Poprzednie części: Proszę.
Proszę, idź już.
Proszę idź już,
Bo jeszcze nas ktoś zobaczy
I nie pomoże tłumaczenie,
Że pocieszasz mnie w rozpaczy
A całą winę
Na siebie jak zwykle wezmę ja
Bo przecież wstyd kiedyś minie
I znów powiesz, że to tylko gra
A ja to królowa
Co po drugiej stronie stoi gór
A ty to wszechmocy król
Co rozbić chce niewidzialny mór
Złożony z tego,
Co boli nas.
A więc zabierz mnie
Do tamtych miejsc,
Gdzie ogień nie parzy, a woda nie chłodzi
Zabierz mnie tam,
Gdzie niebo ziemi dotyka
I wśród wielkich braw
Szczęście z nieszczęściem
Od wieków
Się spotyka.
Komentarze (9)
Temat miłości jest jednym z tych, które w poezji przewijają się bardzo często. Chyba właśnie dlatego stworzyć jest w tym temacie coś naprawdę trudno. Jak dla mnie 4.
Oj masz racje to temat rzeka.
Tina nie przejmuj się tą jedynką co ktoś Ci wstawił ja też wczoraj dostałam ode mnie pięć
Dzięki
Tak się zastanawiam, czy chciałabym faceta, przy którym czułabym się winna, zawstydzona, że ktoś mnie z nim zobaczy. Ja nie rozumiem takiej miłości... a już kompletnie nie pojmuję skąd pomysł na tę królową? I jakim on królem, skoro przy nim winę ponosi kobieta, jaki facet by sobie na to pozwolił? Ta wina to za to, że darzysz go miłością?
Uspokoje Cie, to nie jest historia z mojego życia.
To nie ważne z czyjego życia, nikt nie twierdzi, że trzeba pisać o sobie.
Zakazana miłość i tęsknota za wolną miłością bez wstydu.
Mór - mur
Wcześniej dałam 5. Pozdrawiam
Dzięki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania