po sąsiedzku
bo wie pani
jeszcze wczoraj wisiał tam pies
na sznurku od balonika
wisiał i pękł
balonik nie pies
ten pies to nawet nie szczekał
tylko wył po nocach
przebili i psa
pod wieczór jakoś
między obrządkiem a kolacją
to i widły były pod ręką
zaraz z rana w tym miejscu
zawisł właściciel
balonika sznurka i miski czegoś
co nie warte było szczekania
wisiał spokojnie jak nie on
tak to już dawno by wszystkich okładał
podobno przyśnił mu się Azor
cały we krwi
z trzema dziurami w boku
w pysku trzymał sznurek
balonik pęczniał obok
Komentarze (18)
Daję 5, jednak z tym, to od moich ulubionych wierszy proszę jak najdalej :)
Życie.
No cóż→Jakbym Igalgę czytał:)
Bardzo zmysłowy tekst. Można by teledysk nakręcić... oniryczny, z lekka zamglony bryzą krwi itp.
Kwestia balonika, jest tu istotna, gdyż wyostrza pozostałe obrazy, na zasadzie przeciwieństwa.
Lub nie→gdy np wyobrazić sobie w ostatnim wersie, że koniec sznurka, wieńczą napęczniałe zwłoki w stawie→jak balonik:)
A jelito to... sznurek↔Pozdrawiam:)↔5
DD - jaka makabryczna wizja... Brrr!!! Jakbym siebie czytała ;)
Dzięki wielkie. Pozdrawiam.
Smutne. Biedny pies... Żal mi go. No, w każdym razie, piękny, ciekawy wiersz. A ten balonik to trochę przerażający. Zostawiam 5 ;)
Bo to jest bajka dla niegrzecznych dzieci, Onyx.
Dzięki.
ostatni z ostatnich gryzą psy widłami
:(
Zabolało gdzieś od środka, jak bym widłami dostała.
:(
IgaIga ale to był chyba raczej pozytywny komentarz. Znaczył że dotarło, mniej lub bardziej wedle zamysłu, ale jednak.
Angela - no wiem, wiem. Dlatego smutamy razem.
Okrutnie smutna treść.
Pozdrawiam
Ano. Dzięki.
Pozdrawiam.
Razi mnie trochę brak znaków :/ mimo wszystko za przekaz leci 5
U mnie zawsze bez znaków.
Dziękuję.
Dziwny, niepokojący i tajemniczy tekst z mocnym, koszmarnym zakończeniem. Jest udany nastrój i klimat horroru. 5, pozdrawiam :-)
Dziękuję, Piotrze.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania