...
I po kiego grzyba tu zaglądasz? Tu nic nie ma, heloł! Poszedłbyś/poszłabyś z kangurem na spacer, posprzątał_a, poczytał_a, poszedłbyś/poszłabyś szerzyć dobro (albo zło, ja już się nie wtrącam), zamrozić śnieg, napisać ukrytą wiadomość i zostawić ją w jakiejś książce w bibliotece... No cokolwiek!
Komentarze (118)
Hmmm, znowu myśli samobójcze i te nieszczęsne żyletki... Tyle że tym razem sytuacja konkretniejsza, bo bohater/ka bardziej zdeterminowany i pogodzony z losem... No i przekleństwa na pewno dodają stanowczości sytuacji.
No, nawet niezłe, ale to raczej nie moja tematyka, szczególnie że drugi raz z rzędu coś takiego u ciebie czytam. I może jednak to kontynuacja tamtego? Ogólnie jak już tak to ciągniesz, to po cichu liczę na jakiś finał, wyjście z sytuacji!, odkupienie dla narratorki.
Bo sama autopsja jest ok, ale wolę, gdy kończy się ona jakimiś wnioskami...
Pozdrawiam
Kontynuacja - może. Może będzie jakiś finał, choć nie planowałam.
Dziękuję bardzo za komentarz
Również pozdrawiam
OnyX↔Ja nawet mam upatrzone drzewo w pobliskim lesie:)↔W takim ładnym zakątku:)
Schodzić, gdy ptaszki śpiewają, a promienie słońca wytyczają drogę:)
No ale, raczej płonne nadzieje na realizacje. Za dużo kłopotu dla bliskich:)↔Chyba najłatwiej, to zasnąć na mrozie:)
Co ja w ogóle piszę? To chyba Dondi?↔Pozdrawiam:)↔%
DD, ano ładnie umrzeć na mrozie, tak romantycznie, wpatrując się w gwiazdy :)
Onyx też coś dziwnego pisze :D
Dziękuję bardzo
Dekosiu mój kolega tak umarł. Żona cudowna została. Wszyscy zostali. W lesie wisiał.
Daj temu drzewku żyć bez takich strasznych ciężarów.
Nie, to już odgrzewane kotlety... raz może być ciekawie, drugi raz na ten sam temat - przesada. I żeby jeszcze coś nowego, a tu powielanie tego, co było i to drobiazgowe.
''zaświecam światło'' - włączam światło.
'' nie pozwalając nikomu do siebie dostrzec,'' - dotrzeć
Mnie też zaintrygowało te "zaświecam", ale nie pisałem. Słownik (https://sjp.pwn.pl/sjp/;2544342) wskazuje, że jest to słowo poprawne. W języku tzw. ogólnopolskim faktycznie dziwnie to brzmi, ale najwyraźniej jest poprawne. Zgaduję, że to jedno z tych małopolskich wyrażeń, które Onyx świadomie lub nie przemyca do swoich tekstów
Heh, faktycznie odgrzewane kotlety, ale...
Dziękuję bardzo za komentarz
Pan Buczybór w sumie możliwe, że to to "dziwne małopolskie wyrażenie". Regionalizmy stosuję nieświadomie, tak po prostu mówię od zawsze, więc ciężko się od tego odzwyczaić, nawet w tekstach, a i nie chcę się odzwyczajać ;)
Onyx no i nie odzwyczajaj się. Język jest dla autora równie ważny jak twarz
Onyx regionalizmy - no można używać w swoim środowisku, ale to nie jest poprawna forma i każdy spoza Twojego regionu zwróci Ci na to uwagę, dlatego powinnaś trochę pracować nad ogólnie przyjętym słownictwem, właściwie dla swojego dobra. No chyba, że nie zamierzasz wystawić nosa poza granice swojego województwa. Ale już wystawiłaś, bo piszesz na ogólnopolskim portalu.
laura123 na jakiej podstawie chcesz "zamknąć" myśl autorki w sztywnych ramach?
Tekst napisany w formie "kartki z pamiętnika", bohaterka wypowiada się w charakterystyczny dla siebie sposób, wyraża emocje i ma prawo do wyrażania myśli językiem potocznym, gwarą (szkolną, wiejską, kryminalną, używaną w danym środowisku).
Jakbyś wyściubiła nos poza granice własnego ograniczenia, to może następnym razem pomyślisz, zanim napiszesz coś bez sensu.
"No chyba, że nie zamierzasz..." - naprawdę?! Delikatnie zwrócę uwagę, że piszesz na ogólnopolskim portalu. :)
Akwadar coś Ci się pomerdało, jakie ''zamknąć myśli w sztywnych ramach''? Poprawna polszczyzna, to sztywne ramy?
Zacznij trochę myśleć!
Laura
A co ze zwrotem zaświecić światło?
Wydaje się on masłomaślany, ale Słownik współczesnego języka polskiego (Przegląd Reader’s Digest, Warszawa 1998, t. II, s. 632) zamieszcza go wśród przykładów z użyciem słowa zaświecić (np. Zaświecić światło, bo nic nie widać). Lepiej jednak mówić i pisać włączyć światło, zapalić światło.
https://obcyjezykpolski.pl/wlaczyc-swiatlo/
Czyli wyrażenie jest poprawne, ale niezbyt piękne ?
Szpilka ''zaświecam'', to nie zaświecić, czy świecić.
Laura
zaświecać
książk.
włączać źródło światła
https://wsjp.pl/index.php?id_hasla=17451
laura123 a poprawną polszczyzną jest uporczywe pisanie "chyba, że". Ogarnij się i przeczytaj ze zrozumieniem, co napisałem, bo atakując na ślepo kogo popadnie, nie zabłyśniesz.
A swoją drogą, powinnaś popracować nad brakami w podstawach.?
Akwadar Ilość powieści posługujących się stylizacją opartą na regionalizmach, posługujących się gwar ą czy slangiem (mniej lub więcej) jest zatrważająco duża.
Niektóre z nich zdobyły najwyższe wyróżnienia literackie.
Przedziwna jest teoria o ich niepoprawności w kontekście sztuki
pansowa ma kobita parcie na zabłyśnięcie, ale nie ma, co się przyjmować, najwyżej trochę pośmiejemy się i tyle.
Akwadar Bo niepoprawne było by w kontekście wypracowania, ale opka?
Podobnej klasy i poziomu zarzut sformułował narrator wobec nerwinki, bo tamten użył zwrotów niepoprawnych językowo jako stylizację.
Gdyby to był błąd (co od razu widać) to co innego.
Ale jeśli ja, pisząc opko osadzone w realiach kieleckiej wsi zawrę słowo kompe (kąpię), to czy to błąd, czy stylizacja?,
Albo to faktycznie próba zabłyśnięcia, albo ciasnota doktrynerska bez fantazji i polotu.
Akwadar nad brakami i ty powinieneś popracować, geniuszem nie jesteś.
laura123 nie jestem, pracuję i Tobie polecam, żebyś nie wprowadzała ludzi w błąd.
Akwadar proponowanie, żeby ktoś pisał wg ogólnie przyjętych norm jest wprowadzaniem w błąd?
laura123 nie pogrążaj się. Normy dotyczą również możliwości stosowania gwary, regionalizmów i mowy potocznej w tekstach.
Akwadar niech stosuje skoro takie autorytety zalecają, jak pójdzie do szkoły średniej, to ją szybko naprostują.
Akwadar W szkole pisze się wypracowania, a nie opowiadania.
Ktoś ma kłopot z rozróżnieniem.
Zajmij się, gnido, sobą. Ja nie patrzę na idiotyzmy, które wypisujesz. Także won!
pansowa szkoda na nią prądu.
Akwadar a co Ty taki zgodny z tym pacanem? Rozumu swojego nie masz? Debil Ciebie prowadzi?
laura123 Zdaje się, że pisałem do wodniaka i cię nie wyzywałem.
Agresja dowodzi, że mam rację.
gnido, opowiadań się w szkole nie pisze, od kiedy?
Akwadar Ano szkoda.
Sama zużyła, bo najwyraźniej ją popieściło.
laura123 Od zawsze.
Pisze się różne rzeczy - wypracowania, rozprawki etc, ale opowiadania to na kółku polonistycznym.
I bądź uprzejma się nie przedstawiać.
Wszyscy cię znamy.
Chyba cos ci się pomyliło, nie wiem z czym, jeżeli uważasz, że opowiadań się w szkołach nie pisze. Pisze się opowiadania, rozprawki, eseje, reportaże itd. Wszystko po to, żeby uczeń nie wyszedł zielony i ciemnoty nie wciskał innym.
Poza tym pisałam z Akwadarem, nie z tobą, więc zjeżdżaj!
laura123 Tak że w kontekście twojej wypowiedzi pisze się rozłącznie pani polonistko.
TAK ŻE dobrze, że nie uczysz nikogo.
laura123
Wszystko zależy od sytuacji. Wtrącenie regionalizmu czy popularnego błędu językowego w narracji książki o innych czasach historycznych lub fantasy, byłoby błędem. Ale nie w narracji pierwszoosobowej, nie osadzonej w konkretnym miejscu i czasie. Bo nawet błędy językowe mogą być użyteczne, jeśli oddają styl życia danej postaci. Czytałaś może "Kwiaty dla Agalernona"?
Szpilka O, moja babcia tak mówiła; zaświeć no światło, bo ino przewrócić się można :D
I było to trzydzieści lat temu na wiosce na końcu świata :D
Rozrywkowy Pewnie nie pisała opowiadań w szkole.
Zaciekawiony gdyby to było pisane gwarą, to nie ma problemu, ale takie pojedyncze ''zaświecam światło'' razi jak diabli, i to jeszcze u młodzieży. Brakuje jeszcze ''bierę i ide''
A nie wiem, może na tajnych kompletach coś tam pisali, ale wątpię, żeby były takie tam, gdzie mieszkała
Rozrywkowy Biedna babcia.
Bez kaganka oświaty.
Gdyby wtedy choć portale literackie były i fachowcy z właściwym wykształceniem, to by miała super.
Zamiast sowy - sępa sobie wstaw, bo z tym więcej ciebie wiąże. czekasz jak debil na czyjś wpis i jak nawiedzony się tu produkujesz. Kto by co nie napisał - debil musi wydać głos.
pansowa A wiesz, że czytała książki na głos i momentami byłem zmuszony tego słuchać. Nie potrafiła czytać po cichu.
laura123 Do mnie piszesz?
Spoko, nie zamierzam się kopać z głupią kobyłą.
Dupa węża jest mniej ciasna niż twój intelekt i wiedza.
Rozrywkowy Fajne.
laura123
Tak działają regionalizmy - wplatają się w język nawet jak nie mówisz stricte gwarą. Na przykład u mnie na folię, którą owijają czekoladę, mówią "pazłotko". Ro regionalizm kresowy. W pozostałych regionach nazywają ją "pozłotko" i "sreberko".
Jeśli narratorem jest postać, to może ona popełniać błędy językowe, bo ludzie nie mówią idealnie poprawnie wszystkiego.
Zaciekawiony postać, to młoda dziewczyna, dla której powinno być wstydem pisanie wg mowy babć, niemniej dostanie wycisk w szkole, to się szybko nauczy poprawnej polszczyzny. Oczywiście, kiedy wyjdzie z podstawówki. Tam nie będzie, że regionalizm, że dupa - rzepa.
Ludzie mówią piękną gwarą, śpiewają, ale przy tym poprawnie mówią i piszą.
laura123
Niemniej to wcale nie takie rzadkie, że ludzie mówią "polszczyzną ogólną" ale wplatają w to pojedyncze regionalizmy, które słyszeli w domu. I dlatego w narracji pierwszoosobowej jest to dopuszczalne jako element stylu danej postaci.
Rozrywkowy
No, tak się potocznie powiada, ale potocyzmy mają to do siebie, że z czasem wchodzą do starannej polszczyzny, czekam, kiedy "SE" wejdzie, bo mi się bardzo podobuje ?
Zaświecić światło ociera się o pleonazm, ale jest poprawne, lepiej powiedzieć - zapalić światło.
Rozmawiałam z Polakami, mieszkającymi wiele lat na obczyźnie, ich język był bardzo skostniały, a pewien lekarz nawet mnie opiórkował, gdy wytrzeszczyłam gały na jego - hooverować.
Zaciekawiony weź, do niej nic nie dociera. Tępa jest do bólu.
Zaciekawiony, słyszeć w domu, a wyrażać się poprawnie, czy to zbyt trudne?
Szpilka Czytałem kiedyś książkę napisaną przez Polaków z Chicago. Pojawiały się tam słowa o formie przedwojennej. To częsta sytuacja, że grupa imigrantów oderwana od ojczyzny zachowuje pewne archaizmy. Może to brzmieć dziwnie, ale pod wieloma względami angielski amerykański jest bardziej archaiczny od odmiany brytyjskiej.
Akwadar idź na lekcje do sępa, bo jeszcze trochę ci do niego brakuje, choć niewiele. Ale trenu, będziecie obaj na jednym poziomie atakować wszystko, co się rusza.
Powodzenia!
laura123
W takim razie trzeba się zastanowić, jakim rodzajem wypowiedzi jest ten tekst dla jego narratorki? Bo mi wygląda na test prywatny, wpis w pamiętniczku lub po prostu myśli. To nie jest wypowiedź publiczna ani rozprawka w szkole.
Rzecki w "Pamiętnikach subiekta" też nie wypowiadał się w pełni poprawie wedle ówczesnych zasad.
Akwadar Chodź Wodniak.
Jeszcze się głupotą zarazimy, a na to nie ma szczepionki.
Może powinna przyjąć tylko szczepienie na wściekliznę?
laura123 opanuj emocje...
Zaciekawiony
Zgadza się, oni bardzo dbali o poprawność językową, a przecież język żyje i się zmienia ?
Akwadar Już dostała jebca.
Ja brytfanka.
Jak*
pansowa nie grozi mi zarażenie, jestem uodporniony na niewiedzę ;)
Akwadar Jakby ci pani polonistka powiedziała, że nie wolno tak pisać, to byś uwierzył :)
Miejże jakieś autorytety!
Szpilka to tekst napisany w narracji pierwszoosobowej, w formie pamiętnika, dziennika, w którym bohaterka ma prawo wyrażać się jak chce, we właściwy dla siebie sposób i z własnego punktu widzenia. L23 nie może tego pojąć, że tak jak w dialogu można używać słów najróżniejszych (gwara, niecenzuralnych, wymyślonych).
pansowa jestem w stanie uwierzyć we wszystko, nawet w polonistki o poziomie wiedzy L23. Szkoda tylko drzew na wyrzucane do kosza teksty takich "znawczyń".
Akwadar Idę coś zjeść, bo aż mnie zeczczyło na takie teorie, wiedzę i agresję.
TAK ŻE.. TEN TEGO... :)))
pansowa bywaj ;)
Akwadar
Jasne, Wiecheckiego np. krytkowano za jego gwarowy styl, a przecież dziś to językowa perełka i niesamowity humor.
Ja się tylko odniosłam do poprawności językowej, bo grzebię w naszym ojczystym, żeby obcy lepiej zrozumieć ?
Zaciekawiony, dla mnie jest to wypowiedź nastolatki, dlatego zareagowałam na ''zaświecam światło'', gdyby cytowała babcię, nie byłoby problemu.
*krytykowano
Akwadar jakie emocje? Że zniżasz się do dna? Twój wybór.
Soją drogą, jeśli ''zaświecam światło'', to ''zagaszam'' czy jak?
Laura
The show must go on ?
Szpilka ale zagaszasz czy nie, a może zaświecasz? Przyznaj się bez bicia.
laura123 no właśnie nie bedę się zniżał do dyskusji z Tobą. Chyba że się podciągniesz z oczywistych oczywistości.
Akwadar Użyć tu określenia "Tępa dzida", to jakby dzidę obrazić.
Akwadar najważniejsze, żebyś do mądrego inaczej się zniżył i ćwierkał, jak ptaszki.
Pa!
laura123 "Także won!" Pani polonistko, jest różnica między tak że, a także.
Opalony Ernest Już to napisałem wcześniej.
Piana płynęła potokiem.
pansowa Teraz doczytałam. Pahdą. Nie zmienia to faktu, że pani polonistka nie potrafi poprawnie pisać. A taki mgr inż od obróbki skrawaniem już tak.
Wnioski nasuwają się same.
Opalony Ernest, nie masz humorku, może znowu wymień dziadka na jakiś młodszy model i odżyjesz... nie ma chętnych, przecież ty taka cudowna?
pansowa piana to tobie płynie, non stop. Nie pijesz, czy co?
laura123 Jesteś z wykształcenia filologiem polskim. Masz pretensje do bycia krytykiem
ecenzentem. A nie potrafisz pisać poprawnie??
I nie tłumacz się paroksyzmem w palcu.
Opalony Ernest nie potrafię i co, masz z tym problem? Boli cię to?
Ty piszesz jak w zeszycie szkolnym z podstawówki, i nie widzisz, że to obciach, więc co inni ciebie obchodzą? Na sobie się skup i na dziadku.
Opalony Ernest Meblościanka czuwa.
TAK ŻE... WIESZ... :)))
laura123 :)))
pansowa czuwasz, czuwasz... przez całe dnie. Masz zacięcie, tylko podziwiać!
laura123 Ale ja nie jestem polonistą!
Ty tak.
I wtopa.
I zamiast żartobliwie ująć swój błąd - prywatą jedziesz.
Ot klasa!
laura123 :)))
Biedactwo.
Opalony Ernest Jeśli dowcip byłby tak lotny jak autor... :)))
pansowa My tu gadu gadu, a czy tu ktoś o ratunek nie woła?
O Kamyczkowatej piszę.
Opalony Ernest ?
pansowa Uważam, że coś jest nie tak.
Opalony Ernest Warum?
pansowa Darum. Z treści. A może przewrażliwiona jestem.
Opalony Ernest Może użyjesz kanał prywatnego, aby mnie oświecić?
pansowa Bo nie jest pewnym czy to opowiadaniefikcja czy wołanie o pomoc.
Opalony Ernest masz rację, ale wolałabym żebyś nie miała.
Opalony Ernest To drugie w tematyce.
Nie wiem...
pansowa Nie mam kontaktu z Kamyczkowatym onyksem, jak i z Lamb, w każdym razie awatar refluks sié o te obesrołki martwi.
Opalony Ernest Trza luknąć na pitolenie.
Nie pomyślałem o tym z tej strony.
Zaciekawiony na lubelszczyźnie mówi się "złotko" :-)
Laura
To amatorski portal, a nie udział w olimpiadzie polonistycznej, więcej luzu ?
Bycie nastolatkiem jest cholernie trudne, fakt. W sumie, no wiesz, najlepiej mają emeryci, bo najbardziej pragną żyć, odsunąć kostuchę. Jest na co czekać. Wszystko się zmienia, pamiętaj!
Pozdrawiam serdecznie.
Mocny tekst, ujął.
Wrotycz z ust mi to wyjęłaś. Bycie nastolatkiem jest okropne. Potem jest tylko lepiej.
Najlepszym sposobem na samobója jest powiesić się na kablu od myszki bezprzewodowej. Albo biegać tak długo po łąkach i lasach, póki człowiek nie padnie z wycieńczenia. Super sposoby, od lat z nich korzystam.
Mroczne rozkminy ma bohaterka, mam nadzieję, że wyjdzie z tego impasu
Rozrywkowy J.Kosiński wykombinował, żeby głowę owinąć plastikową torebką, zanurzyć się pod wodą w wannie, ale przedtem zażył większość ilość alkoholu i prochów. Niezły sposób, bo faktycznie nie odratowali go.
Lepsza metoda to wypłynąć łodzią gdzieś na południowy Pacyfik lub Ocena Indyjski, owinąć sobie stopy łańcuchem, do drugiego końca przyczepić kotwicę, wyrzucić ją za burtę. Kilka minut i po wszystkim. Dodatkowa zaleta to, że nigdy nie odnajdą ciała, bo w tych szerokościach geograficznych woda kotłuje się jak w pralce. Po zaginionym nikt płakać nie będzie.
Narrator Jakoś podobnie chyba umarł Martin Eden - ten bohater powieści Jacka Londona o tym samym tytule. Rzucił się w otchłań jakiegoś oceanu.
Rozrywkowy Zgadza się tylko nie sądzę, żeby komuś wystarczyło sił i odwagi pójść jego drogą. Nocą wyskoczyć z kabiny statku, zaczerpnąć powietrza ile tylko pomieszczą płuca, zanurkować, pogrążać się coraz głębiej, nie zważając na ból duszenia, w głowie ogłuszający huk spowodowany ciśnieniem, oszukać instynkt życia, nurkować coraz głębiej, zbyt głęboko aby na powierzchnię wypłynąć żywym. Przyznasz piękny to koniec, lecz zbyt książkowy. W rzeczywistości London zmarł w swoim łóżku, zmagając się z chorobą, prawdopodobnie po przedawkowaniu leków przeciwbólowych.
Narrator znam nastolatki, co się topiły w Wiśle. Znaczy skakały z mostu. I żyją na szczeście.
Polecam lekturę „Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią”. Znakomita historia zakończona pięknym morałem: kostucha zapuka do każdego, nawet swojego przyjaciela, tylko nie wiadomo kiedy.
Co do treści, pomijając jazdy pod tekstem, bohaterka potrzebuje, żeby ktoś za łeb przytrzymał i powiedział:
Nie, kurwa, nie dajesz sobie rady. Pomogę. A jak nie będę potrafić, to chociaż wysłucham i przytulę.
Poruszające i współczesne do bulu.
bólu*
"Upić się, przedawkować środki nasenne"
W Twoim wieku to robiłem, ale przerażasz mnie, bo teraz czasy są inne (podobno zawsze są).
Żyłę trzeba ciąć wzdłuż, nie kończ, poczekaj do osiemnastki - zaradzimy...
Tulam Nyksiu najmocniej. Żyletki się nie wbija, tylko pociąga się nią więc mam jakąś głupią nadzieję że to jedynie fikcja literacka.
Miałam opracowany temat w najdrobniejszych szczegółach. Dzięki Bogu żyję i jestem wdzieczna. Może jeszcze coś fajnego przede mna. Jak i przed Tobą albo Bohaterką.
Ściskam na wielkiego ciepłego dobrego miśka. Cho no tu jeszcze raz, bo znów tulam.
Bycie nastolatkiem, to taki chrzest bojowy. Coś już się wie, choć nic jeszcze niepoukładane, hormony buzują, i trochę potrwa, zanim ich funkcjonowanie się unormuje. Trzeba znaleźć miejsce w grupie, walczyć. Do tego szkoła, rodzice. Nadrabianie miną na porządku dziennym. Niektórzy marzą by zamknęli ich w wariatkowie (tam nie trzeba niczego udawać!), niektórzy faktycznie chcą ze sobą skończyć. To dorastanie wpisane w naszą biologię.
Zastanawiam się, czy powinno być krzepiące, że miliony osób w tej chwili tak właśnie czują? Trzeba to przeżyć, przeczekać.
Życie nie jest łatwe, ale jest piękne.
Autentycznie wyglądający tekst.
aaaaaaaaaaaa.............
Zapraszamy do zabawy ze stusłówkami!
Dekaos Dondi proponuje tematy. Może trochę dziwne. Nie wiem.
1↔Za smutno na śmiech, za śmieszno na smutek.
2→Tam gdzie szybują cienie fruwających ptaków.
Czas do 10 września do 23.59
Liczymy na Ciebie!!!
Literkowa
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania