....że dokończę co kiedyś przerwałem, bo musiałem do sracza, a potem nie styknęło..., co to tam było..., a że się do volkswagena swojego odstałego coś trzy lata dobieram, a tam zamki w...
'ja pokraśniało'...., a! rozumiem, nająłem się do świniobicia. prułem świnię i tak dalej, gospodarz zadowolony dał mi tłuste świńskie oko pod móżdżek co go przyrządzali, a...
świetne otwarcie - dynamiczne, w biegu, dalej się czyta, mocno lirycznie. bardzo dobry tekst
qulia1 i mi
trudno (mi trudno) w rzeczy którą dałaś wejść w twoją intymność - jest, pomimo danych konkretów zrozumiała i niewerbalna - stąd ten 'ramowy' zwrot, co wyżej
naucz się, kwiatuszku, uzasadniać swoje racje - że czytasz moje rzeczy jak kogoś, kogo nie znam, nic dla mnie nie znaczy. kurwa, piszę z nudów i dopierdalam się do ciebie, ale podjąłeś,...
mocno udramatyzowałaś, ale quila będzie pisała quilę i żaden procesor nie wyjebie quili z quili - tak, czytam twoje rzeczy i są rozpoznawalne nie gniewaj się tekst, coć na czasie , jest...
roma, czytam liryczne opowiadanie od prologu, od zwrotki n-tej, przez rekwizyty, artefakty do en-tej po pointę w ostatnich wersach, co mi bliska, bo przeszłe ujęte w wiersz jest piękne...
pewnie tam dokąd szli, rosół czekał na nich z okami
piękny tekst! mieszkałem na wsi zdarzyło się przez okno na pola i drogę, patrzyłem w niedzielę jak pchają wózek z dzieckiem on i ona z nikąd w nicość, piaszczystość, chłód listopada na...
przy okazji, zainteresowałem się co pisałeś i przeczytałem pierwsze twoje tu opublikowane teksty - cóż, są świetne zatem, co się stało, że z konkretu na którym potrafiłeś zbudować...
a niech mnie! znów ty - et in arcadia mea tu! co pewnie nie wiesz, co znaczy odniesienie i parafraza mea, boś, jak zauważyłem wcześniej, nieuk. ale dawaj, dawaj chłopcze tyś znakiem mizerii...
no, no,... dzień mnie tu nie było, wystarczyło by wyrósł -jak to jesienią - trujący grzybek domorosłej krytyki, co pisze mi, co jest poezja. poznaliśmy się wzajemnie wstrętnie przy okazji...
świetny wiersz, dobra baza- ten konkret. dzięki!
poszło dwa razy z zamieszania wywołanego przez wielkiego uzurpatora
napisałeś dobry kawałek nie cackasz się podobało mi się na pięć
a, btw, wiersz jest średni, lubię go za dwa pierwsze wersy i tyle
marabut, nawet mi nie piknęło, pisałem szczerze. może bez troski, ale napisałeś rzeczy dobrze nim przestałeś. niemniej, dzięki za piątkę! tak, tak, cykady też tam wtedy leciały....,...
ok, rozumiem, szukasz znajdując przyjemność w drodze..., pisałem co myślę, ale kim więcej jestem? szukaj se dalej, nie będę ci więcej przysmradzał, ale...! no, nie, nie powiem
rozumiem. przykro mi
to ja wstawiłem ci jeden, za karę zjazdu w ckliwość, której przecież unikałeś wcześniej - tak publicznie, między nami, co się stało? pytam, bo masz pióro, ptaku i widziałem jak nieźle...
najmniejsza trudno nie przyznać ci racji, jak już łamie dekalog, to niech choć nie łamie konstytucji - dwa złamania w jednym kawałku to za dużo
świetny wiersz!
słowa, słowa i słowa i słowa, pamięć i rekapitulacje i jeszcze co z tego wycisnąć da się, a czego nie, i tak dalej. też mówię do siebie, nauczyłem się musiałem, stało się na...
dziękuję! mi też się podoba
a! ad rem, twoja rzecz bliska mi, rozumiem
jadę do wrocławia. zawieźć audiofilowi kolumny każda jak lodówka z nadbudową, zatem granada combi v6 2.3 w gazie, bo taka była moda na taniość. jadę. jem po drodze. palę. nadymam gazem i...
ciach! roma, i co z tego, co dalej....
dałaś mocny, silnie artykułowany obraz. skandowanie zdań - przeżycie musiało być męczące
niezły ten zaimek.... , taki bliski rzeczownika. ta twoja rzecz, w 'nim' oś dziania się, rozciągłości w przestrzennych środkach i czasie, stawanie się. czytam dynamikę z teraz, co...