Poprzednie części: Pytanie bez końca
Pytanie
*wstawiam parę znaków by pojawił się na głównej. Można uznać ten tekst za fraszkę, ale lubię pstrykac wierzących w nos*
drodzy chrześcijanie
co się stanie
gdy w niebie miast Jezusa
ujrzycie Zeusa
*wstawiam parę znaków by pojawił się na głównej. Można uznać ten tekst za fraszkę, ale lubię pstrykac wierzących w nos*
drodzy chrześcijanie
co się stanie
gdy w niebie miast Jezusa
ujrzycie Zeusa
Komentarze (26)
Fraszka? ;-)
Może to być fraszka, ale i ciekawe pytanie. Może warto się zastanowić nad nim.
Dejvid, za krótki tekst, nie ma go na głównej.
Nie licz na gówniburzę.
Dodaj gwiazdki na górze i na dole, czy coś innego.
Poprawiony, może tyle wystarczy
Jako satanizująca ateistka, posikam się ze śmiechu.
O ile ktoś przyjdzie i weźmie ten tekst na poważnie. Moim zdaniem ciekawe pytanie
Zaczynasz od
Drodzy chrześcijanie
drodzy, więc
Siema ziom
więc identyfikujesz się z tymi Drodzy
więc jeśli identyfikujesz się, to jesteś równinacha, tylko A pacz małolaty, jakie ciekawskie som
no, Zdzisław polej, bo mi się nie chcę pisać
Niech se do szkoły idzie i dupa zawraca psorkom
.
Jeśli zaczynasz od Siema ziom, nie licz na gównoburzę.
Poza tym ludzie zmęczeni, a ty dupę trujesz.
Daj odsapnąć.
Dejvid, Dejvid, Dejvid...
Muszę se fotę zmienić :/
Nooo, burza jak... siusiak
Nie chciałem burzy, ahh mniejsza ludzie
Ok, od strony tekstu - nie mam zdania. Ot, po prostu
Nie ma burzy, bo Dejvid, to mały siusiak.
xD
Mówisz, że ludzie mają bo czterech dniach dłuższe paznokcie, Aisku?
Próbuję pomóc!
Wywołuję burzę!
Jestem błyskawicą!
Jezus jest rzeczywisty i przekonałam się o tym naocznie. Dowody na jego istnienie, Boskość, jak i zmartwychwstanie są potwierdzone naukowo, jak i historycznie - kto nie wierzy, jest po prostu ignorantem, albo człowiekiem, który za wszelką cenę chcę zdyskredytować Jezusa Chrystusa. Jaki jest w tym cel? Od 2000 lat świat rozmawia o tym Synu Bożym z Nazaretu. Czy to nie dziwne? Ateizm też jest wiarą.
A SATANIZM?
666 to majne number.
Aisak Świat duchowy jest rzeczywisty. Możesz się śmiać z tego, drwić, robić żarty... ale wybór ma tylko dwie odnogi.
Something, mocne.
Dawno.
Kilka lat temu śnił mi Jezus.
Cały ze złota na drewnianym krzyżu.
Płynął rzeką wpadającą do morza.
Krzyż był naprawdę ogromny.
Jezus miał zamknięte oczy, lecz otworzył jedno i mrugnął do mnie.
Odpowiedziałam wszystkim, jedna koleżanka, molestuje mnie do dziś, mówiąc, że to był znak dla mnie,
że Jezus myśli o mnie.
Taaaak. To ten, to już mamy kwiecień.
Papież przed śmiercią też mi się śnił.
I matka boska w błękitnej sukni, każąc nam się wszystkim modlić.
Wyglądała pięknie, a wyłoniła się z ognia w błękitnej sukni.
I ja mam w to wierzyć.
Kiedyś byłam nawiedzona, ale mi przeszło.
Óf.
Kurde, szatan mi się nie śnił :/
Nie, no to niesprawiedliwe, no :/
Fajnie tak zakładać, że po śmierci coś będzie. Cokolwiek.
Mata na lynii Bogusia. SIę doinformujta. Un się zna.
Boguś, ma świra.
Się nie muszę informować.
Bo wiem.
Znam Prawdę!
Powiadam wam, że znam!
xD
Przy metrze wejdź na skrzynkę po kartoflach i krzycz. Podjadę 127 tylko daj cynka
Sprawdź, czy kometa nie leci?
Jak leci to zaświeć latarką, to pójdę i się schowam.
Kometa - taaak... Mogłaby
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania