Tylko nie wiem dla kogo
po całym dniu wpadam do siebie by zmienić skórę
wyznanie w obcym języku odprysk lustra
ze śladami szminki
nie mam czasu
poranione kolana to droga na skróty w ciemności
po nieznanych schodach
idę się ogolić
wyższe poziomy mają wymagania których nie można
spełnić czołganiem
zapytałaś czego oczekuję
przebudzenia w ramionach niemodnej czułości
w splecionych dłoniach spoconych ciał
zaplątanych w siebie
nie wiem jak pachniesz
zamykam nieprzeczytaną książkę wyrywam strony
by nie znać zakończenia
podobno tak lepiej
Komentarze (9)
Absynt↔Tekst niczym książka fruwająca na wietrze, z której wylatują słowa,
i trudno rzec, czy powrócą w to same miejsca, czy w inne i zmienią sens.
Chociażby zakończenia:)↔Pozdrawiam:)↔5
książka fruwająca na wietrze – fajnie:)
Myślę, że autor kłamie. Peele doskonale wie dla kogo. Może dla kogoś, dzięki komu przestanie się golić
w obcych łazienkach i błądzić po schodach. Wyrywa kartki, bo co gdyby zakończenie miało być smutne?
Może lepiej go nie znać?
Szukanie piękna zmusza czasami do błotnych kąpieli, potem już tylko w górę...
A może doczytać nieprzeczytaną książkę, aby dowiedzieć się jak smakuje życie
życie smakuje nieopowiedzianą bajką, koszmarem letnich nocy - fizjologia nie pachnie ambrozją...
"przebudzenia w ramionach niemodnej czułości
w splecionych dłoniach spoconych ciał
zaplątanych w siebie
nie wiem jak pachniesz"
Ładnie, niebanalnie i celnie ? Dziś tak wielu boi się bliskości, znak czasów ?
boimy się śmieszności, nie widząc niczego poza blichtrem
o jak jeden z moich pierwszych wierszy:
abnegacja czy konformizm?
nie znam zakończenia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania