Poprzednie części: Sposób na morderstwo - Plan
Sposób na morderstwo - Wiem, ale jak...
Jak on mnie wkurza! Jeszcze żaden mnie tak nie wkurzał jak on. Wiecznie się rzuca do człowieka. Jak się rozedrze, to cała okolica go słyszy. Upierdliwiec jeden. Muszę się go pozbyć, tylko jak?
Zabić, zaświtało mi w głowie. To najprostsza rzecz. Utnę łeb i po sprawie, ale jak się pozbyć ciała? To jest pytanie.
Poćwiartuję. Odetnę osobno kończyny, a tułów podzielę na pół. To jest świetny plan. Tak zrobię!
Tylko, jak złapać tego cholernego koguta?
Następne części: Sposób na morderstwo – Plan idealny
Komentarze (11)
Ritha! Tribia!
Cudne :) ale nie moje
Ritha! Tribia!
Okropny czemu ja?
Od razu wiedziałam, że to o kogucie.
Bo to twoje! :D
Specyfic, to Twoje dzieło? :')
Nie, to jest Karoli :)
A skąd wiesz?
Stawiam na Specyficzną :P
Przypuszczam, że w tym wypadku pozbyć się ciała to akurat żaden problem - można po prostu zjeść... chyba że bohater jest wegetarianinem... Nie jestem pewna, czy je to może być. Ginny może?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania