...

(Strzępy) — Przedjutrze

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 20

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (75)

  • Felicjanna 21.12.2017
    Druga zwrotka- no arcydzieło!
  • Canulas 21.12.2017
    Ble, ble, Fell ;)
    Też mi się druga widzi.
    Trzecia najchujowsza. Zły kontekt. Zły szkic. Ale ja raczkuję. Łaże, zukam. Za każdym razem gryzę z innej strony ;)
    Dziękuje za odczarowanie tej ciszy.
    Pozdro.
  • rubio 22.12.2017
    trzecia najlepsza ;) Dziwnie się poczułem, bo mam taki wiersz jeden z najbardziej osobistych, który się zaczyna od "to jest moja wielka wojna nędzna metafora". Tak że, no... nie wiem. W każdym razie, dobry jest ten tekst, no ludzie, dobry w ch.
    Ps. ja bym dał "niewywracalne". Ale no. Lubię takie teksty, w których bym coś zmienił, ale jak niczego nie zmienię, to wciąż uważam, że są dobre w ch.
  • Canulas 22.12.2017
    rubio , ja lubię Twoje pisanie. Gdzie byś dał niewyracalne - w tytule? Tytułów nie zmieniam, jakby co. Treść mogę.
    Nie piszę wierszo-tworów na codzień. to nie mój koń.
  • rubio 22.12.2017
    Canulas "w swe nieodwracalne kieszenie upychał" tutaj. Wywracanie kieszeni na lewą stronę, te sprawy. Ale ja nie sugeruję, żebyś coś zmieniał; tak się tylko impresją podzieliłem
  • Canulas 22.12.2017
    rubio ok, ok, docenia,m. Ja mam tak. U mnie twór, czym bardziej emocjonalnie podyktowany, tym bardziej ciężko coś w nim zmienić. W tym, tak - pół na pół. Obadam.
    Dziękuję.
  • rubio 22.12.2017
    Canulas a to wiadomo. Ja takich 'autoterapeutycznych' tekstów (a to z 90% mojego pisania) nawet nie wrzucam ze strachu przed zjechaniem czy olaniem. Ale zmieniać, nic bym nie zmieniał, bo to by już nie była prawda, że tak to określę. Innymi słowy, bo tymi chyba bardziej zamazuję treść, niż przekazuję - rozumiem ;) I nic pan tam nie zmieniaj, dobrze jest, dobrze w ch.
  • Canulas 22.12.2017
    rubio, no chyba zostawię właśnie.
    Uderzenie lokomotywą boli najbardziej. Kolejne wagony, to najczęściej już, mniejsze lub większe popłuczyny z chuja.
    Są wyjątki, ale...
  • Canulas 21.12.2017
    i jeszcze multum błędów w komentarzach robię.
  • Felicjanna 21.12.2017
    cisza, bo niełatwy ten Twój wiersz. a trzecia, to zależy, czy popierasz "wojnę o wszystko", czy godzisz na namiastkę. Dla mnie spoko
  • Canulas 21.12.2017
    Musialem wyhamować. Nie piszę w ten sposób na codzień. Tylko jak tonę. Nie mogę dziś bardzo tonąć, bo mogę utonąć. Mogę się tylko podtapiać.
  • Okropny 21.12.2017
    Mocne, jak wszystko u Ciebie. Grasz grubo, to i wygrywasz, waszmościu. Grubiutko.
  • Canulas 21.12.2017
    Nie wszystko. Mam sporo głupot, ale i szaacunek dla drogi, to wpierniczam.
    Dzięki za poświęcenie chwili.
    Kto gra grubo...
  • Okropny 21.12.2017
    I rzut nowy jest gotowy.
  • Canulas 21.12.2017
    Okropny , no tak. Podejrzewać Ciebie o nieznajomość klasyki, to jak kilofem robić dziury w butach na szunówki.
  • Ozar 21.12.2017
    Hm... To nawet pachnie patriotyzmem. Szczególnie ostatnia zwrotka. No, no no kurde cosik mi wieszczami pachnie ...
  • Canulas 21.12.2017
    Ozar, interpretacja dowolna
  • Ozar 21.12.2017
    Canulas Nie. Nie, to rzeczywiście cosik pachnie... Może nawet bezwiednie, ale widzę tu ducha starej polski poważnie...
  • Canulas 21.12.2017
    Ozar , ni mówie nie, nie mówię tak, ale wojna jako taka jest naprawdę "wielointerpretacyjna". Taki Twój pryzmat spojrzenia po prostu. Tak Ci odbija światło.
    Dzięki
  • Ozar 21.12.2017
    Canulas Hm... Dobre: Tak mi się odbija światło - kurdę dobra ocena. Może mam rzeczywiście historyczne urojenia...
  • Canulas 21.12.2017
    Ozar - wrzuciłem coś w Opowi Music. Jakbyś mógł, to posłuchaj. Nie chodzi o to, czy Ci się spodoba, ale pewnie Twoja wiedza mogłąby mnie, codo treści tej piosenki oświecić.
  • Canulas 21.12.2017
    Nie urojenia. Sumą Twoich przeżyć jest Twój odbiór. On nie jest zły. Jest Twój. Wielorakość interpretacyjna to dla tekstu komplement
  • Agnieszka Gu 21.12.2017
    Taaa,Twoje klimaty, Twoje nastroje, Twoje słownictwo, ten wiersz - cały Ty.
    Trzeci mnie się widzi przekonująca. Reszta oki.
    Pozdrowionka Idę popływać w wannie
  • Canulas 21.12.2017
    Albo masz sporą wannę, albo ubierasz się w smyku ;) Dla mnie, jak już piałęm, trójka troszkę niedojeb.. (ojej, to wiersz, nie wolno kląc) niedopracowana znaczy.
    Dzięki za odwiedziny. Już myślałem, że Cię Mikołaj porwał i pod saniami trzyma.
  • Agnieszka Gu 21.12.2017
    No widzisz, a dla mnie stanowczo trójka najlepsza :)
    Idę obczaić, coś tam jeszcze popisał...
    PS. Na Mikołaja to ja poluje co roku, bo mi nic nie przynosi ;) Jak go już dorwę, to on pod saniami wyląduje ;))
  • Canulas 21.12.2017
    Agnieszka Gu , haha, weź wielki, ostry kij i mu pokaż, co oznacza wejście prze komin w stylu Vlada Palownika.
  • Agnieszka Gu 21.12.2017
    Canulas Nie kuś ;))
  • Lancelot 21.12.2017
    Wykwintny utwór milordzie. Przyznaję że coś mi w sercu się ruszyło. Tylko co to było? Może po prostu głodny byłem i zwidy miałem. Ach tak. Działać. Nawołuje i każe działać. Ogólnie fajne. Pozdrawiam :)
  • Canulas 21.12.2017
    Się kłaniam nisko w podzięce. Kiszkę mi balsamem radości oblałeś. Ładnie to tak przed snem?
  • Lancelot 21.12.2017
    Musisz wybaczyć, gdyż ja nocny marek. Dla mnie toż to świt.
  • Canulas 21.12.2017
    Wiodłem kiedyś parę lat taki żywot. Znam temat i zazdroszczę, bo wena nocna - silna.
    Ave.
    Dzięki za wizytę.
  • KarolaKorman 25.12.2017
    Czuje się ciężki dzień przed tą twórczością, ale i tak dalej po swojemu, nie pod dyktando i tak trzymaj :) 5 :)
  • Canulas 26.12.2017
    Hmmm, no się staram. Dzięki.
  • Ritha 27.12.2017
    Stwierdziłam, że nie będę skakać, ino po kolei nadrabiać, a w kolejności mi wiersz wyskoczył - akurat na poświąteczny rozruch dobry, a zmuuuła po świętach, jak stąd do Masaczusets (aj noł, inaczej się pisze). Podobno lubisz długaśne wielozwrotkowce pisać, a ten krótki ale jakże nasączony przesłaniem. Nawet nie umiem zdecydować, która zwrotka ulubiona, bo końcówka w każdej z nich najmocniejsza. Duże liryczne, poświąteczne 5 ;)
  • Canulas 27.12.2017
    Po kolei, powiadasz?

    http://www.opowi.pl/lbrn-39-milosc-i-smierc-z-litrem-wodki-a37647/ - o proszę bardzo ;)
    I komentarz, Rithy. przytoczmy: Ile to ma zwrotek? Mam 5 min, myślę - na wiersz idealnie. Wchodzę i co? I stwierdzam, że nie zdążę tera :D
    I'll be back ;)

    I I'II becku nie było ;)

    Nie no, nie żeby coś. Tak tylko Cię chcesz lekko zdenerwować o czternastej rano :)
  • Canulas 27.12.2017
    A i cholera pod Cudem w Andach nie byłaś. No pięknie. Bo nie horror, takkkk? To już nie trzeba, takkk? Bo się nie zabijają, to już nie, takk? Ślicznie. Coraz lepsze kwiatki po świętach wychodzą ;)
    Idę. Koniec przerwy. Adios.
  • Ritha 27.12.2017
    Ahahaha :D Złośliwość, taaaak? ZŁOŚLIWOŚĆ?!
    To tera przyjmij do wiadomości, że pamiętałam o tym "I'll be back"! I napisałam kiedyś Adamowi pod Grzęzawiskiem dokładnie to samo stwierdzenie i co? I wróciłam!

    Ok, nie nadążam za Tobą i takie są fakty. Nie przeczytam ani jednego tekstu na opowi, ani nie napiszę NIC na forum, dopóty dopóki wszystko Canulasa przeczytane i skomentowane przeze mnie nie będzie. Taki challenge pasi?
  • Canulas 27.12.2017
    Tera to się zarumieniłem kapkę, ale może to po prostu wylew. Gdzie ja złośliwy? Uchwaj Bóg.
  • Ritha 27.12.2017
    A rumien się! :D Wjechales mi na ambicje, a to jest popaprany, nieokiełznany łocean i bedzie czytane wszystko, nawet jak masz jakies gnioty, to nie umkna oku memu ;) :p
  • Canulas 27.12.2017
    Ooo, niedobrze. Nieradym
  • Canulas 27.12.2017
    Ooo, niedobrze. Nieradym
  • Ritha 27.12.2017
    Trudno :>
  • pasja 27.12.2017
    Twoja wigilia powiada wszystko.

    Gdyby dzień mijany nie kradł mi urody,
    w swe nieodwracalne kieszenie upychał,
    psu rozjechanemu nie mrużyłbym oczu,
    tylko się położył
    i za niego zdychał... jest moc i serce. Tylko pierwsze wersy są kłamstwem. Bo uroda mija, ale pojutrze maluje nowe piękno - dojrzałe i.bardziej wzniosłe w uczuciach.
    Im wino starsze tym lepsze mówią.
    Wszystkiego dobrego.
    Ukłonik. ;) 5
  • Canulas 27.12.2017
    O proszę. A ten komentarz bym przeoczył. A zacny. Taki troszeczkę nie w Twej "standardowej tonacji", bo z reguły wypowiadasz się bez prawd ostatecznych. Tutaj: "Pierwsze wersy są kłamstwem" - pada. Podoba mi się taka nieprzejednaność. Podoba.
    Jednak w myśł pojęcia: Ilę ludzi, tyle światów", pozwolę sobie zawetować tą ostateczność.
    Pozdrawiam serdecznie, Pasja.
    Ukłony
  • imerej 04.01.2018
    Trzymasz poziom, to lubię.
  • Canulas 07.01.2018
    Tutaj mnie pierdolło na Leśmiańsko.
    Mimo, żeś zajrzał/a.
    Dzięki
  • nigdy 10.01.2018
    No jak to jest wierszowe "raczkowanie" to może proszę zaprzestać ewolucji w tym kierunku, bo jak teraz mentalnego kapelusza z główki uchylam tak nie mam pojęcia co będzie można uchylić by wyrazić większy szacunek jak polecisz mocniej! Leśmian gdyby jeszcze żył to by płakał że mu rośnie konkurencja! :)
  • Canulas 10.01.2018
    Dzięki, Nigdy. Spoko komentarz. Rozweselił mnie.
    Masz komentarzowego skilla
    Pozdro
  • Zawsze mimo, że Twoje wiersze niosą przekaz, są dla mnie bardziej opowiadaniami, ciekawymi zaznaczam. No tu, tu to jest w moim odczuciu zaznaczam, wszystko co wiersz powinien mieć, czyli krótki tekst zawierający kilkutomowe opowiadanie.
    Pięknie i głęboko, krótko ale jakże długo.
    Chciałem tylko powiedzieć, że świetna robota!
  • Canulas 10.01.2018
    Akurat, żeś mnie nakrył przy telefonie, więc tak:
    Wiesz, że ja wierszoidalne potworki, to niechcący i znienacka tylko. Pierwiastek od - do muszą mieć.
    Albo inaczej: - nie umiem, by nie miały ;)
    A w ogóle, to dzienks, bo mimo żeś (co uważam za błąd) Piekarnie unicsestwił, to we wierszach, Ty taka już trochę szara eminencja.
    Tak więc, dzięki senior ML.
    Czasem mnie kujnie w te mańke.
    Pozdro
  • Canulas 10.01.2018
    Kurde, jestem tak niedouczony w tych wierszach, że nawet Twój komentarz zrozumiałem dopiero za drugim razem. Jessuu.
  • Canulas niechby każdy był tak niedouczony w wierszach jak Ty to byłoby cudo. Pierwsze cześć mojego koma to nie zarzut, ale moja początkowa obserwacja. Zawsze tak miałem „długie-nie czytam”. Teraz tak mam „długie -nie czytam. Ale to Can! Aaaa Can, to chuj, że długie trza czytać!”
    Także nawyki sie zmieniają, ewoluwouja bla bla.
    A jeśli chodzi o wiersze to ja dopierom niedouk:)
    A jeśli chodzi o Piekarnie to pomalutku coś tam rodzi sie w bólach, moze jeszcze kiedys zarzucę temat.
  • Canulas 10.01.2018
    Maurycy Lesniewski, haha. Nieźle.
    Dobrze, że nie porzuciłes tematu.
  • spirytysta 15.05.2018
    Niezwykły wiersz, świetne wyczucie słowa, niebanalny
  • Canulas 15.05.2018
    O kurde. Ja (mimo że to już archaiczne brzmi) lubię czasem uciec w taki zapis.
    Miło, że nie każdy ślepo pędzi za modą.
    Pozdroxix.
  • Justyska 23.05.2018
    A ja tak przy kawie, sobie wylosowałam u Ciebie, bo tytuł ładny. I losować będę częściej, bo oczarowała mnie trzecie strofa. I tak sobie myślę, że małe wojny są duże dla każdego z osobna.
    Pozdrawiam
  • Canulas 23.05.2018
    Dzięki za... odgrzebanie
  • Nachszon 23.05.2018
    Zamilkłem. I tyle.
  • Canulas 23.05.2018
    Dzięki za... zamilknięcie
  • Canulas z każdym „odkurzaniem” czytam i coraz lepszy mi się wydaje ten wiersz!
  • Nachszon 23.05.2018
    To jest Canulas tak piękne, że nie mam słów.
  • Canulas 23.05.2018
    Nachszon, kurde, lubię Leśmianizmy. Dzięki wielkie.
  • Canulas 23.05.2018
    Maurycy Lesniewski, aaa dzięki Maur.
    (i dla Justyski raz jeszcze za odkopanie).
  • jolka_ka 16.11.2018
    Zgodzę się z rubio, trzecia najlepsza. Całość piękna.
  • Canulas 16.11.2018
    Nie wiem co się dzieje, ale niech to trwa :)))
  • Wrotycz dwa lata temu
    (Strzępy) - Przedjutrze

    Gdyby, jak niszczeje co dnia świetność ludzka,
    równomiernie do niej niszczało i serce,
    to nawet w trumienne welury złożony
    na ich niegorliwość
    zakrzyknąłbym - prędzej!

    Gdyby dzień mijany nie kradł mi urody,
    w swe nieodwracalne kieszenie upychał,
    psu rozjechanemu nie mrużyłbym oczu,
    tylko się położył
    i za niego zdychał.

    Gdyby wielkiej wojny szukać mi kazano,
    mówiąc, że w tej małej upaść się nie godzi,
    to okoniem stając, przestałbym oddychać
    i tymi rękoma
    wlał wodę do łodzi.

    ___________

    Pierwsza zwrotka: przy życiu trzyma wciąż młode, niepokonane czasem serce. Wielka prawda. Ono jest remedium na skutki fizycznego starzenia się. Walczy o nie, zmienia wciąż swój świat, nie zastyga.

    Druga: o! zaskoczenie, bo jeśli dobrze interpretuję, podmiot liryczny absolutnie nie chce zewnętrznych objawów młodości, urody młodej, nieodwracalności wizerunku. Gdyby tak się działo (marzenie milionów) nie zamykałby oczu umarłemu psu, ale konał obok niego.
    Ciekawa konstatacja.
    Czyli, oznaki czasu, zmian (czas to nic innego jak zmiana) są niezbędne, bo?
    Hm. Nieśmiertelność w jednej postaci to prawdopodobnie masakryczna męka. Można wtedy zazdrościć psu jego śmierci.
    Dwa. Sztuczność w starszych przedjutrzach. Nie byłoby żadnych przedjutrz bez zmian, a tylko stała teraźniejszość.

    Trzecia zwrotka: ujmująca pochwała każdej i każdego rzeczywistości.
    Zrównanie wagi spraw, zrównanie ludzi, szacunek dla każdego. Nie ma mniej i bardziej ważnych. Nie dajmy sobie wmówić swojej małości, ale i wielkości. Odniesienie do łodzi... Rybak, apostoł, i pochwała tego, co jest.
    Bo to jest dobre.
    I śmierć każdego ma taką samą wagę, znaczenie.
    ___
    Takie myśli Twój liryk wywołał.
    O przemyślnej konstrukcji wiersza w obliczu prawd, jakie mieści, nie uchodzi mówić.
    Szacun, Canu.
  • Canulas dwa lata temu
    Sekundę mnie nie było. Jest trochę do odpisania. Przez Twój komentarz zaburzyłem chronologię w tym odpisaniu, by tu odpisań na komcum, bo odzew wymaga przemyśleń.
    Już nie chcę się rozwodzić nad trafianiem w punkt. Wiesz... raz ok, lekki szok, ale masz dużą cykliczność, więc zrzucę to na karb umiejętnej obserwacji, połączonej z jakąś tam wrażliwością. Bardzo ślicznie rozkodowałaś pierszą część. W sensie - pod zamysł. Co zaś się tyczy do "Rybak - apostoł - nieee. Zupełnie o tym nie myślałem.
    Dziękuję Ci pięknie raz jeszcze.
  • Wrotycz dwa lata temu
    Canulas, dzięki za informację o trafieniu i pudle.
    Człowiek rozmyśla i chce wiedzieć, czy i na ile mu to szło zgodnie z Autorskim przesłaniem.

    A zrzucaj na co chcesz:)
  • Canulas dwa lata temu
    Wrotycz, czasem jest tak - rzadko, ale jest - że po rzuceniu czegoś w rzestrzeń nadal to pozostaje enigmatyczne, nawet dla rzucającego. Tutaj wiódł mnie bardziej mikk musu z impulsem niż jakaś chłodna kalkulacja. Tak więc w jakimś procencie Twoje odkycie jest równeiż odkryciem i dla mnie. Nie całościowo, ale w pewnym procencie.
    To... ciekawe.
  • Wrotycz dwa lata temu
    Canulas, ja tak mam też, gdy wracam do czegoś starego albo kiedy 'samo coś się pisze'.
    Do rozgryzienia.
  • Canulas dwa lata temu
    Wrotycz, być moze wszyscy tak mają. Już nie pamiętam komu, czy przypadniem nie Aleisterowi Crowleyowi, kiedy pisał Thelemę, ktoś dyktował z rogu pokoju. W sensie aż tak sugestywne, wręcz zwizualizowane do postaci bytu, pismo automatyczne. Chyba aż tak skondensowana wena. Mogłem pojebać z Szandorem Laveyem, nie pamiętam.
    W sumie też poniekąd dlatego powstał u mnie pół-byt nośnik "Zjawa".
  • Wrotycz dwa lata temu
    Canulas, wpadamy w ontologię - wszystkiego. Hologramy się wypełniają, czy... za glupiam, ale pomysleć warto. Masz temat do noira.
  • Canulas dwa lata temu
    Wrotycz, taa, noiry same wybierają. W tej chwili potrzebuję bardziej pustelnej chaty, a nie piętrowania pomysłów.
  • stefanklakson dwa lata temu
    Spoko jest!
  • Canulas dwa lata temu
    Takie moje archaizacyjne próby.
    Dzienks. Zwłaszcza że podbiłeś wykrzyknikiem. Się nie ma co spierać :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania