Średnia ocena: 2.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Chrapanie plus vat godzinę temu

    Ja tu przyjdę tylko powiedzieć, że ja psychicznie wysiadłem w ostatnim czasie, że mi się nie chce być i publikować i ogólnie to mam przygnębienie. Zajrzę tutaj jeszcze czasem, ale za każdym razem jak wchodzę, to szukam tylko parę nicków, których za często nie ma, a potem sam se tu siedzę i czasem nawet daję się, nie wiedzieć po co, w jakieś głupoty wciągnąć, ale wczoraj to se pomyślałem, że w sumie wyszedłem z uzależnienia od alkoholu, ale nie wyszedłem z uzależniania się, i pewnie jest to jakaś moja, mniej destruktywna dla życia forma uzależnienia od miejsca, bodźców, a może nawet reakcji, dlatego stwierdziłem, że trza se odejść, zostawić coś za sobą, ale bardzo niewiele, a przynajmniej mało i zająć się chyba sobą. Dalej mi się marzy kupić jakieś starsze Maserati, bo jestem wieśniakiem, mam prymitywne wyobrażenie na temat tego, co znaczy być bogatym, ale bardzo chciałbym mieć V8 z napędem na cztery koła i jak sobie o tym czasem myślę, to mnie to jeszcze motywuje, żeby działać w innych obszarach, niż sztuka. Gdyby nie to, że mama żyje, a i tak jej sporo przykrości sprawiłem w ostatnich latach, jak prawie ze sobą skończyłem, to bym pewnie pojebał wszystko, zaczął tylko pisać i nie musiał się siłować z własnym szaleństwem, ale że patrzy jednak na mnie rodzina i to, co zrobię ze swoim życiem, odbija się na tej rodzinie, ale jest też garstka przyjaciół i ktoś równie albo bardziej mi bliski, to se myślę, no nic, wytrzymam i działam, robię swoje, jak wychodzę przed dom na papierosa, to sobie wyobrażam, że stoi tam Maserati i wtedy moje działalności, które mnie nawet nie interesują, a które uprawiam raczej dla pieniędzy, stają się bardziej znośne. Ale teraz i tak, żeby nie szastać, to sobie na spróbowanie wezmę może tanią Alfę Romeo, bo mi mówiłeś, żeby się common raila pozbyć, a maglownica niedługo zacznie olej puszczać pewnie. Chyba, że mi przegląd przejdzie, to się zastanowię, a jak nie przejdzie, zrobię sobie wolne u siebie, pojadę na Niemcy i też będę miał dwa tygodnie spokojną głowę i niespokojną psychę przez schizy, ale, no cóż, co mi czasem zostaje innego, niż pytać, czym jest życie i udzielać najbardziej prostych i oczywistych odpowiedzi, jakich udzieliłby każdy inny, a udzielam ich wyłącznie po to, żeby się we własnej bani po raz kolejny nie rozjebać. I dlatego, że nie mi czasem wstyd za siebie, zły jestem, że się udzielam i niepotrzebnie odzywam, bo nie umiem inaczej, to stwierdziłem, że lepiej se iść w pizdu, w cholerę, po prostu odejść, to pomyślałem tylko jeszcze, że przyjdę, powiem, bo Cię lubiłem czytać w komentarzach i Twoich wierszach. Nie wiem co to było, ale coś tam było też w tym pisaniu mojego, co jest mi bliskie, ale nawet u siebie nie umiem tego nazwać i nie wiem, czy nawet chcę, żeby nie odrzeć tego z tej takiej złudnej otoczki.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania