"jeszcze raz okłam się, wiosną," - zajebiste.
Zacząłem kopiować, ale... no nie. Jutro ten tekst przyciągnie wiele osób. Nie mam słów ani siły na nie.
Piękny naprawdę tekst. A ten film, to Cube.
Pozdrawiam, Ritha.
Dej spokój, tyrasz pod Cmykiem jak wół.
Wiem, że Cube.
Przyciągnie czy nie - jeden pieron, Cmyk ma na celu odbiór, Pustostany - samą czynność pisania ;)
Dzięki i pozdrawiam też :)
Szescianach si. Ja jak mi ktoś czyta tekst, to noe rozumiem nic. Jestem 300% wzrokowcem.
Nie wiem, moze chaotycznie, a odbiorca z Ciebie tez rozny :D Pozdro
Hejj:)
Cała seria pustostanowa za plecami, wiem, ale to taki cudny zlepek myśli, zdarzeń, przemyśleń, wszelkich innych rzeczy i zdarzeń, tych "teraz", "kiedyś", "wtedy", że pewnie działa również osobno.
Bardzo ładnie.
"Jak to "jest, kiedy czujesz własne kłamstwo, próbując oszukać się sam? "
"I jeszcze raz okłam się, wiosną, jeszcze raz dopasuj, bo teraz szczęście winno wyłazić na wierzch."
" I wtedy uderza strach. Nalewasz mu kawę. Parzysz solidną, starasz się fest. Kultura wymaga należycie ugościć starych znajomych. "- no, do takiego ubierania myśli w słowa, potrzeba talentu:)
Pięknie.
To w zasadzie nie seria, a bardziej taki cykl. Co jakiś czas pewnie będzie coś wpadać. Miło, ze zajrzałas i nie pogubiłaś się w tym chaosie :D
Dziękuję pięknie, pozdrawiam jeszcze piękniej :)
Podleciałam i tu ;)
"I wtedy uderza strach. Nalewasz mu kawę. Parzysz solidną, starasz się fest. Kultura wymaga należycie ugościć starych znajomych. " — dobre,
Ciekawy motyw szczepionki, bardzo sugestywny...
Pustostan pełną gębą ;))
Pozdrowionka :)
Przeczytałam to jeszcze jako "Pustostan" - chyba, ale i wtedy i obecnie nie skomentuję. To jest zbyt osobiste, bym chciała wtrącać swoje trzy grosze, a literacko bardzo dobre.
Pozdrówka
Niby z serii Pustostanów, a jednak nie taki Pustostan.
Nie czuję się na siłach, aby komentować emocjonalne teksty. Podobało się - jak zawsze. Było... ciut inaczej, ale jak najbardziej na plus. Zawirowanie myśli i znowu mogłam tutaj się wkleić, więc dziesięć minut (po przeczytaniu) rozkminiałam nowy stan rzeczy - wiosnę.
Coś często przyklejam sobie do wszystkiego karteczkę: "muszę". Działa, to trzeba przyznać, ale może istnieje inny sposób na ogarnięcie siebie niż tylko przymuszanie się do robienia niektórych czynności.
Pustostany mnie już denerwują, zatrzymałam sie w pewnym punkcie i nie widzę więcej dróg w tej materii, a i tak mnie czasem najdzie, cóż...
Wiosna ma plusy i minusy, jak każda pora roku. Jak jest ok, to cieszy, a jak cus nie halo, to boleśniej czuć uwieranie, gdy świeci słońce. Tak mi się zdaje.
Przymuszanie się - tu rozjeżdżamy sie w podejsciu o mile świwtlne. Cóż - sprobuj moze zrobic cos inaczej niz zwykle, na przekór "musze", na rzecz czegos co "chcesz", cholera, kobito!
Pozdrawiam ciepło :)
Przepraszam, że się wpierdzielę w nie swoją bajkę, ale naiwność Twej ostatniej wypowiedzi niemal wyjebała mi z zawiasów biodro. Osz, kurwa. Dzięki Ci WW :)
Nie wiem, kurwa, na czym jedziesz WW, ale draznisz mnie. Chuj mnie obchodzi lol i Twoja bajka. Pozachecaj kogo innego, nie mam ani prądu, ani cierpliwosci na takie rozmowy.
Ritha nie rozumiem Cie, powaga
Mozesz nie lubić lola, ale zajrzyj w linki, prosze
nie kumam, a zeby to samo bylo na opowi, to byś się zachwycałą. Nie ma, jest na lolu, ale wiem, że lubisz
Ritha nie rozumiem Cie, powaga
Mozesz nie lubić lola, ale zajrzyj w linki, prosze
nie kumam, a zeby to samo bylo na opowi, to byś się zachwycałą. Nie ma, jest na lolu, ale wiem, że lubisz
Ritha Nie, małą, to nie jest nachalność, po prostu daję CI cynk do rzeczy ZAJEBISTYCH, w takich klimatach, w których sama piszesz, tyle. tak piszesz to mniemam, że i tak czytać lubisz. A ty od razu, że ja się narzucam. Przykro mi. Spoko. Zajrzysz, kiedy przestaniesz zadzierać łeb. Pozdro. p.s. I tak wiem, że zajrzysz (chociażby z ciekawości), daj mi znać, czy się podobało. Herhe, głupia głupota - to się nie może nie podobać! p.s. i bez hipokryzji, bo to LOL, tylko ze względu na prace... PROSZĘ
Ritho, nadrobiłam tekst przy okazji podbicia opowiadania. Napisałaś go dobrze, tak jak lubię, bez zbędnego pierdzielenia, czy lania wody. W to mi graj.
" Substancja weszła w reakcje z chemiczno-emocjonalnym gównem, jakim Stwórca nafaszerował twój odwłok" w tym momencie chciałem napisać "dobra, 5. A teraz czytam dalej". Ale za bardzo wciągnęło, i przeczytałem całe, i dopiero teraz 5.
No nie jestem mistrzem werbalizacji docenienia, hmm... Może weź to wydaj, cena 99,99 za sztukę (a i niewątpliwie jest to sztuka, swoją homonimiczną drogą), i ja kupię, i to będzie potwierdzenie, że lubię. ;D
Nic nie bedzue wydawane, bo
- jedyne wyd. jakie sie do mnie idezwalo chcialo mie zrobic w waka
- stracilam dar, na rzecz pseudo-depresji
I bede marudna!
Dzięki Rubio, pustostanowego szukales, dobrze trafiles :) Milo mi:)
Nic nie bedzie wydawane, bo
- jedyne wyd. jakie sie do mnie odezwało chciało mnie zrobić w wała
- straciłam dar, na rzecz pseudo-depresji
I bede marudna!
Dzięki Rubio, pustostanowego szukałeś, dobrze trafiłeś :) Miło mi:)
Ritha w sumie, jak ja kiedyś tam dawno swoje gdzieś wysyłałem, i jeśli dostawałem odpowiedzi, to w tonie "gdzie tam panie co to w ogóle jest", błyskała mi myśl, żeby samemu wydawać. Klimatu nie było, i w zbyt dużym stopniu wciąż go nie ma, niemniej sam pomysł mi się teraz przypomniał. Teraz, bo dobrze by było, jak już, i poza moimi tekstami wydać jakieś wartościowe. ;)
No, takie głośne myślenie.
Ale se tę myśl zapiszę w kalendarzu.
Zapisz se, skoroś na mysl wpadl, ofkors. Moglbys napisac 200 stron jednym szalonym ciagiem. Jakby czlek czytal, to by sie we lbue krecilo jak na karuzeli ;) Kupilabym;)
Podpowiedziałem onegdaj Katrinie82 co to piknie rysowała. Spróbowała i znikła z opowi. Spróbuj się dowiedzieć jak wydać w Ridero. Ale póki co nie przestawaj pisać! ;)
Pier*ole to, Karawanku, chce tylko, zeby mi swiat oddal moje flow! Od trzech dni nie moge napisac sensownego zdania, nawet mi sie nie chce, a moze tak juz zawsze bedzie? Pusto mi bez tego... Wpadam w panike i nie zamierzam tej paniki kryc! ;)
Na flow to najlepiej fryzjer, kąpiel, bridge albo inksze szachy by nocka minęła. Rano, nieżywa do roboty "byle dotrwać", popołedniem drzemka, kawka i popacz; flow spod wyrka wypełza ;)
Nie czytałam tego wcześniej, a dziś z wielką przyjemnością. Chaos, bieganina myśli i dobitnych przemyśleń - ładne, trafiło :)
5 wstawione :)
Pozdrawiam :)
Komentarze (64)
"jeszcze raz okłam się, wiosną," - zajebiste.
Zacząłem kopiować, ale... no nie. Jutro ten tekst przyciągnie wiele osób. Nie mam słów ani siły na nie.
Piękny naprawdę tekst. A ten film, to Cube.
Pozdrawiam, Ritha.
Dej spokój, tyrasz pod Cmykiem jak wół.
Wiem, że Cube.
Przyciągnie czy nie - jeden pieron, Cmyk ma na celu odbiór, Pustostany - samą czynność pisania ;)
Dzięki i pozdrawiam też :)
Ritha, wiem, że wiesz, że Cube
Canulas ja niby też wiem, że wiesz, że wiem. Potwierdziłam ino. Jednym okiem łypie, pół mózgowia już drzemie, to przez to.
"oglądaliśmy ten film o ludziach zamkniętych w zagadkowych kwadratach"
Sześcianach.
Byłem. Nie umiem się wypowiedzieć, przytłoczonym nieco tym chaosem potokiem, takich rzeczy łatwiej słuchać niż czytać, albo lepiej jak
A, chuj wie. Może odbiorca nie dość ze mnie dobry.
Szescianach si. Ja jak mi ktoś czyta tekst, to noe rozumiem nic. Jestem 300% wzrokowcem.
Nie wiem, moze chaotycznie, a odbiorca z Ciebie tez rozny :D Pozdro
Hejj:)
Cała seria pustostanowa za plecami, wiem, ale to taki cudny zlepek myśli, zdarzeń, przemyśleń, wszelkich innych rzeczy i zdarzeń, tych "teraz", "kiedyś", "wtedy", że pewnie działa również osobno.
Bardzo ładnie.
"Jak to "jest, kiedy czujesz własne kłamstwo, próbując oszukać się sam? "
"I jeszcze raz okłam się, wiosną, jeszcze raz dopasuj, bo teraz szczęście winno wyłazić na wierzch."
" I wtedy uderza strach. Nalewasz mu kawę. Parzysz solidną, starasz się fest. Kultura wymaga należycie ugościć starych znajomych. "- no, do takiego ubierania myśli w słowa, potrzeba talentu:)
Pięknie.
To w zasadzie nie seria, a bardziej taki cykl. Co jakiś czas pewnie będzie coś wpadać. Miło, ze zajrzałas i nie pogubiłaś się w tym chaosie :D
Dziękuję pięknie, pozdrawiam jeszcze piękniej :)
Czemu zmiana tytułu?
Wczoraj czytałam, ale nic nie napisałam.
Teraz się ograniczę tylko do:
No tak bardzo mi się podobało, że się prawie zachłysnęłam śliną. To wszystko, jakby w głowie, a tekst o wiośnie rozszarpał mi mózg.
Ale ok przechodzę dalej, panuję nad emocjami.
Jak gdyby nigdy nic login out. I papa.
Zapomniałam zmienic tytul wczoraj. Oszukuje ludz xd Dziekuje pieknie Aisak :)) Pozdrawiam
Po przeczytaniu miałam jedno skojarzenie. Zapomniałam o tym wczoraj napomknąć. A mianowicie:
Carrie Bradshaw.
Aisak <3
Cudne skojarzenie
Dałam cię do cytatów. Chciałam skromnie, ale się wkeiło podwójnie.
Tonie moja wina.
Podleciałam i tu ;)
"I wtedy uderza strach. Nalewasz mu kawę. Parzysz solidną, starasz się fest. Kultura wymaga należycie ugościć starych znajomych. " — dobre,
Ciekawy motyw szczepionki, bardzo sugestywny...
Pustostan pełną gębą ;))
Pozdrowionka :)
Ofkors Pustostan ;))
Dziękuję i tu, pozdrawiam i tu ;)
A nie myślałaś o usunięciu przecinka w tytule?
Moge zacząć myśleć xd Chodzi o okłamanie się wiosną a nie podczas wiosny, usuwam
Mnie gryzlo jakoś to
Ni ma przecinka :)
Cudownie, jak na Ciebie przystało. Ale piękna - "nic nie znaczący" <oczko>
Thx, z tym nic "nieznaczący" miałam problem, ale chyba masz rację, zaraz zmienię:)
Ritha :D
Ritha Obie formy są poprawne, lecz w tym kontekście oddzielnie. Buziol!
Writer'sWife si, potwierdzam. Buziol :)
Przeczytałam to jeszcze jako "Pustostan" - chyba, ale i wtedy i obecnie nie skomentuję. To jest zbyt osobiste, bym chciała wtrącać swoje trzy grosze, a literacko bardzo dobre.
Pozdrówka
Zawsze mozna wtracac, aczkolwiek kazdy slad obecnosci mile widziany ;) Dzieki Fel :)
Niby z serii Pustostanów, a jednak nie taki Pustostan.
Nie czuję się na siłach, aby komentować emocjonalne teksty. Podobało się - jak zawsze. Było... ciut inaczej, ale jak najbardziej na plus. Zawirowanie myśli i znowu mogłam tutaj się wkleić, więc dziesięć minut (po przeczytaniu) rozkminiałam nowy stan rzeczy - wiosnę.
Coś często przyklejam sobie do wszystkiego karteczkę: "muszę". Działa, to trzeba przyznać, ale może istnieje inny sposób na ogarnięcie siebie niż tylko przymuszanie się do robienia niektórych czynności.
No cóż...
Pozdro, Ritha! :*
Pustostany mnie już denerwują, zatrzymałam sie w pewnym punkcie i nie widzę więcej dróg w tej materii, a i tak mnie czasem najdzie, cóż...
Wiosna ma plusy i minusy, jak każda pora roku. Jak jest ok, to cieszy, a jak cus nie halo, to boleśniej czuć uwieranie, gdy świeci słońce. Tak mi się zdaje.
Przymuszanie się - tu rozjeżdżamy sie w podejsciu o mile świwtlne. Cóż - sprobuj moze zrobic cos inaczej niz zwykle, na przekór "musze", na rzecz czegos co "chcesz", cholera, kobito!
Pozdrawiam ciepło :)
Czytam drugi raz... tak mi się podoba. Nie, nie podlizywanie się, w życiu. Po prostu.. lubię... bardzo lubię. Pzdr :)
Zajrzyj, warto do nich zajrzeć, naprawdę!
Zaliczam Cię do nich, przepiękne, co wywalasz!!!!
WW, nie madazam czytac opowijczykow, nie obchodzi mnie lol
nie nadążam*
Ritha Mała, ale zajrzyj. Nie lubisz lola? POLUB AUTORÓW. Mówię - warto!
Ritha Pierwsze, co mnie ROZJEBAŁO! MUSISZ TO PRZECZYTAĆ i komenty tż by się przydało
Writer'sWife sorry, źle mi się wkleiło, ale wiadomo - znajdziesz:)
Taaa, wiadomo. Juz w te pędy lecę.
jak zajarzysz lol, zapomnisz o opowi
, GWARANTUJĘ CI TO!
Przepraszam, że się wpierdzielę w nie swoją bajkę, ale naiwność Twej ostatniej wypowiedzi niemal wyjebała mi z zawiasów biodro. Osz, kurwa. Dzięki Ci WW :)
Hahaha, WW, daj spokoj, deczko sie osmieszasz w tym momencie. Pozdro
(Biodro na zawiasach niczym robocop, to by tlumaczylo kondycje)
Nie wiem, kurwa, na czym jedziesz WW, ale draznisz mnie. Chuj mnie obchodzi lol i Twoja bajka. Pozachecaj kogo innego, nie mam ani prądu, ani cierpliwosci na takie rozmowy.
Ritha nie rozumiem Cie, powaga
Mozesz nie lubić lola, ale zajrzyj w linki, prosze
nie kumam, a zeby to samo bylo na opowi, to byś się zachwycałą. Nie ma, jest na lolu, ale wiem, że lubisz
Ritha nie rozumiem Cie, powaga
Mozesz nie lubić lola, ale zajrzyj w linki, prosze
nie kumam, a zeby to samo bylo na opowi, to byś się zachwycałą. Nie ma, jest na lolu, ale wiem, że lubisz
Writer'sWife nie zajrze, przez nachalnosc.
Ritha Nie, małą, to nie jest nachalność, po prostu daję CI cynk do rzeczy ZAJEBISTYCH, w takich klimatach, w których sama piszesz, tyle. tak piszesz to mniemam, że i tak czytać lubisz. A ty od razu, że ja się narzucam. Przykro mi. Spoko. Zajrzysz, kiedy przestaniesz zadzierać łeb. Pozdro. p.s. I tak wiem, że zajrzysz (chociażby z ciekawości), daj mi znać, czy się podobało. Herhe, głupia głupota - to się nie może nie podobać! p.s. i bez hipokryzji, bo to LOL, tylko ze względu na prace... PROSZĘ
Writer'sWife hahaha, tak maaało mnie znasz...
Ritha czli nie zajrzysz?
Ritha I teraz tylko czekam na zjębę. Masz się za mną wstawić!
Ritho, nadrobiłam tekst przy okazji podbicia opowiadania. Napisałaś go dobrze, tak jak lubię, bez zbędnego pierdzielenia, czy lania wody. W to mi graj.
Dzięks, Cosiu ;)
" Substancja weszła w reakcje z chemiczno-emocjonalnym gównem, jakim Stwórca nafaszerował twój odwłok" w tym momencie chciałem napisać "dobra, 5. A teraz czytam dalej". Ale za bardzo wciągnęło, i przeczytałem całe, i dopiero teraz 5.
No nie jestem mistrzem werbalizacji docenienia, hmm... Może weź to wydaj, cena 99,99 za sztukę (a i niewątpliwie jest to sztuka, swoją homonimiczną drogą), i ja kupię, i to będzie potwierdzenie, że lubię. ;D
Od razu po sygnale, że wydaje - leci preorder
Nic nie bedzue wydawane, bo
- jedyne wyd. jakie sie do mnie idezwalo chcialo mie zrobic w waka
- stracilam dar, na rzecz pseudo-depresji
I bede marudna!
Dzięki Rubio, pustostanowego szukales, dobrze trafiles :) Milo mi:)
Napisze to jeszcze raz, bez bledow, bo wstyd...
Nic nie bedzie wydawane, bo
- jedyne wyd. jakie sie do mnie odezwało chciało mnie zrobić w wała
- straciłam dar, na rzecz pseudo-depresji
I bede marudna!
Dzięki Rubio, pustostanowego szukałeś, dobrze trafiłeś :) Miło mi:)
Ritha w sumie, jak ja kiedyś tam dawno swoje gdzieś wysyłałem, i jeśli dostawałem odpowiedzi, to w tonie "gdzie tam panie co to w ogóle jest", błyskała mi myśl, żeby samemu wydawać. Klimatu nie było, i w zbyt dużym stopniu wciąż go nie ma, niemniej sam pomysł mi się teraz przypomniał. Teraz, bo dobrze by było, jak już, i poza moimi tekstami wydać jakieś wartościowe. ;)
No, takie głośne myślenie.
Ale se tę myśl zapiszę w kalendarzu.
Zapisz se, skoroś na mysl wpadl, ofkors. Moglbys napisac 200 stron jednym szalonym ciagiem. Jakby czlek czytal, to by sie we lbue krecilo jak na karuzeli ;) Kupilabym;)
Podpowiedziałem onegdaj Katrinie82 co to piknie rysowała. Spróbowała i znikła z opowi. Spróbuj się dowiedzieć jak wydać w Ridero. Ale póki co nie przestawaj pisać! ;)
Pier*ole to, Karawanku, chce tylko, zeby mi swiat oddal moje flow! Od trzech dni nie moge napisac sensownego zdania, nawet mi sie nie chce, a moze tak juz zawsze bedzie? Pusto mi bez tego... Wpadam w panike i nie zamierzam tej paniki kryc! ;)
Na flow to najlepiej fryzjer, kąpiel, bridge albo inksze szachy by nocka minęła. Rano, nieżywa do roboty "byle dotrwać", popołedniem drzemka, kawka i popacz; flow spod wyrka wypełza ;)
Taa, chyba flak wypełza wówczas ;)
Nie czytałam tego wcześniej, a dziś z wielką przyjemnością. Chaos, bieganina myśli i dobitnych przemyśleń - ładne, trafiło :)
5 wstawione :)
Pozdrawiam :)
Fajno, dzięki Karolcia :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania