Przyjaciele kręcą film

Dwaj przyjaciele spotkali się przy herbatce. Była to tradycja, którą z niewielkimi przerwami, kultywowali każdego dnia, od niepamiętnych czasów.

 

– Wydajesz się jakiś zafrasowany - zaniepokoił się jeden z nich – Nawet nie wziąłeś cukru

– Stale myślę o filmie, który kiedyś bardzo mi się spodobał. Chętnie bym go znowu obejrzał, ale za Chiny Ludowe nie mogę sobie przypomnieć tytułu. Chyba go straciłem

– Opowiedz, może kojarzę

– Była tam taka kobieta...

– To jakiś pornos?

– Skądże, bardzo porządny film! Ta bohaterka doznała jakiegoś poważnego urazu; skręciła kręgosłup czy coś. Była sparaliżowana i tak jakby zaczęła się załamywać, ale potem przyszła taka jakby opiekunka, która jej pomagała

– Nie znam tego filmu

– To pewnie już go nie odzyskam! Ojej!

– Nie: Ojej, tylko: O Yeah! Mam lepszy pomysł; nakręćmy własny film!

– Naprawdę?

– A co? Kto nam zabroni!

– Obłęd! Wspaniale!

 

W powietrzu wyczuwało się ekscytację i radość. Dwaj przyjaciele naraz dostrzegli całe mnóstwo nowych możliwości, ale też byli świadomi powagi wiążących się z nimi zadań. Postanowili poddać cały plan nieco głębszej dyskusji:

 

– Jak my to w ogóle nakręcimy, przecież musimy w nim wystąpić. Kto będzie nagrywał?

– Zastanowimy się później

– Trzeba też wymyślić jakiś scenariusz, tytuł..

– Nad tym też

– To od czego zaczniemy?

– Michał Anioł podpowiada, żeby najpierw odrzucić to, co zbędne

– To znaczy?

– Trzeba pomyśleć, co nie jest nam w tym filmie potrzebne

– Racja! Trzeba zrezygnować z tego, co oczywiste i wszystko zrobić inaczej: żadnych tanich, efekciarskich chwytów, nachalnych zbliżeń, muzyki, która by tylko przeszkadzała...

– Dialogi i dynamiczna akcja też do kosza!

– I jeszcze dobrze by było, żeby ten film mógł trochę potrwać, żeby był taki trochę dłuższy i poważniejszy. Trzeba wyeliminować pośpiech, skróty, spłaszczenia i inne takie

– Sądzisz, że już usunęliśmy to, co zbędne?

– Tak

– I co zostało?

– My

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Marian 5 miesięcy temu
    "Chiny ludowe" -> "Chiny Ludowe"
    U wielu reżyserów tak jest, że w filmie są tylko oni - czyli nic.
  • wicus 5 miesięcy temu
    Dziękuję za korektę, oczywiście poprawię. Prawda, ale niektórzy twierdzą, że nic to też coś. :) Jeszcze raz dziękuję!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania