straszliwie strasznie straszny wiersz (wprost morderczy)
Złożyłem sobie obietnicę
pić twoją krew jak wino
Mój gniew był jak płonąca stal
Zaplanowałem zbrodnię doskonałą.
Za to, co zrobiłeś, musisz zapłacić
na tysiąc milionów sposobów
Wszystko czego chcę to posmakować twojego bólu
koniec ciebie i twojej rasy.
Jestem typem zabójcy
Stoję za twoją śmiercią,
Jestem typem zabójcy,
Jestem przeklęty od urodzenia.
Płomień głęboko w środku,
Jak aktor na scenie
Stoję za kurtyną.
Jestem szalony z wściekłości,
wiesz, że śmierć jest pewna.
Życie to łańcuch czynów
i doskonale o tym wiem.
Więc zaspokajam pragnienie
i żegnam cię.
Komentarze (17)
doprawdy okrutnie przerażający
Aleks99,-
To spróbuj pod tym wierszem napisać Erotyk.
Taki se wierszyk... Nie porywa
MartynaM,
Ma mordować, autor jasno napisał.
Od kiedy wypowiadasz się za autorów?
MartynaM
Od kiedy im się nie chce.
Dobrze więc, że trafili na kogoś, komu się zawsze chce...
MartynaM
Pełna zgoda.
Tylko im pozazdrościć...
MartynaM
Radość.
Euforia co najmniej... taki człowiek do wszystkiego, to skarb.
Tak trzymaj!
Co mu urośnie?'
On, ten malarz bardzo chciałby żeby urosły mu oczy a może to jednak ja
Mam światło
A nie on
Przestałam walczyć o jego następny dzień
Bo z kim?
Z Buddą.
Bo błogosławi zmienności powinność.
betina bardziej sie postaraj
bo rozumiemy co piszesz
kamińe
Proces tworzenia?
Faktycznie, dużo o nim napisano. Wracam do lektur:)
kamińe
Mów do mnie Pani Bettinka :)
Nie rozumiem. To polemika? Kontynuacja? Potwierdzenie? Zanegowanie? Ten wiersz jest jednym i drugim i nie wiem dokąd prowadzi. To pewnie jednak tylko mój problem.
tak, on nie tfuj
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania