tylko jakoś nie lubię jak na "odkrywcze" rzeczy wpadają ciemne masy, najczęściej kierowane przez jakieś zawistne moce, samotnych posiadaczy kotów, audycje radiowe itp. Jednym słowem, z patriotyzmem u mnie średnio xD
  • Upadły(D.F) 29.09.2016
    Mam więcej niż Angela powiedzieć? Nie da rady prawdy o wierszu na 100% się dowiedzieć :) Wiersz jest świetny i rymami rządzony, nawet wspaniałymi a tekstem z przekazem nie został zniszczony :) Czytając to mam nadzieję, że kiedyś piątki w dziesiątki zmienię :) Prawdziwa życiowa prawda o wolnej woli, jeżeli ktoś nam na jej konsekwencje pozwoli. I tak już kończę ten oto komentarz pokręcony, czytając twój wiersz czuję się sobą zawiedziony. Masz całkowitą rację czasem potrzeba nam kogoś kto nas prowadzi, kogoś kto po naszych głupich czynach do domu nas odprowadzi. i nie bedzie zważał na to co chcemy, czym się staniemy co dobrego,złego uczynimy. Będzie nami kierował i mamy nadzieję że rozsądek przy tym swój zachował. Daję ci więc pięć i zwiększam do pisania wierszy twoją piękną chęć :)
  • Ritha 29.09.2016
    Od początku się zastanawiam z kim/czym mi się kojarzy sposób Twojego komentowania. Olśnienie nadeszło - Mistrz Yoda! XD
    Dziękuję za wizytę i komentarz, zwiększający do pisania chęć :)
  • Upadły(D.F) 29.09.2016
    Ritha że jak? Mistrz Yoda? Dlaczego? Nie jestem starym próchnem (oczywiście za przeproszeniem dla starszych osób, nie tych fikcyjnych ) To było proste ubieranie słów w wierszyk i nutka psychologi w nim związana ale takiego czegoś bym się nie spodziewał od nikogo a tu taki psikus (Mistrz Yoda nie wiem czy to komplement ) ^^
  • Ritha 29.09.2016
    Upadły(D.F) no pewno, że komplement, on mówił raczej mądre rzeczy xD I w taki pokręcony sposób, że trzeba było się skupić, żeby zrozumieć ;) Luźne skojarzenie, nie denerwuj się tym :)
  • Upadły(D.F) 29.09.2016
    Nie denerwuje (wszak dziwnie się tylko z tym określeniem czuje ) Skoro trzeba się skupić to dobrze ale mistrz Yoda ze Star warsów? (cholera a myślałem że jestem kimś w rodzaju serialowego lucyfera ) :) Pisz dalej wiersze bo są dzisiejsze ( zawierają prawdę życiową a ty opisujesz je wspaniałą mową ) Dlatego ja już ci tu nie spamuje, bo już więcej na tą chwilę chyba nie wyczaruje :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania