Sposób na morderstwo: Usrana śmierć
Pokładłem na niej chłodne, kalkulujące spojrzenie. Zadrżała zauważalnie, ze strachem podnosząc trzęsącą się dłoń ku twarzy. Dotknęła lepkiej, nieco zastygłej już krwi, po czym na ślepo powędrowała dotykiem ku pustym oczodołom, penetrując ich zaczerwienione wnętrze. Wykrzywiła usta w grymas bólu, ale nadal nie opuściła ręki. Była zafascynowana własnym cierpieniem, swego rodzaju rozkoszą, utkwioną we wszelkich ranach cielesnych. Próbowała odszukać mnie wzrokiem, czuciem, wychwycić jakikolwiek szmer, gdy przemieszczałem się po pomieszczeniu, albo mój miarowy oddech. Na próżno. Nadal siedziała w kącie, przykuta łańcuchem do ściany, we własnej krwi i fekaliach. Uderzyła z całej siły głową w ścianę, a ja obserwowałem, jak robi to kolejny raz, i kolejny, i kolejny. Tak do usranej śmierci.
Komentarze (9)
SikstySekondsTuMars :B
Ja pierdolę, jakie gore
Gówno :/
Ja bym powiedziałą, że to jest moje ! ;d
Ale, że nie jest to powiem, że te gówno jest 60seks ;d
Czemu 60seks?
Udziału nie biorę, ale pozgaduje, a co mi tam. 60, albo Shiro.
Ja nie, w pracy byłam i styl nie mój XD A skoro nie ja, to możliwe, że Szesiont :P
Oryginalna nie będę, ale też mi to pasuje do 60 :)
Szesiont :x
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania