"Śmierć pięknych saren"

poznał ją na dwa trzy spotkania

przed końcem upiększonego świata

kolor nieściągniętej przez głowę bielizny

 

upraszczał Anię z Zielonego Wzgórza

łomot ich bioder

do fraz szansonistów

 

kochała wnętrzem kręgami pożądania

szumował krew przywracał krążenie

w tym przypadku z niczym co mógł stracić

 

wyszedł na chłód

którym porażał inne

nie zaznając tylko jej przygaszenia

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • kasiaczek 4 miesiące temu

    A czy tego już nie czytaliśmy?

  • Starszy Woźny 4 miesiące temu

    Było, było!
    a jeleń ryczy na rykowisku
    NO!

  • Grain 4 miesiące temu

    Starszy Woźny, debilu, nie przesadzaj, nie popisuj się ftksum dyrdum w fazie przewlekłej i nieoperacyjnej.

  • kasiaczek 4 miesiące temu

    Ale i tak dam pięć, bo wypięknialy metafory.

  • Grain 4 miesiące temu

    dzięki, w tej mataforyce to inny tekst

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania