Spacer w Dolinie Gąsienicowej

Idziemy ściezką, góry nad nami,

wokół zaśnieżona kosówka..

mróz skrzypi pod stopami,

wyżej zaś z mgieł poduszka..

 

Wydmuchać kazał, księżyc ciekawy

gdzieś w górę, w niebios niebyty,

ową poduszkę, nad ciemne stawy

nad ostre, śnieżne szczyty..

 

Karb, jak rumak w chomącie,

migoce w zorzy wieczornej..

Kościelec widać na horyzoncie..

i w czarnej toni jeziornej..

 

Z prawej majestatyczna Świnica,

patrzy w granity Zawratu..

mgłą otula jego lica

blisko jak siostra bratu..

 

Dalej przepaście, wzdłuż Orlej Perci,

ostry wierzchołek, to Wierch Kozi,

zda się, że dziurę w niebie wywierci

krew w żyłach, ogromem mrozi..

 

Nad nami tarcza,rumiana błyska..

idziemy raźno..gór dzieci,

droga prowadzi nas do schroniska

A księżyc mruczy i świeci..

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sucre 2 godz. temu
    Fajne, chodziłem po Zawracie, ale mam zawroty głowy i lęk wysokości, i niespecjalnie mi się pali do trzeciej takiej wycieczki. Już lepiej wędrować doliną i te osobliwości podziwiać z dołu.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania