Przypadek pewnego zapachu (NSzO)
Znowu to robisz.
Wchodzisz przez nozdrza,
rozlewasz się cierpko,
zostajesz w kącikach ust.
Zegary stanęły na gruszce,
na jej powolnym soku.
To nie jest pamięć.
To obecność, która trzyma cię
najsłodszym rodzajem
niepewności.
***
Bliskość zaczyna się tam, gdzie zapach herbaty przestaje być tylko herbatą, a staje się czyimś imieniem.
Komentarze (2)
Brawo za ten tekst i za zmyłkę👏👏👏
Dzięki, dzięki, dzięki 😁
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania