Zagadka
Zagadkę droższą od pieniędzy,
tysiące mądrych głów rozkminia,
ile nas wszystkich będzie dręczył,
swoją osobą ruda świnia.
Kiedy go diabli wezmą wreszcie,
gdy lud narzeka i rozpacza,
jak długo będzie snuł się jeszcze,
niczym paskudny smród po gaciach.
Następne części: Zagadka
Komentarze (24)
Niedługo kolejne ważne wydarzenie Marsz Niepodległości w Warszawie w 107 rocznicę jej odzyskania w listopadzie 1918 roku. Nie pozwólmy sobie zabrać, ani zepsuć tego święta, ani tego pięknego wydarzenia, w ktorym biorą udział setki tysięcy polskich patriotów, przez berlińskich, czy moskiewskich sługusów.
Bogumił: Chcesz się przypodobać Bąkiewiczowi – temu bandycie?
Udział w marszu będzi okazją okazania miłości do barw narodowych, poczucia narodowej dumy i udowodnienia, że to nie zakurzone słowa Władysława Bełzy czy sentymentalne linijki Marii Konopnickiej, tylko coś co było, jest i będzie dla każdego uczciwego człowieka i Polaka najważniejsze.
Piękne spojrzenie...
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Dzięks. Pozdro.
Gościu wypierdol zwrot ,,z żurnala" --
daj np niczym z manewrów
Nie zgodzę się z Tobą Grain, z manewrów kojarzy się z żołnierzem ubłoconym, spoconym, brudnym i nieświeżym brudem poligonowym. Jeśli już powinno być "jakby z Playboja", ale za bardzo wtedy kojarzyłoby się z seksem. Z żurnala kojarzy się z pięknem właśnie.
Sucre Bo wojna jest brzydka i paskudna, ale takie odklejone cwele jak ty tego nie rozumieją.
SwanSong mikrocefalu z móźdźkiem ameby, po raz kolejny dałeś dowód, że nie nadajesz się do analizy wierszy. On nie dotyczy wojny, ale pięknej parady wojskowej, w której uczestniczą żołnierze w galowych mundurach, pięknie się prezentujacy. Wojna występuje w nim wyłącznie w czasie przeszłym idioto i nikt tutaj do wojny nie wzywa.
Sucre Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, przestań wąchać klej do butów.
SwanSong wędruj do Tworek.
Sucre, To samo lustro, co dla koleżanki;
"Każdy zły człowiek dokładnie wie jak ukryć zło, które w sobie nosi. Źli ludzie nie pojawiają się w twoim życiu, krzycząc, że przyszli cię zniszczyć. Pojawiają się z czułością, udawaną empatią i dobrymi intencjami.
Udają; ofiary, przyjaciół, wybawców, a zanim się zorientujesz, jesteś już uwikłany w sieć manipulacji, szantażu emocjonalnego i cichego niszczenia.
Zły człowiek żywi się cierpieniem innych i gra cudzym poczuciem winy.
Projektuje na ciebie wszytko, czym sam jest, a potem cię o to oskarża.
Przerzuca własne wady na ciebie. Prowokuje, kłamie, manipuluje, przeinacza. A potem przypisuje to tobie i twierdzi, że to ty go skrzywdziłeś.
Osłabia cię emocjonalnie, żeby wydawać się silniejszy.
Czerpie przyjemność z tworzenia konfliktów tam, gdzie ich nie ma, nie znosi harmonii, cudze szczęście go zatruwa.
Tworzy atmosferę pola bitwy i udaje, że nie ma z tym nic wspólnego.
Chce, by wszyscy nie mieli zaufania do wszystkich, by klimat był ciężki. Chce dzielić, aby rządzić.
Na końcu kreuje siebie na sprawiedliwego.
Odwraca rolę, by nie wyglądać na agresora, zawsze pozuje na ofiarę, manipuluje, kłamie, upokarza, po czym zmienia narrację i udowadnia, że to inni są chamscy, bez serca i niesprawiedliwi.
Wygłasza emocjonalne przemowy o tym, że chciał pomóc, a inni są niewdzięczni.
Zło często objawia się w udawanej słabości, manipulacji emocjonalnej, subtelnej grze psychologicznej, zła osoba kradnie energię innym, a potem oskarża ich o przemoc.
Niewiele rzeczy drażni złego człowieka bardziej, niż widok kogoś, kto coś osiąga, zdrowieje, jest w czymkolwiek lepszy lub po prostu szczęśliwy, sukces innych uderza w jego własną przeciętność, czego nie potrafi strawić z godnością.
Zło maskuje zazdrość pod postacią konstruktywnej krytyki, przyklaśnie, kryjąc truciznę między palcami.
Zamiast się rozwijać, złe osoby próbują ściągnąć innych w dół, poniżej swojego poziomu. Testują ich granice w subtelny sposób, by złamać je od środka, przesuwają, by sprawdzić, jak daleko mogą się posunąć, na ile mogą kontrolować, zanim ci się zorientują i zaczną tolerować nietolerowalne.
Zły człowiek zmienia fakty, zaprzecza własnym wypowiedziom, stosuje gaslighting jako broń psychologiczną.
Konfrontacja z kłamstwem wywołuje u nich oburzenie.
Źli ludzie pragną, by inni zaczęli wątpić w siebie.
Nie dają czułości, rzucają ochłapy rozproszone komplementy i drobiny udawanej czułości i troski, trochę uwagi, dla kontroli chcą, by być z nimi i cierpieć, będąc przekonanym, że to lepsze od wszystkiego, co może się przydarzyć zamiennie.
Chcą, by być zależnym od nich, wciąż będąc osłabianym.
Zawsze udają dobrych, próbując oszukać wszystkich, że takimi są.
Prawdziwie złe osoby nie wyglądają na złoczyńców, często potrafią być czarujący, pomocni i sympatyczni, uczynni, robią dobre uczynki pod publikę, pomagając na pokaz tym, którzy nie znają ich zza kulis - to działania okazjonalne, dla podbudowy wizerunku.
Im bardziej ktoś deklaruje swoja dobroć, tym jest gorszy, jako tarczy używa fałszywego wizerunku.
Największe zło ukrywa się w masce doskonałej dobroci.
Najbardziej trujące najczęściej jest niewidoczne."
Blekot szalenie interesująca analiza, dziękuję, ale sorry mnie nie dotyczy.
Sucre, Tak mówią źli ludzie.
Brawo .Kocham Polskę,jestem patriotką.
Dzięki Najmniejsza, brawo, jesteś Wielka.
Ty kochasz zuo, jak to wiedźma, kłamiesz, też jak wiedźma.
Najmniejsza, nie pozwól się prowokować i nie odpowiadaj na idiotyczne zaczepki. Szkoda czasu.
Siara od szatana na na na i guano plebana.
Ja też, dlatego chciałbym Polski ateistycznej, a nie ciemnogrodzkiej.
To ty nawiałaś z piekła i jesteś wiedźmą?
Sucre, Prowokatorku, nie możesz utrzymać kusiciela w rozporku.
Dla mnie na 4
Bardzo dziękuję Sokratesie. Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania