"Śmierć pięknych saren"

poznał ją na dwa trzy spotkania

przed końcem upiększonego świata

kolor nieściągniętej przez głowę bielizny

 

upraszczał Anię z Zielonego Wzgórza

łomot ich bioder

do fraz szansonistów

 

kochała wnętrzem kręgami pożądania

szumował krew przywracał krążenie

w niczym co można stracić

 

wyszedł z jej cyklu

na chłód którym dotykał inne

nie zaznając przygaszenia nocnych lampek

Średnia ocena: 1.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • kasiaczek 2 godz. temu
    A czy tego już nie czytaliśmy?
  • Starszy Woźny godzinę temu
    Było, było!
    a jeleń ryczy na rykowisku
    NO!
  • Grain godzinę temu
    Starszy Woźny, debilu, nie przesadzaj, nie popisuj się ftksum dyrdum w fazie przewlekłej i nieoperacyjnej.
  • kasiaczek 2 godz. temu
    Ale i tak dam pięć, bo wypięknialy metafory.
  • Grain 2 godz. temu
    dzięki, w tej mataforyce to inny tekst

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania