"Śmierć pięknych saren"

poznał ją na dwa trzy spotkania

przed końcem upiększonego świata

kolor nieściągniętej przez głowę bielizny

 

upraszczał Anię z Zielonego Wzgórza

łomot ich bioder

do fraz szansonistów

 

kochała wnętrzem kręgami pożądania

szumował krew przywracał krążenie

w tym przypadku z niczym co mógł stracić

 

wyszedł na chłód

którym porażał inne

nie zaznając tylko jej przygaszenia

Średnia ocena: 1.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • kasiaczek 2 miesiące temu
    A czy tego już nie czytaliśmy?
  • Starszy Woźny 2 miesiące temu
    Było, było!
    a jeleń ryczy na rykowisku
    NO!
  • Grain 2 miesiące temu
    Starszy Woźny, debilu, nie przesadzaj, nie popisuj się ftksum dyrdum w fazie przewlekłej i nieoperacyjnej.
  • kasiaczek 2 miesiące temu
    Ale i tak dam pięć, bo wypięknialy metafory.
  • Grain 2 miesiące temu
    dzięki, w tej mataforyce to inny tekst

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania