Poprzednie części: Pop-Wiersz #1 - Dystrakcje
Pop-Wiersz #5 Dno szklanego sufitu w świat paralelnych
Gdzieś tam w obcym uniwersum
lubię sobie wyobrażać
spadam z nieba
do gasnącego Californication
i gdzieś tam paralelnie
tak sobie gdybam
byłem na jakimś szczycie
zdobytym cichodramatycznie jak u Spielberga
w Moście Szpiegów
przed upadkiem równoległym
tak mniemam
przegrałem walkę na szczycie
z gracją godną Green Booka
i tak chyba bywa w tych innych światach
że na szczytach
się już tylko
ze szkłem przegrywa
za szklanym sufitem
czekają tylko rebooty
wspinaj się popSyzyfie
od nowa
i teaser tych wszystkich
lepszy czasów
Komentarze (6)
Mówiono, że nie da się przeniknąć do równoległych rzeczywistości, ludzi twierdzących inaczej uważano za wariatów...
Matryca naszych jestestw? Doznałeś wizji, czy tylko pragniesz? Niezłe.
Mi tam dobrze, gdzie jestem, po prostu widzę stąd już szklane sufity ;) Matryca naszych jestestw - przyznaję, idea mnie urzeka!
Akurat oglądałem ostatnio Deadpoola 2 i odczucia podobne. Znaczy tutaj, u ciebie, zdecydowanie bardziej stonowane i melancholijne. I jeszcze słówko "paralelnie" jest genialne.
Deadpoola 2 lubię, aczkolwiek myślę, że będzie już naprawdę trudno im zaskoczyć widzów w trójce. Niemniej, jedynkę cenię bardziej. Dziękuję!
O, to z pomysłu Van Karravano!
I bardzo dobrze, bo świetne!
Więc
Więc
Ej!
:)
Van Karravano!
Gdzież ci on?
Niech przybywa! :D
Tej! :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania