Schody
Wróciłam ze szpitala. Mieszkanie błyszczało, a w wazonie stały świeże kwiaty.
Przyniósł moje rzeczy z auta, stwierdził, że na moment musi jeszcze wpaść do firmy.
Powiedziałam, że się położę. Podał mi pled. Pocałował.
Obudziłam się, było ciemno. Włączyłam lampy.
Na stoliku telefon wibrował od wiadomości.
Spojrzałam na ekran. Otworzyłam.
Napisała, że on nie lubi chorych kobiet, a ona jest zdrowa.
Kiedy przyjechał, dom był wolny.
Komentarze (48)
Grafomanka - "Napisał"?
Nie, wydziarał na skórze...
Ja widzę "napisała". Jak ma być ostatecznie?
Tak, jak jest... tego chyba nie trzeba tłumaczyć
No właśnie! To o co Infelii chodzi?
A swoją drogą, to skąd szczęśliwa rywalka miała numer telefonu peelki?
Grisza najwidoczniej nie zrozumiał sensu zdania
JagVetInte, czego nie nie zrozumiałem? To kto do kogo w końcu sms-ł?
JagVetInte, zrozumiał, ale chce się pobawić...
Grafomanka - Nie bawić, tu brak logiki.
infelia, jak ktoś ma problem z myśleniem, to logika nie ma dostępu...
Grafomanka - Przeczytaj sobie na głos swój tekst.
infelia, Ty już może nie czytaj, bo i tak nic z tego nie pojmiesz...
Grafka, nie wygłupiam się. Z tekstu wynika, że kochanka sms-uje do peelki. Czy możesz to po prostu potwierdzić lub temu zaprzeczyć?
Grisza, wiesz, zaczynam być przerażona faktem, jak czytacie tutaj teksty... przyszedł sms, nawet kilka, w nim osoba napisała jw. i czego tutaj można nie rozumieć?
Grafomanka - To jest głupie i nonsensowne.
infelia, no, idź pisać sensowne... xD
Grisza, tobie odpisywałem. Że infelia nie zrozumiał. Tego nie zrozumiałeś
Kochanka wysłała SMS z telefonu amanta? Kochanka wysłała SMS ze swojego telefonu?... Można i tak... o ile to był niespełniony trójkąt...
Tu wszystko trzeba, jak krowie na miedzy...
"Napisała, że on nie lubi chorych kobiet, a ona jest zdrowa." - Tu jest pies pogrzebany. Początek tekstu brzmi "ja", dalej jest "ona".
No, i co to będzie... xD
Idę, napiszę jak dla upośledzonych... xD
Grafomanka - W pierwszym wersie wymień siebie.
On tak lubi, chyba ma znów gorszy dzień. Przy ostatnim takim pruł się na głównej jak leciało. Po kolei. Bez ładu i sensu.
JagVetInte, naćpany czy pijany?
Grafomanka może double damage?
JagVetInte, a może coś jeszcze... tylko dlaczego Grisza dał się w to wciągnąć, nie pojmuję
Grafka, bo Infelia namieszała pierwszym komentarzem i początkowo myślałem, że coś zmieniałaś...
Grisza - Podsumuj te wpisy, jak krowie na miedzy...
Chora peelka wraca do domu.
Facet czeka z kwiatami i wraca niby do pracy.
Peelka zasypia. Jak się budzi jest ciemno (w domyśle: faceta nie ma).
Na telefonie (jej, w domyśle) sms od kobiety wyjaśniający, dlaczego faceta obok peelki nie ma.
Tyle tytułem wprowadzenia.
A i tak kluczowe jest ostatnie zdanie:
"Kiedy przyjechał, dom był wolny".
Grisza, nie czekał z kwiatami, to wszystko wcześniej zrobił i pojechał po nią, skoro przynosi jej rzeczy z auta... xD
Grisza - "ja" - "ona" - zbadaj temat.
Grafomanka, no tak, to szczegół. Uprościłem w streszczeniu.
Grisza, to teraz jeszcze wyjaśnij infelii, co napisała jakaś kobieta w sms-ie xD
Grafomanka - Brniesz w bełkot.
infelia XD
infelia czytam i się zastanawiam... Kto pytał?
Grafomanka, obawiam się, że nie zrozumie...
Grisza, infelia to chłop, ciemny chłop... xD
Grafomanka - W epilogu wyjdzie na to, że piszącą SMS-a była pani Władzia zza ściany.
Raczej nikt do siebie sms-ów nie pisze... xD
A facet miał na imię Rafał...
Grisza, Rafał, to, w sumie, ładne imię... xD
Grafomanka, no nie wiem... W Historii Żółtej Ciżemki, to ten zły...
Jutro wrzucę tu link do skeczu Frączewskiego z Pszoniakiem - wypisz wymaluj powyższa dyskusja...
Wrzuć...
Niejasne odniesienia – "Napisała" – kto? Może warto dodać "Jego była?" lub "Jakaś kobieta", bo czytelnik zgaduje... i raczej nie zgadnie.
A nie uważasz że takie pokazywanie wszystkiego czytelnikom palcem jest jakby... Hm... Traktowaniem ich jak niemyślących? To jakby brak szacunku, wiesz?
Wiesz, prawda?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania