Pomiędzy chmurami
samotne obrazy
chronią się pomiędzy chmurami
są martwe
ożywają tylko wtedy kiedy nie patrzę
ptak wypluty przez sztorm
krwawiąc gubi szczęście
nie wie
co go spotkało
spoglądam w górę
na strzępy rozdartych serc
dusza bitego psa umiera na zawsze
wołana
kuli ogon i skomle o łaskę
Następne części: Pomiędzy myślą
Komentarze (38)
Maurycy poszukają synonimów do tej duszy, samotnych obrazów, konającego ptaka, kawałków serca wtedy wiersz nabierze jakiegoś kolorytu, w tej chwili go nie ma.
Pozdrawiam.
Spoko:)
Dzięki Betti za opinię.
Pozdrawiam również.
:) Też bym tu co nieco uprościła, łącznie z inwersjami.
samotne obrazy
chronią się pomiędzy chmurami
są martwe
ożywają tylko wtedy kiedy nie patrzę
ptak wypluty przez sztorm
krwawiąc gubi szczęście
nie wie
co go spotkało
spoglądam w górę
na ich serca
na rozdarte strzępy
dusza bitego psa umiera na zawsze
wołana
kuli ogon i skomle o łaskę
_________
Przesłanie wiersza bardzo targa. Mocny, emocjonalny tekst o krzywdzie, rękoma losu i człowieka.
Pozdrawiam.
Bardzo dziękuje za propozycję zmian, podoba mi się, pomyśle jeszcze.
Twój komentarz jak zawsze całościowy i bardzo rzeczowy.
Kłaniam się w podzięce i pozdrawiam :)
Witam
Maurycy wstrząsasz wnętrzem czytelnika kierując wzrok tam, gdzie wielu z nas nie sięga. Do serca.
Pozdrawiam i ukłony dla Autora
Widocznie nie każdym Pasjo:)
Bardzo Ci dziękuje za twoje refleksje.
Pozdrawiam serdecznie:)
ps następnym razem nie dam się tak wyprowadzić w pole:)))
Maurycy Lesniewski zobaczymy?
pasja oj teraz będę czujny:)
Maurycy Lesniewski coś innego wymyślę
pasja no pacz:) nie znałem Cię od tej strony :)
Maurycy Lesniewski a pewnie jutro ruszy nowa edycja.
Znowu dzisiaj ktoś usunął tekst.
I ta schizofrenia też jest ściągnięta z Forum Literackiego https://www.via-appia.pl/forum/Thread-Ultima-Thule
pasja ale z tego wynika, że ta osoba musiała się Jaredowi jakos przedstawić, kiedy brała nowe hasło.
obrazy
chronią się pomiędzy chmurami
ożywają tylko wtedy kiedy nie patrzę
ptak przez sztorm wypluty
krwawi resztami szczęścia
spoglądam w górę
kawałki serca
na strzępy rozdarte
oczy zbitego psa umierają
wołane
kulą ogon i skomlą o łaskę
Ja tak to ''widzę'', Maurycy.
O widzisz Betti, też ładnie :)
Mogę teraz powymieniać, poprzestawiać, pozmieniać...
Każda propozycja to trochę inny punkt widzenia, pomyśle i nad Twoją propozycją.
Dzięki bardzo!
"Ożywają tylko wtedy kiedy nie patrzę..."
Ile razy my, ludzie, odwracamy wzrok, bo nie chcemy widzieć cierpienia? Inna sprawa, że nie zawsze mamy moc, by odmienić czyjś los... Tak mi się ciężko na sercu zrobiło...
Czyli wiersz zadziałał.
Bardzo smutny, tak. Przygnębiający wręcz. Prawdziwy, ale tragiczny, napisany bardzo zgrabnie. Ukrywasz głęboki sens w pozornie prostych słowach, a to cenie w poezji najbardziej.
Pozdrawiam ciepło
Coffee bardzo mi miło, że podzieliłas się swoimi odczuciami, to bardzo dla mnie cenne.
Pozdrawiam i dziękuje:)
Krzywda i cierpienie za chmurami, hmm kurczę nie wiem ale skojarzyło mi się takie domowe tragedie, ukryte w czterech ścianach patologicznych domów, gdzie jest przemoc, maltretowania, a ofiary jak psy trwają przy swoich właścicielach. Ożywają gdy czuję że nikt ich nie obserwuje, bo wtedy mogą być bezkarni i bezpieczni.
Ożywiają w sensie te obrazy. Wyczywalny ciężar wiersza przygniata
kalaallisut bardzo ciekawa i jakże trafioną interpretacja. Choć każdy może dostrzec coś innego, twoje postrzeganie jest bardzo zbliżone z moimi założeniami.
Dzięki bardzo za wizytę i jakże ciekawy komentarz.
Hej, Mauryc, to jestem i ja u Ciebie:) Wiesz, mnie się podoba pierwsza i ostatnia strofa (środkowe są dla mnie zbyt dosłowne). Te dwie mnie poruszyły. W sumie ostatnia chyba najbardziej. Pozdrowienia.
jesień2018 dobrze, że chociaż coś się spodobało:)
dzięki za zerknięcie i komentarz:)
Pozdrawiam również
Maurycy, tak sobie pomyślałam, że może ja zbyt zdawkowo. Więc powiem Ci, co mi się podobało w tej ostatniej strofie: mamy konkretny obraz, który jest bardzo prawdziwy - bite psy właśnie tak się zachowują i to jest potwornie smutne; a zarazem domyślamy się, że to metafora, że tak samo można powiedzieć o skrzywdzonym człowieku. Dlatego to tak dotyka, na obu poziomach.
jesień2018 znam takiego psa
Ten wiersz jest dla mnie przesiakniety cichym cierpieniem... gdzie szczescie ucieka jak szczury z tonacego statku i ta prosba o litosc na końcu... uff
Mowia że dobry obraz to taki, ktorego piękno dogania widza po czasie... tak mam z Twoim wierszem. Po pierwszym przeczytaniu pomyslalam "no Maurycy stac Cie na więcej" ale czytam go i czytam i tu w tych niby prostych slowach jest tyle... ze potrafi zlamac serce. Pieknie... na swoj smutny sposob.
Pozdrawiam i ocena wiadomo
Bardzo mi miło Justysiu, Cię gościć pod tym niepozornym wierszykiem, cieszę się, że coś tu znalazłaś ciekawego dla siebie.
Bardzo dziękuje ci za podzielenie się swoimi odczuciami.
Pozdrawiam serdecznie:)
"krwawi resztkami szczęścia" - piękne. Ten wiersz choć cichy w wymowie, tak jakby krzyczał samotnością.
Przemawia do mnie.
Pozdrawiam.
Dzięki bardzo Angela za zerknięcie i komentarz.
Pozdrawiam
""krwawi resztkami szczęścia" - piękne." i smutne.
ale się podobywuje.
yanko wojownik dzięki bardzo!
Powiem szczerze nie sądziłam, że ten wiersz tak mi się spodoba. Wiesz dlaczego? Bo taki niby prosty, bez zbędnych urozmaiceń. Ale właśnie to jest w nim piękne! Ta naturalność. Bardzo smutny, zmuszający do refleksji. Świetny wiersz. I dużo gwiazdek. Pozdrowionka :)
Czy proste zawsze znaczy brzydkie? Fajnie, że odpowiadasz na to pytanie „nie, nie zawsze” :)
Czasem w tekście, nie mówię, że akurat to mi się tu udało, ozdobnikami są myśli, które autor wymusza na odbiorcy przez zastosowanie prostych słów, co daje taki kontrast tego co na papierze i tego co „wybucha w głowie”. Ja przynajmniej bardzo lubię czytać tego typu teksty.
Dzięki bardzo Mia za zerknięcie i podzielenie się odczuciami, cenię to okropnie :)
Pozdrawiam i kłaniam się nisko:)
Każdy wyczyta to czego oczekuje albo pragnie dojrzeć w treści.
Wielu chce zmienić słowa zapisane, lecz pierwowzór jest tylko jeden i dla autora stale niedoskonały.
Pozdrawiam
Dzięki ponownie :)
Jestem tu niejako z rewizytą.
Ja się na poezji w ogóle nie znam, więc to będą słowa laika. A to, co sam popełniam z wierszy, to bardziej jest nastawione na teksty piosenek.
Rzadko podobny wiersz robi na mnie wrażenie, bo nie kumam metafor, itp. Ale tu nie mogłem nie wyczuć klimatu. Szczególnie jeden moment mi się spodobał:
konający ptak przez sztorm wypluty
krwawi resztkami szczęścia
nie wie co go spotkało
Dla mnie to jest świetne! Bo ptak i fruwanie zawsze kojarzyły mi się z wolnością. A wolność ze szczęściem.
Ale to tylko mój prywatny odbiór.
Zapamiętam tego ptaka, może wplotę go jakoś oryginalnie w moją prozę. Jeśli pozwolisz.
Pozdrawiam.
To jest nas dwóch którzy nie znają się na poezji :)
Dzięki za wizytę i komentarz.
Dawno mnie tu nie było, ale widze że nie wyszedłeś z wprawy. Wiersz z kategorii tych co wzruszają.
Dzięki bardzo Tina, że mnie odwiedzasz i dzielisz się swoimi odczuciami.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania