Poprzednie części: śmierć saren z pięknych landszaftów
"Śmierć pięknych saren"
poznał ją na dwa trzy spotkania
przed końcem upiększonego świata
kolor nieściągniętej przez głowę bielizny
upraszczał Anię z Zielonego Wzgórza
łomot ich bioder
do fraz szansonistów
kochała wnętrzem kręgami pożądania
szumował krew przywracał krążenie
w niczym co można stracić
wyszedł z jej cyklu
na chłód którym dotykał inne
nie zaznając przygaszenia nocnych lampek
Komentarze (5)
a jeleń ryczy na rykowisku
NO!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania