Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Pod tym samym niebem. W tym samym piekle. Cz 6
Apokalipsa nie nastąpiła, żadnego nalotu, ostrzału artyleryjskiego, rajdu dywersantów. Tak jakby radziecki sztab całkowicie zignorował informację o niemieckich pozycjach w tym rejonie.
– Pewnie nie dotarli do swoich. – Rozważał Kurtz przyczynę takiego stanu rzeczy. – Chciał mnie pan widzieć, Herr Hauptsturmführer. – Nadal stojąc na baczność wewnątrz biura, zwrócił się do Hessa.
Mężczyźni nie wiedzieli, że zbiegłym jeńcom, wprawdzie udało się przebić na radzieckie pozycje, jednak śledczy Śmierszu byli bardziej zainteresowani przyczyną ich dostania się do niewoli niż zaznaczeniem na mapie kolejnego punktu.
****
Starszy strzelec Koskolow zmrużył opuchnięte oczy. To on zabił niemieckiego wartownika, kiedy uciekali z niemieckiego sztabu. Czekał teraz na przesłuchanie, prowadzone przez Majora przydywizynej jednostki kontrwywiadu ŚMIERSZ. – Nie jestem dezerterem. – Uspokajał się w myślach. – Do niewoli trafiłem, jak byłem nieprzytomny. Powiem majorowi, gdzie Fryce mają sztab oraz artylerię przeciwlotniczą. Na pewno już jutro wrócę do swojej jednostki. – Podziękował sobie w myślach, że zapamiętał, gdzie Niemcy rozmieścili owe działa. Te informacje czynią go bohaterem a nie dezerterem i wrogiem ludu.
– Wasyl Koskolow Wejść! – Rozkazał potężnie zbudowany sierżant NKWD.
– Tak jest towarzyszu sierżancie.
– Dla Was obywatelu sierżancie, Koskolow – Odpowiedział twardo podoficer. Koskolow dopóki nie zostanie zrehabilitowany tracił stopień, więc mężczyzna w czapce z niebieskim pasem był dla niego teraz obywatelem, nie towarzyszem broni.
Major nie odrywał wzroku od akt, kiedy Wasilij wszedł do biura. Było to małe, ciemne, duszne pomieszczenie, oświetlane jedynie lampką na biurku majora. Za krzesłem majora poza szafką z aktami obligatoryjnie wisiał portret towarzysza Stalina.
– Siadać! – Surowo rozkazał major. Do niedawna starszy strzelec zajął miejsce na jedynym wolnym krześle w pomieszczeniu. Pół kroku od niego stanął potężny sierżant. Major z obojętną miną przeglądał akta Koskolowa, nie pierwsze tego dnia.
– Mówić! – rozkazał.
– Towarzyszu majorze…
– Obywatelu majorze – sprostował oficer kontrwywiadu.
– Obywatelu majorze, melduje, że 5 lipca byłem celowniczym działa przeciwpancernego... – Starszy strzelec nakreślał majorowi historię dostania się do niewoli. Teraz by się zrehabilitować postanowił opowiedzieć o niemieckich pozycjach obronnych. – Kiedy prowadzili nas na przesłuchanie… zaraz pokażę na mapie, gdzie dokładnie widziałem ukryte niemieckie działa przeciwlotnicze. – Mówił szybko, jakby od tego, co zdąży powiedzieć, zależała jego rehabilitacja w oczach Śmierszu i ludu radzieckiego.
– A nasze działa też widzieliście, Koskolow? – zapytał jadowicie major, nie odrywając oczu od akt.
– Nie rozumiem towa… to znaczy Obywatelu majorze.
– Tak chętnie chcecie pokazać mi niemieckie działa na mapie… Mogę być całkowicie pewien, że równie chętnie frycom opowiadaliście o naszych pozycjach. – Niedoszły starszy strzelec zaniemówił, poczuł nagle olbrzymi ścisk w gardle. Dłonie zaś momentalnie zaczęły mu drżeć.
– Powiedzcie Koskolow – Major pierwszy raz podczas rozmowy spojrzał w oczy przesłuchiwanego – Kiedy pierwszy raz pomyśleliście o zdradzie ojczyzny? Już w niewoli, czy jeszcze przed bitwą?
****
– Spocznijcie, Kurtz! – Obersturmführer rozluźnił się lekko. Hess odpalając papierosa otworzył swój skórzany mapnik. – Tak, jeszcze dzisiaj ruszamy – Hauptsturmführer Hess spojrzał na mapę, – musimy wzmocnić natarcie. – poszukał na niej miejsca, do którego ich batalion miał się docelowo udać. Z trudem przeczytał nazwę miejscowości – Pro…cho…row…ka, – Zaciągnął się papierosem – Iwan ma naprawdę skomplikowane nazwy. – powiedział jakby do siebie.
Komentarze (2)
/kontrwywiadu ŚMIERSZ – Nie jestem dezerterem./ – kropka
/– Mówić! – Rozkazał./ – Mówić! – rozkazał.
/– Obywatelu majorze. – sprostował oficer kontrwywiadu./ – Obywatelu majorze – sprostował...
/celowniczym działa przeciwpancernego – Starszy strzelec/ – celowniczym działa pancernego. – Starszy strzelec
/– Dla Was obywatelu sierżancie, Koskolow. – Odpowiedział twardo podoficer./ – Dla Was obywatelu sierżancie, Koskolow – odpowiedział twardo podoficer.
Nie wszystko wyszczególniłem...
Widać, że masz problem z poprawnym zapisem dialogów, nie rozumiesz zasad, no i te ubóstwo kropek albo wręcz przeciwnie w innych miejscach.
cul8r
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania