rstyl /67/ - Pierwsze spotkanie - Aria San O!🤠🌸🌞🌄⛺️
🌸w tematach: Lumpy w kwiatach, Piknik pod Wiszącą Zakałą, Letnie zauroczenie, Góralu czy ci nie żal, Góry🌄
Pamiętam ten dzień do dzisiaj, utkwił mi w pamięci na wieczność.
Pamiętam twoją twarz, ostre spojrzenie i ciepły uśmiech, który mówił tylko jedno…
Będę cię mieć niewiasto.
Grałeś na bębnach i gęślach u progu karczmy pod wiszącą zakałą.
Melodia płynęła z waszych instrumentów poruszając moje serce, duszę i nogi. Zanim zastanowiłam się co robię, zaczęłam śpiewać i tańczyć. Co chwilę spoglądałam w twoją stronę, a nasze spojrzenia krzyżowały się.
Krok w przód…
Obrót..
Krok w tył..
Obrót..
Po koncercie złapałeś mój nadgarstek, wyrywając z tanecznego transu. Spojrzałeś w moje oczy i nie zastanawiając się długo pociągnąłeś w stronę jednego z wzgórz. Nie odwiedzałam go zbyt często, kojarzył mi się z romantycznymi spotkaniami kochanków. A mi nie chodziło nigdy o nic romantycznego, miał być to czysty interes, oczywiście z korzyścią dla mnie. Ten jeden raz odpuściłam, czułam że muszę to zrobić inaczej cię stracę. Wbiegliśmy na sam szczyt, gdzie rozciągał się widok na festiwal. Nie tracąc ani chwili, rzuciliśmy się na siebie jak dzikie zwierzęta podczas rui. Połączyliśmy nasze ciała w gorącym uścisku, zrzucając z siebie niepotrzebne lumpy. W powietrzu unosił się zapach letnich kwiatów i mokrej skóry od potu. W tym momencie nie mogłam myśleć, o uczuciach tego żałosnego górala czkającego w domu, nie czułam winy, wstydu ani wyrzutów sumienia, nie wiele oczekiwałam od siebie wychodząc za mężczyznę którego nie kochałam.
Jedyne co przychodziło do mojego pustego umysłu, to pytanie.
Czy to letnie zauroczenie, czy przeznaczenie, połączyło nas w wspólnych pocałunkach?
Przekonałam się o tym dopiero później, gdy moją głowę zaprzątały myśli jedynie o tobie.
Obiecałeś, będziesz wracał w to samo miejsce podczas Festiwalu Słońca. Nie mogłam się wiele spodziewać po piracie, który nie tylko okradał statki arystokracji, ale także skradał serca niewiastą w portach.
Jedyne co mi pozostało to czekać na ciebie z nadzieją, że wrócisz do mnie i znów będziemy mogli połączyć się w miłosnym uścisku.
Tak jak obiecałeś, zjawiałeś się każdego roku, a nasza tajemnica poszerzała się o kolejne potomstwo, które z pewnością nie było mojego męża.
I tak przez wieczność, łączymy się i rozstajemy, aby wypełnić nasze przeznaczenie.
Komentarze (9)
AriaSan?.
I o to chodzi. Wszystkie chwyty dozwolone som O!
Pozdrawiam serdecznie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania