Spotkanie z bogami 3

6 Trzy lata końca, mignęły pod postacią zimy, jesieni i lata. Naraz, nie po kolei. Zimny śnieg, nie topił upał słońca, a ziemia nie rodziła żadnych owoców. Świat tracił bogactwa, a anielska armia złączyła siły na ich czele archanioł zwany Michałem. Miecz w ręce jej wysoko uniesiony, armia zamarła kamieniem. Rozstąpiły się lądy, a skuta mrozem woda wyparowała. Z dna ogień piekielny i tunel szerokość paznokcia ilości gwiazd na niebie. Z niego zaś dusze smutne i z łańcuchami na rękach wyszły w smutku i żalu. Każde w zbroję i miecz i tarcze uzbrojone. Na niebie zaś jedna chmura większa od świata razy parę, a z niej ostatni piorun, bo w ten sposób Thor ostatni raz zakuł w kowadło.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania