brak

 

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (22)

  • Szpilka pół roku temu

    Horrendum w totalnym bezhołowiu. Biedni, sterroryzowani seniorzy, chyba nie ma kija na Edka i egona :(

    Ciekawy obrazek polskiej wsi, niestety, nie jest to imaginacja, bo często się czyta w prasie o ofiarach pogryzionych przez psa.

  • Anonim pół roku temu

    Tak, mój los niebawem taki sam, pewnie stąd dotykam tematu.

    Jakkolwiek jest to fikcja, to oparta luźno na realiach z lat 80tych i przełomu, a nawet do końca 90tych, i boiska na polanach i psy agresywne w terenie itd. Pies egon istniał i przewracał staruszki, był to pies mojego kumpla, niestety musiał go uśpić - nakaz dostał od władz, czy coś (ja tu daję happy end), a boiska na polanach były faktycznie dwa w promieniu półtorej kilometra ode mnie, a gdzie indziej, dalej, również, a psów więcej, a dużo dużych.

    Dzięki za wpad.

  • Aleks99 pół roku temu

    Dobry rytm, czyta się płynnie. Narracja taka stylizowana na od niechcenia, taka na żywca, jakby z ust wyjął komuś, ale dobrze z historia współgra. Szczęśliwe zakończenie? Ok, ale jakby było, tak jak w komentarzu napisane, że nakaz od władz, uśpienie. No zagrałoby to na emocjach mocniej, ale dzięki temu, że jest happy, to piesek w tej wersji uratowany. Kawałek dobrego tekstu, ja tam lubię takie opowieści

  • Anonim pół roku temu

    Narracja, jak z wsiowej gadki na temat, tak, to akurat zamierzone. Szczęśliwe zakończenie, żeby nie było smutku, a egon jest upamiętniony ze trzydzieści lat po... i daje może radość albo nie, w każdym razie raczej wesoło ma, mocniej grać na emocjach - przybijałoby.
    Nie wiem czy dobrego tekstu ten kawałek, ale za to wsiowego i na faktach tylko dobarwione.

    Dzięki za czytanie.

  • Aleks99 pół roku temu

    nie mam talentu jest w tym prawdziwość, więc jest dobrze

  • Anonim pół roku temu

    Aleks99, To w zasadzie jakoś tam cel osiągnięty i zadanie zaliczone.
    Dzięki.

  • NinjaC pół roku temu

    Masz fajną wiejską legendę o psie–bandycie, ale zamiast jednej sceny pod kościołem klepiesz protokół z wypadków.

  • Anonim pół roku temu

    Tak, bo jestem wsiowy i takie są mi bliskie. Bo egon chyba nigdy nie był pod kościołem (nie przysięgnę), był ateistą lub (co pewniejsze) wyznawał jakiegoś psiego boga lub jakiś zwierzęcy politeizm.

    Dzięki za skomentowanie.

  • ZielonoMi pół roku temu

    Wesołe.🤣

  • Anonim pół roku temu

    Jeśli tak, to cel został osiągnięty:)

    Dzięki za wgląd.

  • ZielonoMi pół roku temu

    nie mam talentu Do usług.

  • Notopech pół roku temu

    nie mam talentu, dobry i zabawny tekst. Wciąga. Mało tego, pokazuje także uroki życia na wsi. Dlatego uważam to spotkanie Edka z Egonem, za czysty przypadek albo cud życia na aucie. Zaowocowało ono (na pewno) więzią, pomiędzy człowiekiem a psem, utrwalając nie tylko przygody, lecz także poczucie bliskości.
    I jak się okazuje, są silniejsze to więzi – skoro pies potrafi wolność człowiekiowi wskazać.

  • Anonim pół roku temu

    Tak, odzwierciedla. Łatwo nie było, ale było zajebiście, bo nikt nie zdawał sobie sprawy, że jest nie łatwo. Pies potrafi, jeśli człowiek ma w sobie zaczątek, lub jest już, lub bardzo.

    PS
    Ona ma dom leśny w lesie ogrzewany ekologicznym drewnem, nad rzeką lub jeziorem z ogrodem i działką - możesz wbijać, wszak jesteś na bezrobociu (to lepiej, niż na polskiej rencie 1700 +/-). Jest wędkująca, więc nie zabraknie jedzenia.

  • Notopech pół roku temu

    nie mam talentu, nie mam samochodu, jedynie rowerem mógłbym dotrzeć do polskiej granicy, choć wymagałoby to czasu -:)

  • Dzień dobry, rozpoczynamy głosowanie! https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-proze-glosowanie-w935/#reply Zapraszam do oddania głosów. Przypominam również, że uczestnicy głosują obowiązkowo - w przeciwnym razie ich teksty otrzymają punkty minusowe (dokładnie -3)

  • Anonim pół roku temu

    Tak panie.

  • Pieschopata pół roku temu

    Egon Ogon

  • Anonim pół roku temu

    To on, dzięki za wgląd.

  • droga_we_mgle pół roku temu

    Podoba mi się, i styl i historia. (Choć wiadomo, z pewnymi rzeczami się dobrze obcuje tylko w takim kontekście... w realu już gorzej) koniec trochę urwany.

    Pozdrawiam :)

  • Anonim 3 miesiące temu

    W realu - no właśnie, dlatego tworzymy sobie światy poprzez fikcje literacką, czasem są lepsze, a może nawet dość często.
    Dzięki za wgląd

  • Garść 3 miesiące temu

    Cześć, jak dla mnie to rozbudowana metafora reakcji na lęk wobec nieuchronnej starości, jej paskudnych objawów, które też dotkną Edka ( chyba z Mrożkiem się kojarzy).
    Ego - łacińskie "ja", tutaj uciekające od personifikacji w szczeniaka, znalezionego podczas piłkarskiej rywalizacji. Czy to kara za obrażanie, niemoralne ataki na stare kobiety w powyższej historii? A może ucieczką od świadomości, że to o czym Edek myśli (kreuje w fikcji) jest jedyną dostępną formą jego walki z własną, odrażającą, daleką, ale jednak przyszłością?
    Egon kręci właścicielem, bo jego pierwszy dom jest o eon starszy. Trudno z tak doświadczonym piechem walczyć, egon wszak broni Edka przed strasznymi myślami przy pomocy odrażającej fikcji.
    Uciekają od odpowiedzialności, gniewu Superego, w kryjówki jaźni, czyli na jej terytoria podświadome.
    Tak mi się poukładało.
    Po

  • Anonim 3 miesiące temu

    Zaprawdę jest to głębia wnikliwością mocno kuta i interpretacyjnie nadająca nowy wymiar, niejako rozszerzając akcję na przestrzeń i czas.
    Czynisz głębszy wgląd, niż każdy dół wykopany przez egona.

    Dzięki za wpadnięcie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania