Poprzednie części: przed ostatki
przed siebie
zatrzymaj samochód i ją zabierz
wraca albo ucieka
od do jakkolwiek
zabierz ją z drogi w drodze
usiądzie obok z uśmiechem
będzie bliżej i dalej
od do gdziekolwiek
a kiedy miniecie migające światła
wypuście dym z ust dla tych
co właśnie unoszą się albo opadają
od dokądkolwiek
kiedy masz tylko to co masz
możesz zmierzyć się z każdą drogą
spotkasz na niej takich
którzy potrzebują mniej
dostaniesz więcej
jeśli potrafisz się otworzyć
głód syci bardziej od nadmiaru
Następne części: przed skokiem przed mieście
Komentarze (2)
Taki chybotliwy ten utwór przez te przeciwstawne słowa, z początku mnie denerwowało to zacinanie, ale później... Później już nie :)
Nie wiem, czy zgrał mi się nastrój z tym wierszem, czy zadziałało coś innego, ale bardzo mi się podoba. Chyba najbardziej z Twoich. Tylko ostatnie dwa wersy bym zmieniła
"jeśli potrafisz się otworzyć
głód syci bardziej od nadmiaru"
I nie mam pojęcia dlaczego. Nieco psują mi efekt po prostu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania