...

I po kiego grzyba tu zaglądasz? Tu nic nie ma, heloł! Poszedłbyś/poszłabyś z kangurem na spacer, posprzątał_a, poczytał_a, poszedłbyś/poszłabyś szerzyć dobro (albo zło, ja już się nie wtrącam), zamrozić śnieg, napisać ukrytą wiadomość i zostawić ją w jakiejś książce w bibliotece... No cokolwiek!

Średnia ocena: 4.1  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (117)

  • Pan Buczybór miesiąc temu
    Hmmm, znowu myśli samobójcze i te nieszczęsne żyletki... Tyle że tym razem sytuacja konkretniejsza, bo bohater/ka bardziej zdeterminowany i pogodzony z losem... No i przekleństwa na pewno dodają stanowczości sytuacji.
    No, nawet niezłe, ale to raczej nie moja tematyka, szczególnie że drugi raz z rzędu coś takiego u ciebie czytam. I może jednak to kontynuacja tamtego? Ogólnie jak już tak to ciągniesz, to po cichu liczę na jakiś finał, wyjście z sytuacji!, odkupienie dla narratorki.
    Bo sama autopsja jest ok, ale wolę, gdy kończy się ona jakimiś wnioskami...
    Pozdrawiam
  • Onyx miesiąc temu
    Kontynuacja - może. Może będzie jakiś finał, choć nie planowałam.
    Dziękuję bardzo za komentarz
    Również pozdrawiam
  • Dekaos Dondi miesiąc temu
    OnyX↔Ja nawet mam upatrzone drzewo w pobliskim lesie:)↔W takim ładnym zakątku:)
    Schodzić, gdy ptaszki śpiewają, a promienie słońca wytyczają drogę:)
    No ale, raczej płonne nadzieje na realizacje. Za dużo kłopotu dla bliskich:)↔Chyba najłatwiej, to zasnąć na mrozie:)
    Co ja w ogóle piszę? To chyba Dondi?↔Pozdrawiam:)↔%
  • Onyx miesiąc temu
    DD, ano ładnie umrzeć na mrozie, tak romantycznie, wpatrując się w gwiazdy :)
    Onyx też coś dziwnego pisze :D
    Dziękuję bardzo
  • JamCi miesiąc temu
    Dekosiu mój kolega tak umarł. Żona cudowna została. Wszyscy zostali. W lesie wisiał.
  • JamCi miesiąc temu
    Daj temu drzewku żyć bez takich strasznych ciężarów.
  • laura123 miesiąc temu
    Nie, to już odgrzewane kotlety... raz może być ciekawie, drugi raz na ten sam temat - przesada. I żeby jeszcze coś nowego, a tu powielanie tego, co było i to drobiazgowe.

    ''zaświecam światło'' - włączam światło.
    '' nie pozwalając nikomu do siebie dostrzec,'' - dotrzeć
  • Pan Buczybór miesiąc temu
    Mnie też zaintrygowało te "zaświecam", ale nie pisałem. Słownik (https://sjp.pwn.pl/sjp/;2544342) wskazuje, że jest to słowo poprawne. W języku tzw. ogólnopolskim faktycznie dziwnie to brzmi, ale najwyraźniej jest poprawne. Zgaduję, że to jedno z tych małopolskich wyrażeń, które Onyx świadomie lub nie przemyca do swoich tekstów
  • Onyx miesiąc temu
    Heh, faktycznie odgrzewane kotlety, ale...
    Dziękuję bardzo za komentarz
  • Onyx miesiąc temu
    Pan Buczybór w sumie możliwe, że to to "dziwne małopolskie wyrażenie". Regionalizmy stosuję nieświadomie, tak po prostu mówię od zawsze, więc ciężko się od tego odzwyczaić, nawet w tekstach, a i nie chcę się odzwyczajać ;)
  • Pan Buczybór miesiąc temu
    Onyx no i nie odzwyczajaj się. Język jest dla autora równie ważny jak twarz
  • laura123 miesiąc temu
    Onyx regionalizmy - no można używać w swoim środowisku, ale to nie jest poprawna forma i każdy spoza Twojego regionu zwróci Ci na to uwagę, dlatego powinnaś trochę pracować nad ogólnie przyjętym słownictwem, właściwie dla swojego dobra. No chyba, że nie zamierzasz wystawić nosa poza granice swojego województwa. Ale już wystawiłaś, bo piszesz na ogólnopolskim portalu.
  • Akwadar miesiąc temu
    laura123 na jakiej podstawie chcesz "zamknąć" myśl autorki w sztywnych ramach?
    Tekst napisany w formie "kartki z pamiętnika", bohaterka wypowiada się w charakterystyczny dla siebie sposób, wyraża emocje i ma prawo do wyrażania myśli językiem potocznym, gwarą (szkolną, wiejską, kryminalną, używaną w danym środowisku).
    Jakbyś wyściubiła nos poza granice własnego ograniczenia, to może następnym razem pomyślisz, zanim napiszesz coś bez sensu.
    "No chyba, że nie zamierzasz..." - naprawdę?! Delikatnie zwrócę uwagę, że piszesz na ogólnopolskim portalu. :)
  • laura123 miesiąc temu
    Akwadar coś Ci się pomerdało, jakie ''zamknąć myśli w sztywnych ramach''? Poprawna polszczyzna, to sztywne ramy?
    Zacznij trochę myśleć!
  • Szpilka miesiąc temu
    Laura

    A co ze zwrotem zaświecić światło?

    Wydaje się on masłomaślany, ale Słownik współczesnego języka polskiego (Przegląd Reader’s Digest, Warszawa 1998, t. II, s. 632) zamieszcza go wśród przykładów z użyciem słowa zaświecić (np. Zaświecić światło, bo nic nie widać). Lepiej jednak mówić i pisać włączyć światło, zapalić światło.

    https://obcyjezykpolski.pl/wlaczyc-swiatlo/

    Czyli wyrażenie jest poprawne, ale niezbyt piękne 😉
  • laura123 miesiąc temu
    Szpilka ''zaświecam'', to nie zaświecić, czy świecić.
  • Szpilka miesiąc temu
    Laura

    zaświecać

    książk.

    włączać źródło światła

    https://wsjp.pl/index.php?id_hasla=17451
  • Akwadar miesiąc temu
    laura123 a poprawną polszczyzną jest uporczywe pisanie "chyba, że". Ogarnij się i przeczytaj ze zrozumieniem, co napisałem, bo atakując na ślepo kogo popadnie, nie zabłyśniesz.
    A swoją drogą, powinnaś popracować nad brakami w podstawach.😄
  • pansowa miesiąc temu
    Akwadar Ilość powieści posługujących się stylizacją opartą na regionalizmach, posługujących się gwar ą czy slangiem (mniej lub więcej) jest zatrważająco duża.
    Niektóre z nich zdobyły najwyższe wyróżnienia literackie.
    Przedziwna jest teoria o ich niepoprawności w kontekście sztuki
  • Akwadar miesiąc temu
    pansowa ma kobita parcie na zabłyśnięcie, ale nie ma, co się przyjmować, najwyżej trochę pośmiejemy się i tyle.
  • pansowa miesiąc temu
    Akwadar Bo niepoprawne było by w kontekście wypracowania, ale opka?
    Podobnej klasy i poziomu zarzut sformułował narrator wobec nerwinki, bo tamten użył zwrotów niepoprawnych językowo jako stylizację.
    Gdyby to był błąd (co od razu widać) to co innego.
    Ale jeśli ja, pisząc opko osadzone w realiach kieleckiej wsi zawrę słowo kompe (kąpię), to czy to błąd, czy stylizacja?,
    Albo to faktycznie próba zabłyśnięcia, albo ciasnota doktrynerska bez fantazji i polotu.
  • laura123 miesiąc temu
    Akwadar nad brakami i ty powinieneś popracować, geniuszem nie jesteś.
  • Akwadar miesiąc temu
    laura123 nie jestem, pracuję i Tobie polecam, żebyś nie wprowadzała ludzi w błąd.
  • laura123 miesiąc temu
    Akwadar proponowanie, żeby ktoś pisał wg ogólnie przyjętych norm jest wprowadzaniem w błąd?
  • Akwadar miesiąc temu
    laura123 nie pogrążaj się. Normy dotyczą również możliwości stosowania gwary, regionalizmów i mowy potocznej w tekstach.
  • laura123 miesiąc temu
    Akwadar niech stosuje skoro takie autorytety zalecają, jak pójdzie do szkoły średniej, to ją szybko naprostują.
  • pansowa miesiąc temu
    Akwadar W szkole pisze się wypracowania, a nie opowiadania.
    Ktoś ma kłopot z rozróżnieniem.
  • laura123 miesiąc temu
    Zajmij się, gnido, sobą. Ja nie patrzę na idiotyzmy, które wypisujesz. Także won!
  • Akwadar miesiąc temu
    pansowa szkoda na nią prądu.
  • laura123 miesiąc temu
    Akwadar a co Ty taki zgodny z tym pacanem? Rozumu swojego nie masz? Debil Ciebie prowadzi?
  • pansowa miesiąc temu
    laura123 Zdaje się, że pisałem do wodniaka i cię nie wyzywałem.
    Agresja dowodzi, że mam rację.
  • laura123 miesiąc temu
    gnido, opowiadań się w szkole nie pisze, od kiedy?
  • pansowa miesiąc temu
    Akwadar Ano szkoda.
    Sama zużyła, bo najwyraźniej ją popieściło.
  • pansowa miesiąc temu
    laura123 Od zawsze.
    Pisze się różne rzeczy - wypracowania, rozprawki etc, ale opowiadania to na kółku polonistycznym.
    I bądź uprzejma się nie przedstawiać.
    Wszyscy cię znamy.
  • laura123 miesiąc temu
    Chyba cos ci się pomyliło, nie wiem z czym, jeżeli uważasz, że opowiadań się w szkołach nie pisze. Pisze się opowiadania, rozprawki, eseje, reportaże itd. Wszystko po to, żeby uczeń nie wyszedł zielony i ciemnoty nie wciskał innym.
    Poza tym pisałam z Akwadarem, nie z tobą, więc zjeżdżaj!
  • pansowa miesiąc temu
    laura123 Tak że w kontekście twojej wypowiedzi pisze się rozłącznie pani polonistko.
    TAK ŻE dobrze, że nie uczysz nikogo.
  • Zaciekawiony miesiąc temu
    laura123
    Wszystko zależy od sytuacji. Wtrącenie regionalizmu czy popularnego błędu językowego w narracji książki o innych czasach historycznych lub fantasy, byłoby błędem. Ale nie w narracji pierwszoosobowej, nie osadzonej w konkretnym miejscu i czasie. Bo nawet błędy językowe mogą być użyteczne, jeśli oddają styl życia danej postaci. Czytałaś może "Kwiaty dla Agalernona"?
  • Rozrywkowy miesiąc temu
    Szpilka O, moja babcia tak mówiła; zaświeć no światło, bo ino przewrócić się można :D
  • Rozrywkowy miesiąc temu
    I było to trzydzieści lat temu na wiosce na końcu świata :D
  • pansowa miesiąc temu
    Rozrywkowy Pewnie nie pisała opowiadań w szkole.
  • laura123 miesiąc temu
    Zaciekawiony gdyby to było pisane gwarą, to nie ma problemu, ale takie pojedyncze ''zaświecam światło'' razi jak diabli, i to jeszcze u młodzieży. Brakuje jeszcze ''bierę i ide''
  • Rozrywkowy miesiąc temu
    A nie wiem, może na tajnych kompletach coś tam pisali, ale wątpię, żeby były takie tam, gdzie mieszkała
  • pansowa miesiąc temu
    Rozrywkowy Biedna babcia.
    Bez kaganka oświaty.
    Gdyby wtedy choć portale literackie były i fachowcy z właściwym wykształceniem, to by miała super.
  • laura123 miesiąc temu
    Zamiast sowy - sępa sobie wstaw, bo z tym więcej ciebie wiąże. czekasz jak debil na czyjś wpis i jak nawiedzony się tu produkujesz. Kto by co nie napisał - debil musi wydać głos.
  • Rozrywkowy miesiąc temu
    pansowa A wiesz, że czytała książki na głos i momentami byłem zmuszony tego słuchać. Nie potrafiła czytać po cichu.
  • pansowa miesiąc temu
    laura123 Do mnie piszesz?
    Spoko, nie zamierzam się kopać z głupią kobyłą.
    Dupa węża jest mniej ciasna niż twój intelekt i wiedza.
  • pansowa miesiąc temu
    Rozrywkowy Fajne.
  • Zaciekawiony miesiąc temu
    laura123
    Tak działają regionalizmy - wplatają się w język nawet jak nie mówisz stricte gwarą. Na przykład u mnie na folię, którą owijają czekoladę, mówią "pazłotko". Ro regionalizm kresowy. W pozostałych regionach nazywają ją "pozłotko" i "sreberko".

    Jeśli narratorem jest postać, to może ona popełniać błędy językowe, bo ludzie nie mówią idealnie poprawnie wszystkiego.
  • laura123 miesiąc temu
    Zaciekawiony postać, to młoda dziewczyna, dla której powinno być wstydem pisanie wg mowy babć, niemniej dostanie wycisk w szkole, to się szybko nauczy poprawnej polszczyzny. Oczywiście, kiedy wyjdzie z podstawówki. Tam nie będzie, że regionalizm, że dupa - rzepa.
    Ludzie mówią piękną gwarą, śpiewają, ale przy tym poprawnie mówią i piszą.
  • Zaciekawiony miesiąc temu
    laura123
    Niemniej to wcale nie takie rzadkie, że ludzie mówią "polszczyzną ogólną" ale wplatają w to pojedyncze regionalizmy, które słyszeli w domu. I dlatego w narracji pierwszoosobowej jest to dopuszczalne jako element stylu danej postaci.
  • Szpilka miesiąc temu
    Rozrywkowy

    No, tak się potocznie powiada, ale potocyzmy mają to do siebie, że z czasem wchodzą do starannej polszczyzny, czekam, kiedy "SE" wejdzie, bo mi się bardzo podobuje 😉

    Zaświecić światło ociera się o pleonazm, ale jest poprawne, lepiej powiedzieć - zapalić światło.

    Rozmawiałam z Polakami, mieszkającymi wiele lat na obczyźnie, ich język był bardzo skostniały, a pewien lekarz nawet mnie opiórkował, gdy wytrzeszczyłam gały na jego - hooverować.
  • Akwadar miesiąc temu
    Zaciekawiony weź, do niej nic nie dociera. Tępa jest do bólu.
  • laura123 miesiąc temu
    Zaciekawiony, słyszeć w domu, a wyrażać się poprawnie, czy to zbyt trudne?
  • Zaciekawiony miesiąc temu
    Szpilka Czytałem kiedyś książkę napisaną przez Polaków z Chicago. Pojawiały się tam słowa o formie przedwojennej. To częsta sytuacja, że grupa imigrantów oderwana od ojczyzny zachowuje pewne archaizmy. Może to brzmieć dziwnie, ale pod wieloma względami angielski amerykański jest bardziej archaiczny od odmiany brytyjskiej.
  • laura123 miesiąc temu
    Akwadar idź na lekcje do sępa, bo jeszcze trochę ci do niego brakuje, choć niewiele. Ale trenu, będziecie obaj na jednym poziomie atakować wszystko, co się rusza.
    Powodzenia!
  • Zaciekawiony miesiąc temu
    laura123
    W takim razie trzeba się zastanowić, jakim rodzajem wypowiedzi jest ten tekst dla jego narratorki? Bo mi wygląda na test prywatny, wpis w pamiętniczku lub po prostu myśli. To nie jest wypowiedź publiczna ani rozprawka w szkole.

    Rzecki w "Pamiętnikach subiekta" też nie wypowiadał się w pełni poprawie wedle ówczesnych zasad.
  • pansowa miesiąc temu
    Akwadar Chodź Wodniak.
    Jeszcze się głupotą zarazimy, a na to nie ma szczepionki.
    Może powinna przyjąć tylko szczepienie na wściekliznę?
  • Akwadar miesiąc temu
    laura123 opanuj emocje...
  • Szpilka miesiąc temu
    Zaciekawiony

    Zgadza się, oni bardzo dbali o poprawność językową, a przecież język żyje i się zmienia 😉
  • pansowa miesiąc temu
    Akwadar Już dostała jebca.
    Ja brytfanka.
  • pansowa miesiąc temu
    Jak*
  • Akwadar miesiąc temu
    pansowa nie grozi mi zarażenie, jestem uodporniony na niewiedzę ;)
  • pansowa miesiąc temu
    Akwadar Jakby ci pani polonistka powiedziała, że nie wolno tak pisać, to byś uwierzył :)
    Miejże jakieś autorytety!
  • Akwadar miesiąc temu
    Szpilka to tekst napisany w narracji pierwszoosobowej, w formie pamiętnika, dziennika, w którym bohaterka ma prawo wyrażać się jak chce, we właściwy dla siebie sposób i z własnego punktu widzenia. L23 nie może tego pojąć, że tak jak w dialogu można używać słów najróżniejszych (gwara, niecenzuralnych, wymyślonych).
  • Akwadar miesiąc temu
    pansowa jestem w stanie uwierzyć we wszystko, nawet w polonistki o poziomie wiedzy L23. Szkoda tylko drzew na wyrzucane do kosza teksty takich "znawczyń".
  • pansowa miesiąc temu
    Akwadar Idę coś zjeść, bo aż mnie zeczczyło na takie teorie, wiedzę i agresję.
    TAK ŻE.. TEN TEGO... :)))
  • Akwadar miesiąc temu
    pansowa bywaj ;)
  • Szpilka miesiąc temu
    Akwadar

    Jasne, Wiecheckiego np. krytkowano za jego gwarowy styl, a przecież dziś to językowa perełka i niesamowity humor.

    Ja się tylko odniosłam do poprawności językowej, bo grzebię w naszym ojczystym, żeby obcy lepiej zrozumieć 😉
  • laura123 miesiąc temu
    Zaciekawiony, dla mnie jest to wypowiedź nastolatki, dlatego zareagowałam na ''zaświecam światło'', gdyby cytowała babcię, nie byłoby problemu.
  • Szpilka miesiąc temu
    *krytykowano
  • laura123 miesiąc temu
    Akwadar jakie emocje? Że zniżasz się do dna? Twój wybór.
  • laura123 miesiąc temu
    Soją drogą, jeśli ''zaświecam światło'', to ''zagaszam'' czy jak?
  • Szpilka miesiąc temu
    Laura

    The show must go on 😁
  • laura123 miesiąc temu
    Szpilka ale zagaszasz czy nie, a może zaświecasz? Przyznaj się bez bicia.
  • Akwadar miesiąc temu
    laura123 no właśnie nie bedę się zniżał do dyskusji z Tobą. Chyba że się podciągniesz z oczywistych oczywistości.
  • pansowa miesiąc temu
    Akwadar Użyć tu określenia "Tępa dzida", to jakby dzidę obrazić.
  • laura123 miesiąc temu
    Akwadar najważniejsze, żebyś do mądrego inaczej się zniżył i ćwierkał, jak ptaszki.
    Pa!
  • Opalony Ernest miesiąc temu
    laura123 "Także won!" Pani polonistko, jest różnica między tak że, a także.
  • pansowa miesiąc temu
    Opalony Ernest Już to napisałem wcześniej.
    Piana płynęła potokiem.
  • Opalony Ernest miesiąc temu
    pansowa Teraz doczytałam. Pahdą. Nie zmienia to faktu, że pani polonistka nie potrafi poprawnie pisać. A taki mgr inż od obróbki skrawaniem już tak.
    Wnioski nasuwają się same.
  • laura123 miesiąc temu
    Opalony Ernest, nie masz humorku, może znowu wymień dziadka na jakiś młodszy model i odżyjesz... nie ma chętnych, przecież ty taka cudowna?
  • laura123 miesiąc temu
    pansowa piana to tobie płynie, non stop. Nie pijesz, czy co?
  • Opalony Ernest miesiąc temu
    laura123 Jesteś z wykształcenia filologiem polskim. Masz pretensje do bycia krytykiem
    ecenzentem. A nie potrafisz pisać poprawnie??
    I nie tłumacz się paroksyzmem w palcu.
  • laura123 miesiąc temu
    Opalony Ernest nie potrafię i co, masz z tym problem? Boli cię to?

    Ty piszesz jak w zeszycie szkolnym z podstawówki, i nie widzisz, że to obciach, więc co inni ciebie obchodzą? Na sobie się skup i na dziadku.
  • pansowa miesiąc temu
    Opalony Ernest Meblościanka czuwa.
    TAK ŻE... WIESZ... :)))
  • pansowa miesiąc temu
    laura123 :)))
  • laura123 miesiąc temu
    pansowa czuwasz, czuwasz... przez całe dnie. Masz zacięcie, tylko podziwiać!
  • Opalony Ernest miesiąc temu
    laura123 Ale ja nie jestem polonistą!
    Ty tak.
    I wtopa.
    I zamiast żartobliwie ująć swój błąd - prywatą jedziesz.
    Ot klasa!
  • pansowa miesiąc temu
    laura123 :)))
    Biedactwo.
  • pansowa miesiąc temu
    Opalony Ernest Jeśli dowcip byłby tak lotny jak autor... :)))
  • Opalony Ernest miesiąc temu
    pansowa My tu gadu gadu, a czy tu ktoś o ratunek nie woła?
    O Kamyczkowatej piszę.
  • pansowa miesiąc temu
    Opalony Ernest ?
  • Opalony Ernest miesiąc temu
    pansowa Uważam, że coś jest nie tak.
  • pansowa miesiąc temu
    Opalony Ernest Warum?
  • Opalony Ernest miesiąc temu
    pansowa Darum. Z treści. A może przewrażliwiona jestem.
  • pansowa miesiąc temu
    Opalony Ernest Może użyjesz kanał prywatnego, aby mnie oświecić?
  • Opalony Ernest miesiąc temu
    pansowa Bo nie jest pewnym czy to opowiadaniefikcja czy wołanie o pomoc.
  • Angela miesiąc temu
    Opalony Ernest masz rację, ale wolałabym żebyś nie miała.
  • pansowa miesiąc temu
    Opalony Ernest To drugie w tematyce.
    Nie wiem...
  • Opalony Ernest miesiąc temu
    pansowa Nie mam kontaktu z Kamyczkowatym onyksem, jak i z Lamb, w każdym razie awatar refluks sié o te obesrołki martwi.
  • pansowa miesiąc temu
    Opalony Ernest Trza luknąć na pitolenie.
    Nie pomyślałem o tym z tej strony.
  • JamCi miesiąc temu
    Zaciekawiony na lubelszczyźnie mówi się "złotko" :-)
  • Szpilka miesiąc temu
    Laura

    To amatorski portal, a nie udział w olimpiadzie polonistycznej, więcej luzu 😉
  • Wrotycz miesiąc temu
    Bycie nastolatkiem jest cholernie trudne, fakt. W sumie, no wiesz, najlepiej mają emeryci, bo najbardziej pragną żyć, odsunąć kostuchę. Jest na co czekać. Wszystko się zmienia, pamiętaj!
    Pozdrawiam serdecznie.
    Mocny tekst, ujął.
  • JamCi miesiąc temu
    Wrotycz z ust mi to wyjęłaś. Bycie nastolatkiem jest okropne. Potem jest tylko lepiej.
  • Rozrywkowy miesiąc temu
    Najlepszym sposobem na samobója jest powiesić się na kablu od myszki bezprzewodowej. Albo biegać tak długo po łąkach i lasach, póki człowiek nie padnie z wycieńczenia. Super sposoby, od lat z nich korzystam.

    Mroczne rozkminy ma bohaterka, mam nadzieję, że wyjdzie z tego impasu
  • Narrator miesiąc temu
    Rozrywkowy J.Kosiński wykombinował, żeby głowę owinąć plastikową torebką, zanurzyć się pod wodą w wannie, ale przedtem zażył większość ilość alkoholu i prochów. Niezły sposób, bo faktycznie nie odratowali go.

    Lepsza metoda to wypłynąć łodzią gdzieś na południowy Pacyfik lub Ocena Indyjski, owinąć sobie stopy łańcuchem, do drugiego końca przyczepić kotwicę, wyrzucić ją za burtę. Kilka minut i po wszystkim. Dodatkowa zaleta to, że nigdy nie odnajdą ciała, bo w tych szerokościach geograficznych woda kotłuje się jak w pralce. Po zaginionym nikt płakać nie będzie.
  • Rozrywkowy miesiąc temu
    Narrator Jakoś podobnie chyba umarł Martin Eden - ten bohater powieści Jacka Londona o tym samym tytule. Rzucił się w otchłań jakiegoś oceanu.
  • Narrator miesiąc temu
    Rozrywkowy Zgadza się tylko nie sądzę, żeby komuś wystarczyło sił i odwagi pójść jego drogą. Nocą wyskoczyć z kabiny statku, zaczerpnąć powietrza ile tylko pomieszczą płuca, zanurkować, pogrążać się coraz głębiej, nie zważając na ból duszenia, w głowie ogłuszający huk spowodowany ciśnieniem, oszukać instynkt życia, nurkować coraz głębiej, zbyt głęboko aby na powierzchnię wypłynąć żywym. Przyznasz piękny to koniec, lecz zbyt książkowy. W rzeczywistości London zmarł w swoim łóżku, zmagając się z chorobą, prawdopodobnie po przedawkowaniu leków przeciwbólowych.
  • JamCi miesiąc temu
    Narrator znam nastolatki, co się topiły w Wiśle. Znaczy skakały z mostu. I żyją na szczeście.
  • Narrator miesiąc temu
    Polecam lekturę „Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią”. Znakomita historia zakończona pięknym morałem: kostucha zapuka do każdego, nawet swojego przyjaciela, tylko nie wiadomo kiedy.
  • Angela miesiąc temu
    Co do treści, pomijając jazdy pod tekstem, bohaterka potrzebuje, żeby ktoś za łeb przytrzymał i powiedział:
    Nie, kurwa, nie dajesz sobie rady. Pomogę. A jak nie będę potrafić, to chociaż wysłucham i przytulę.
    Poruszające i współczesne do bulu.
  • Angela miesiąc temu
    bólu*
  • yanko wojownik 1125 miesiąc temu
    "Upić się, przedawkować środki nasenne"

    W Twoim wieku to robiłem, ale przerażasz mnie, bo teraz czasy są inne (podobno zawsze są).

    Żyłę trzeba ciąć wzdłuż, nie kończ, poczekaj do osiemnastki - zaradzimy...
  • JamCi miesiąc temu
    Tulam Nyksiu najmocniej. Żyletki się nie wbija, tylko pociąga się nią więc mam jakąś głupią nadzieję że to jedynie fikcja literacka.
    Miałam opracowany temat w najdrobniejszych szczegółach. Dzięki Bogu żyję i jestem wdzieczna. Może jeszcze coś fajnego przede mna. Jak i przed Tobą albo Bohaterką.
    Ściskam na wielkiego ciepłego dobrego miśka. Cho no tu jeszcze raz, bo znów tulam.
  • Tjeri miesiąc temu
    Bycie nastolatkiem, to taki chrzest bojowy. Coś już się wie, choć nic jeszcze niepoukładane, hormony buzują, i trochę potrwa, zanim ich funkcjonowanie się unormuje. Trzeba znaleźć miejsce w grupie, walczyć. Do tego szkoła, rodzice. Nadrabianie miną na porządku dziennym. Niektórzy marzą by zamknęli ich w wariatkowie (tam nie trzeba niczego udawać!), niektórzy faktycznie chcą ze sobą skończyć. To dorastanie wpisane w naszą biologię.
    Zastanawiam się, czy powinno być krzepiące, że miliony osób w tej chwili tak właśnie czują? Trzeba to przeżyć, przeczekać.
    Życie nie jest łatwe, ale jest piękne.

    Autentycznie wyglądający tekst.
  • poco 6 dni temu
    aaaaaaaaaaaa.............

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania