Przemyślenia Krystiana cz.2
Uchodźcy. Niewątpliwie jest to ciężki temat, no bo z jednej strony powinniśmy pomagać ludziom, zaś z drugiej strony Europa nie powinna przyjmować tak dużej masy imigrantów. Ameryka zbudowała potęgę dzięki Uchodźcom, ale Amerykanie zamiast dawać im zasiłek i dofinansowanie, dali im pracę. Dzięki temu gospodarka Ameryki z każdym rokiem była coraz lepsza. Niestety my chcemy dać zasiłek i inne pierdoły imigrantom, a oni zamiast szukać pracy będą siedzieli bezczynnie w wynajętych mieszkaniach. Dla mnie są tylko dwa rozwiązania. Powinniśmy albo przyjąć małą część Uchodźców i zamiast dawać im zasiłek, powinniśmy dać im pracę, albo nie przyjmować imigrantów do Polski. Popatrzmy też na to z naszej perspektywy. Podczas drugiej Wojny światowej Polacy nie uciekali, tylko walczyli do końca by odzyskać kraj.
Dziękuję za uwagę. Chciałbym poznać też waszą opinię.
Komentarze (11)
Uchodźcom a nie Uchodźcą* zły zapis odmiany w liczbie mnogiej! Popraw to, proszę.
googel tłumacz tak poprawiał :)
Poprawione :*
Krystian244 super :*
Tu ciezko wyzyc za minimalna krajowa, a co dopiero za zasilek... Ci prawdziwi uchodzcy sami chcieliby tu mieszkac i pracowac, ekonomiczni nawet nie nasraja nam granicy za te pieniadze. Zreszta i tak akademicki spor, bo za pisu predzej wyjdziemy z UE niz przyjmiemy jednego uchodzce :P
PiS to zło.
Uchodźcy z dużej litery... ciekawe. Tekst też ciekawy, dobrze napisany, a co do treści... Nie chce mi się za dużo pisać; leniwy jestem, zmęczony i ten teges. Chyba już wczoraj był tekst o podobnej tematyce...
Pozdro.
Mnie też zastanawia zapis z wielkiej litery, zastanawiam się, czy to celowy zabieg.
Mała Brunetka Celowy
Coś z historią na bakier. My też byliśmy uchodźcami w czasie II wojny światowej. Przyjmowali nas na całym świecie.
IRAN
Generał Anders podjął decyzję o ewakuacji w końcu marca 1942 roku. Drogą morską podróżowano następnie do Pahlevi w Iranie. Łącznie, w kilku fazach, na irańską ziemię przerzucono 116 tys. Polaków, z czego ok. 40 tys. cywilów. Mniej więcej połowę z nich stanowiły dzieci.
MEKSYK
Innym kierunkiem ewakuacji polskich cywilów z ziemi irańskiej był Meksyk. W toku rozmów między gen. Sikorskim z miejscowymi władzami ustalono, że kraj w Ameryce Środkowej, który w międzyczasie przystąpił do koalicji antyhitlerowskiej, przyjmie nawet 28 tys. polskich uchodźców.
NOWA ZELANDIA
Niekiedy nie tylko dobra wola, ale i zwykły przypadek decydował o przyszłości polskich uchodźców, podróżujących po całym świecie. Podczas jednego z postojów w porcie w Wellington, stolicy Nowej Zelandii, ich losem zainteresowała się Polka, żona polskiego konsula, hrabina Maria Wodzicka. Widok kilkuset wygłodzonych dzieci, stłoczonych na amerykańskim okręcie wraz z rannymi żołnierzami, musiał budzić współczucie. Hrabina, wraz z mężem Kazimierzem, rozpoczęła intensywne działania na rzecz sprowadzenia do tego odległego kraju polskich dzieci.
PORTUGALIA
W czasie wojny ok. 13 tys. Polaków i polskich Żydów przyjęła także oficjalnie neutralna Portugalia.
Portugalia była ważnym krajem tranzytowym - tu krzyżowały się wojenne europejskie drogi. Ale do ojczyzny Vasco da Gamy trafiali nie tylko żołnierze - z myślą jak najszybszego przedostania się do Wielkiej Brytanii i kontynuowania walki z Niemcami - ale i cywile. Wielu z nich usiłowało z Portugalii wypłynąć do USA i Kanady, niektórzy zostali w niej na zawsze.
Polacy w Portugalii nie tylko drżeli o własny los, ale i zdawali sobie sprawę z horroru życia rodaków pod okupacją. Stąd pomysł wysyłania paczek żywnościowych do zajętego przez Niemców kraju. Za pośrednictwem portugalskiej poczty słano m.in. kawę, czekoladę, owoce czy puszki z sardynkami.
KRAJE AFRYKAŃSKIE
Pierwsza grupa polskich uchodźców trafiła na Czarny Ląd latem 1941 roku. Przebywali wcześniej na Cyprze, gdzie trafili z Rumunii, dokąd masowo przedzierali się Polacy po wybuchu wojny. Jednym z ostatnich przystanków był portugalski Mozambik, skąd z kolei wyruszono w drogę do Rodezji Północnej (obecnie Zambia). W stołecznej Lusace, Fort Jameston czy Livingstone zamieszkało ogółem ponad 400 Polaków.
Innym kierunkiem ewakuacji naszych rodaków - głównie żołnierzy - była Południowa Afryka. Łącznie podczas wojny przebywało na jej terenie nawet 12 tys. wojskowych.
Do jesieni 1942 roku z Iranu do Afryki przypłynęło ponad 11 tys. Polaków, głównie kobiety i dzieci. Na miejscu także tworzono sierocińce, do potrzeb najmłodszych adaptowano m.in. istniejące obozy wojskowe. Jeden z nich powstał blisko miejscowości Oudshoorn w Prowincji Przylądkowej. Łącznie pod koniec 1944 roku w Afryce przebywało ponad 18 tys. naszych rodaków, z czego przeszło 13 tys. w Afryce Wschodniej.
urywki z artykułu ,,My też byliśmy uchodźcami. W czasie II wojny światowej przyjmowali nas na całym świecie." autor W. Kowalski
Ale nie w takich ilościach jak teraz. Bo jednak dużo Polaków walczyło a tutaj wszyscy uciekają
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania