Świadomość nieistnienia
Najbardziej boli świadomość, braku twojego istnienia.
Ukryte głęboko w szufladzie, cichutko śpią wspomnienia.
Na kartach zdjęć-strażników chwile zamrożone.
Brązowe oczy dziecinne, w twoje błękitne wpatrzone.
I ciepło twych dłoni na głowie wspominam.
Tylko tyle zostało, bo ciebie już nie ma
Najbardziej boli świadomość, braku twojego istnienia.
Komentarze (20)
Krótki wiersz, a tyle w nim emocji, tyle w nim czułości... Aż miałam łzy w oczach... Tęsknię za Tobą na opowi. 5 :* I przytulas
Dzięki Reneczko kochana, powoli się ogarniam i niedługo wrócę na stałe. Ten wiersz to próba autoterapi.
Jeszcze nie wiem czy udana.
Angela, oby była udana, trzymam mocno kciuki za Ciebie.
Ładny, ale pełen smutku. 5
Dużo smutku, emocji, trudnych emocji tutaj zawartych, dlatego gratuluję odwagi do napisania i zamieszczenia takiego wiersza. Pewnie dużo trzeba było przejść, aby go napisać... Bardzo podoba mi się tytuł. Bowiem sama z taką świadomością nieistnienia się zmagam w pewnym sensie... Moja jedyna propozycja to usunięcie wersu "tylko tyle zostało, bo ciebie już nie ma". Wiem, na początku wydaje się, że zaburzy porządek wiersza i rymów, ale to odbiorca wie, z kontekstu wiersza, a słowa te wydają się być nad wyraz oczywiste, ( to tylko moje skromne zdanie.) Jednak ten wers chyba dla Ciebie kluczowy... i jesteś do niego przywiązana, pokazuje dystans do adresata wiersza, tak więc nie usuwaj :) Miłego wieczorku życzę! :)
Dziękuję za miły komentarz, rzadko piszę wiersze i miałaś rację, ten jest dla mnie szczególny, pełnił
funkcję terapeutyczną.
Acha, zapomniałabym, szanowny jedynkowiczu, mam nadzieję że poczułeś się lepiej wstawiając pałę akurat pod tym tekstem : )
pięknie.....5
Bardzo dziękuję.
Angela, mam nadzieję, że u Ciebie już lepiej i dajesz sobie jakoś radę. Wiersz piękny, przelałaś na niego swoje emocje i to widać. Nie wiem, co jeszcze napisać. Powodzenia, trzymaj się tam :*
Dziękuję Kochana, tak trochę się ogarnęłam, ryczenie w koncie nic nie daje. Na opowi mi tak jakoś
odrobinę lżej. Może to głupie, czy naiwne, ale tu czuję się jak w domu :***
Smutna piątka
Nie smutne dziękuję : )
Mega smutne, ale jakże piękne... 5
Bardzo dziękuję Ritha : )
Widzę, że przechodzisz ciężki okres w życiu. :( Z podobnego powodu trafiłam na tę stronę – masz rację to trochę pomaga. Może to głupio zabrzmi, ale z czasem będzie lepiej. Wiesz, moim zamiarem było naskrobanie kilku powiedzmy ''wierszy'' właśnie jako terapii i spuszczenie pary, a z czasem poczułam, że mnie to wciąga. Zawsze myślałam, że nie powinnam nawet próbować i ośmieszać się swoimi wypocinami. Mój kochany ojciec podstępem wymógł na mnie obietnicę, że spróbuję. I jakoś tak zostało... dalej próbuję. Swoją drogą, jak teraz to wspominam, to uśmiecham się i muszę przyznać, że ''szczwana bestia'' z mojego taty była. ;) Powodzenia. ) 5
Dziękuję Ausek, we mnie z kolei mama wierzyła najbardziej, kiedy skrobałam sobie pierwsze opowiadania.
Wiem, że z czasem przywyknę do jej nieobecności.
Smutny, piękny wiersz, 5 Z komentarzy wywnioskowałam czym spowodowana była Twoja nieobecność, szczerze współczuję i pozdrawiam :)
Tekst emanujący wielkim smutkiem. Tak wielkim, ze aż mi się udzielił. Mimo tego wiersz piękny i wzruszający. Cieszę się, że zajrzałem :)
Ja też się cieszę, dziękuję za komentarz : )
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania