tłusty czwartek...
biedne oj biedne rodząc się w bólach
zupełnie jak ludzie pragnąc sutek mamy
a bawiąc się bawiąc trącając ryjkami
zupełnie jak ludzie prawie tacy sami
– Ciasto już teges, można dalej procedurę zgodnie z maszyną, to dobry zakup inwestycyjny, robi prawie wszystko...
– Nawiguję, że można już włączyć frytownice, żeby było właściwie smażone.
– Tu Ziemia, rację masz a jaką fryturę użyjemy? bo chyba sam wiesz...
– Ty, kurwa, nie oglądałeś Misia? najważniejsza jest TRADYCJA, to imperatyw trwania i przetrwania tego co nasze!
Pączki smażone są przeważnie na tłuszczu zwierzęcym, głównie wieprzowym – nadal!
Smacznego
Komentarze (15)
Technicznie, frytownica gastronomiczna (frytkownica to jest w domu) jest logicznie bezsensowna przy produkcji pączków. Przez budowę. Jest wąska, ale głęboka. 20 litrów, a za jedynym zamachem zrobisz 4 - 5 pączków.
Istnieje coś takiego jak smażalnik do pączków. Przy pojemności 30 brutto (23 litry tłuszczu wlejesz) za jednym podejściem zrobisz do 50 pączków.
Technicznie więc, tekst bez sensu.
W pracowniach cukierniczych decyduje czynnik ekonomiczny, czyli cena produktów, olej rzepakowy jest tańszy i ma wyższą temperaturę dymienia, co ważne, bo można więcej pączków wysmażyć, zanim tłuszcz zacznie dymić i palić pączki.
Gessler w wywiadzie palnęła, że u niej pączki są drogie, bo ona zmienia tłuszcz po każdej partii smażenia pączków, co jest oczywistą bzdurą, smaży się dotąd, aż nie zacznie dymić, inaczej byłaby stratna na tym interesie.
W zabitej komunie ciasta pieczono na margarynie, drożdżowym nie szkodziło, ale kremom już tak, nie ma nic gorszego od kremu do tortu na margarynie. W państwowych cukierniach też ubijano krem z margaryny, nie wiem, kto to kupował, bo ja nie.
Do ich przygotowania potrzebne są proste i łatwo dostępne składniki: mąka, drożdże, jaja, masło i mleko. W tłusty czwartek z powodzeniem mogą zastąpić pączki i faworki.
NO!
Tysiące świnek są przerabiane na smalec aby uzyskać pączki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania