jestem tylko kredą
biegłam
najszybciej jak umiałam
byle dalej od siebie
noc nie liczyła już gwiazd
nikt nie wyglądał spadających
dla odpoczynku
czyjś wiersz rzucony jak ochłap
brzytwa
i rany których nie widać na skórze
zakładam makijaż
w lustrze uśmiecha się obca twarz
mówi że łatwo przejść na drugą stronę
jeśli nie spaliło się wszystkich mostów
znowu ciemno
gdzieś wyją psy
gryzą wspomnienia
na przystanku ktoś zgubił swoje miejsce w autobusie
w zaciśniętych dłoniach
bilet w jedną stronę
Komentarze (128)
Dobrze jest umieć udawać siłę. Można nabrać gapiów, w tym siebie. Z czasem już nie wypada inaczej. Odgrywa się rolę, zgodnie z oczekiwaniami. Tylko czasem budzi strach.
Ot tak mi się naraiło.
Dobry wiersz. Początkowo dysonansem zagrała mi zmiana czasu. Ale bez problemu da się ją obronić.
Bardzo dobry.
O niebo lepszy od poprzedniego.
W jednym miejscu przerobiłbym wers na przerzutnię i przemyślał puentę.
Przeciął też ten pierwszy tasiemiec.
Tak, o wiele lepszy. Bo dotyka, budzi emocje. Swoją drogą, ciekawe - co sprawia, że coś nas tyknie lub nie...
Tjeri dziękuję za zerknięcie i podzielenie się refleksją, dużo to dla mnie znaczy.
Pozdrawiam.
Łatwiej napisać niż poprawić... czy jest już lepiej, chociaż troszeczkę?
betti Jest bardzo dobrze. Ja oprócz kosmetyki też nie poprawiam. Czasem się nie da.
Tjeri zgadzam się.
Wobec tego niech tak zostanie... dziękuję za pomoc.
betti Tak sobie myślę (kontynuując swoje rozważania o tykaniu), że to zależy od stopnia obnażenia. Nie można się amortyzować za bardzo. Odbiorca czuje, czy skok jest z czy bez spadochronu. Czy widzi się wnętrzności, czy tylko naskórek. Oczywiście można też udawać. Ale trzeba być w tym bardzo dobrym.
Tjeri ja bardzo często robię striptiz, jeszcze trochę a zostanę mistrzynią tańca na rurze...
betti rura to akurat świetna rzecz w poezji :D
Tjeri Zależy jak na to patrzeć. :P
Najlepiej... dosłownie.
Something, no jasne :D. Ale zawsze można zamknąć oczy i słuchać muzyki :D
betti Ty nie odpisałaś na moją jakże interesującą i wnikliwą opinię. Jestem fochnięta. :p
Tjeri Coś w tym jest. Ostatnio mnie "niosą", hity lat 80.^^
Smutny, ładny.
Chociaż nie zawsze można wrócić na drugą stronę, nawet jeżeli mosty są piękne, nietknięte.
Czasem też warto nie nałożyć makijażu. Na jedną chwilę rozebrać się z samotności, zaczerpnąć tchu.
No właśnie... chwila na poezję, to ta chwila, kiedy brak makijażu.
Dziękuję pkropko.
Pozdrawiam.
Zakończenie bardzo mi się podoba. Ogólnie, niesie emocjonalnie. Dobrze skonstruowany. Słowem... jestem na tak.
Bardzo się cieszę, że chociaż zakończenie trafiło na podatny grunt odczuć i wrażliwości - stokrotnie za to dziękuję.
Pozdrawiam.
betti Ironia to najgorsze, co możesz użyć, w stosunku do czytelnika. ;) Nie tylko zakończenie. Ale co Cię to obchodzi. Masz to gdzieś. :)
betti Niemniej, zawsze życzę jak najlepiej.
Pozdrawiam.
Something skoro tak uważasz...
betti Jedna rzecz, w stosunku do Ciebie. Lubię Cię. Nie ukrywam, że byłam na nie, w paru akcjach - ale to jest internet. A ja ogólnie lubię ludzi.
Something czasami nic już nie ma znaczenia... lubię cytat z ''Pana Wołodyjowskiego''. Pamiętasz jak w Kamieńcu, kiedy Wołodyjowski szedł na śmierć, mówił do Baśki ''Pamiętaj, Baśka - nic to''
Betti→Ładny tekst w odczuciu mym.
Te najbardziej:
"i rany których nie widać na skórze "
"na przystanku ktoś zgubił swoje miejsce w autobusie"
Pozdrawiam→5
Dziękuję DD.
Pozdrawiam.
"noc nie licząca gwiazd; rany których nie widać na skórze" tak, podoba mi się. To jednak mało ważne. Ważne że czujesz chwilę. Ten moment w którym można coś zatrzymać i wyszklić. Czasem szkoda analizować poezję. Lepiej się nią zachwycać.
O, Ty też dostajesz jedynki za to ze jesteś. :D
Tu jedynki są oznaką zachwytu... i zazdrości. Dlatego mnie... cieszą.
Tu jedynki określają sympatię do twórcy (wskazują poziom wredności jednostki, wiarygodności, a przede wszystkim przyzwoitości). Jak ich dużo, to twórca sobie na nie musiał zasłużyć, jako człowiek,
albo raczej istota człekopodobna, stojąca na niższym szczeblu drabiny ewolucyjnej.
Dodaję oczywiście moją jedynkę, satysfakcja mała, ale zawsze coś wyrażam.
Powrót betti do łask, ponowna akceptacja, za ile kolejny wybuch? - to cykliczne zjawisko jest może określone nawet albo ustalane doraźnie. betti - cacy.
Toś Ty Mściwój nie lada. W ten sposób tworzy się zamknięte koło , w które widać i mnie w jakiś sposób, wmontowano.:( Makbreska.
piliery Ano trochę takich frustratów - oszołomów się tu zebrało.
Jak ja nie chciałem tu być, to po prostu nie byłem, a tu biedak płacze, że wysyła prośby o kasowanie i nic.
Drugi Wałęsa - nie chcem, ale muszem.
Tu podymić, bo nie widziałem ani jednego, konstruktywnego komentarza gościa.
Janko pozwolisz że pierwszy akapit sobie przekopiuję. Absolutna rewelka.
Bogumił, Na zdrowie, bez wskazania, bym się pół godziny nie śmiał z tego wpisu.
No i wiadomo jaką wartość na portalu literackim mają oceny, dla malutkich zawistników.
Sam nie napisze dobrze, to chociaż dobrym dokopie.
Ta wypowiedź ustaliła natomiast poziom debilizmu i szlodnictwa dla portalu takich typów - oszołomów.
puszczyk, wystarczy sprawdzić twe komentarze wstecz, aby zdanie mieć na temat. Na górze strony jest wyszukiwarka wpisać "puszczyk" i przeczytać wszytko co znajdzie.
W jednym miejscu z takim chwastem ludzkim, który korzysta, ż przywileju braku moderacji, to mi się przebywać nie chce, nawet wirtualnie.
Blisko trzydzieści próśb o skasowanie mojego tu konta wysłałem i chuj to dało.
Tako będę was nękał, bo tylko tego jesteście warci.
yanko wojownik Też kiedyś próbowałam jak zrobiłam się nagonka na mnie, ale sam nic nie zdzialasz. Musiałoby Cię zgłosić x osób chyba, żeby konto usunęli. Poza tym skoro tak Cię denerwują komentarze/osoby to może faktycznie warto nie wchodzić? Bo sam też dokladasz swoje 3 grosze do dyskusji. Wyluzuj, wstawiaj teksty, a jak nie możesz przebolec puszczyka i betti (nie nie jestem za nikim z nich) to zrób sobie przerwę :P
jolka_ka Najlepiej dłuższą.
Ale to w końcu wojownik, który nie wie jak wyjść.
A najlepiej zwyczajnie drzwiami.
jolka_ka, Niestety masz rację, co zrobić - znaczy jest napisane, można też spróbować ignorować.
To po prostu nie wchodź, skoro nie wiesz, co tu robisz poza robieniem dymu.
To twój żywioł, a nie literatura.
A skoro publicznie przyznajesz jakimi kryteriami się kierujesz przy przyznawaniu punktów, to sam sobie strzel wirtualnie w łeb.
Bo do czego ty się nadajesz poza nękaniem?
Ja jestem na różnych portalach, ale takie nagromadzenie oszołomów jest tyko na dwóch.
Właśnie tam, gdzie moderacji nie ma, to ciągną tu końskie muchy - wojowniczki.
Piękny. Nie wiem co powiedzieć. Milczę.
Nie pamiętam jako był wcześniej tytuł. W tej wersji "szkiełko" jakoś mi haczy - w sensie zdrobnienie. Wiem, że niesie ze sobą nową porcję skojarzeń (a nie-zdrobnienie mogłoby pójść w zupełnie inną stronę), ale jakoś zmiękcza wymowę tekstu. I chyba pozbyłaś się personalizacji końcówki. Jeśli dobrze pamiętam, był tam czasownik w pierwszej osobie. Zwykle lubię cięcia, ale tu zastanowiłabym się. Bo to wskazanie na podmiot liryczny wyostrzało puentę.
Tytuł ''w jedna stronę'' - ja zawsze największy problem mam z tytułem - szybciej chyba piszę wiersze. Mirek mi sugerował tę puentę - więc zaczęłam kombinować.
Chciałam uciec od powtórzenia.
betti Mirek to sobie sugerować może...
Jeśli dobrze Ci leży jak było, to się tego pazurami trzymaj.
betti - nad tytułem na pewno bym pomyślała. Puenta jest w wymowie jak najbardziej ok, zyskała na uniwersalności, co przeważnie uważam za zaletę. Tu jednak jakoś bardziej podobał mi się krzyk poprzedniej.
No i bądź tu zdrowa... bardziej męczycie niż jacyś wojownicy... tam się pośmiałam - tu muszę myśleć.
Tjeri - nad tytułem pomyślę, resztę zostawię, jakoś bardziej mi leży.
Wolisz bezpieczniej. Co normalne, ja też stronię od golizny :D
A z puentą jest tak:
Nie mam zastrzeżeń co do jej wpasowania w klimat i przekaz wiersza.
Po prostu za słabo mi brzmi.
Brak dynamicznego podkreślenia np.
W zaciśniętych dłoniach piecze (parzy, drażni, szeleści złośliwie itp)
bilet w jedną stronę
Brakuje mi po prostu czasownika.
Jak myślisz, dlaczego brak dynamiki i krzyku?
Jak napisałem, brakuje mi czasownika wskazującego efekt trzymania tego biletu.
Niemniej to moje zdanie i Tjereszkowa zaraz mnie napadnie za nadmiar słów, ale ona oszczędna w tym, jak mniszka w rozdawaniu wdzięków.
Chyba nie czytał Waćpan mojego komentu...
Tjeri Waćpani, a czy ja czytam jakie komenty do końca?
puszczyk, no fakt... Wkurw zalewa Cię po trzecim słowie. :D
''windą do nieba'' - było. ''pójdę boso'' - było.
Nie, tytuły są do bani. Rozumiem teraz tych, którzy piszą bez...
"Przed sobą"?
Tjeri to jest dobre. Jednak są, tylko ja ograniczona.
Pięknie dziękuję.
betti Ale chyba jednak niezbyt Ci poradziłam, bo teraz "od siebie" w pierwszej strofoidzie razi - niczym powtórzenie...
Tjeri nie denerwuj mnie...
betti :D :D :D hihi
Zmieniłam... ale moje szare komórki są wykończone. Muszę dojść do siebie...
Dzięki, Tjeri, gdyby tu była opcja ''kawki'', to z przyjemnością bym zaparzyła...
Myślę że jest ok. Nieco dramatycznie, ale z wygładzoną końcówką się zbilansuje :D
Widzisz jaka jesteś, to ja Ci kawkę, a Ty zostawiasz mnie z tym dramatyzmem... pisanie wierszy, to mordęga i tylko dziwi, że tyle ludzi chce pisać...
betti od małego słyszę, żem franca :D
Tjeri to tak jak ja...
podobno twoje dni miały być tutaj policzone i co dalej publikujesz
Świetny i inteligentny komentarz do wiersza.
A jaki merytoryczny... łoj :)))
Mar wybacz mi - proszę, jeśli możesz oczywiście. Wiesz, że ja tu tylko dlatego, żeby ukraść jakiś wiersz... później sobie pójdę...
betti
Nie masz prawda kraść cudzych wierszy zacznij wreszcie pisać własne
Margerita ale mi się swoje nie podobają... a gdzie są twoje?
Mar, betti celowo uzyla tego zwrotu do Tomka, by srobic z siebie bidulke. O panu Puszczyku rok temu mowila, ze umierajacy. Jak widac oboje maja sie swietnie :)
zrobić*
Ritha szacun - jesteś wielka!
Ritha Przepraszam Mar, że żyję.
Prosze jak zgodnie :)))
Ritha ja też przepraszam, że żyję... żeby było zgodnie... z naturą.
betti dla mnie jestes juz tylko nickiem i awatarem. Pozdrawiam nick i awatar.
Ritha nie napiszę, kim ty dla mnie... bo po co, przecież wiesz
A ja to mam farta... (:
Czemuż?
Tjeri France w koło. I się nawet z tym nie kryją.
Mar, a gdzie są twoje wiersze?
a co cię to obchodzi nie dostaniesz ich i wiem, że na lolu jesteś poetą
Margerita na lolu mnie nie ma, ale jeśli tam twoje wiersze, to idę...
betti
TRZYMAJ SIE OD NICH ZDALEKA!!!!!!!!!
No nie wiem...
betti Uważaj, bo jeszcze zawału dostanie...
Something Cudny taki folklor intelektualny:)))
Something tak myślisz... Mar, mnie się Twoje wiersze też nie podobają, co innego Puszczyka...
biegłam
najszybciej jak umiałam
byle dalej od siebie
i ogłosiłam wszem i wobec
swoje kolejne odejście
Ach.
Och.
(tu postać na scenie całym cielskiem pada na deski teatru. lalek)
ha, ha, ha
To wyjątkowo konstruktywna i merytoryczna analiza.
Z poziomu Mar jak nic.
I widzę, że dołącza do tej grupy recenzenckiej jakiś gostek poniżej.
Smutno się robi.
I głupio, że tu nikt i nigdy powyżej własnej pały (bądź czego innego) nie podskoczy.
hi, hi, hi gostek, pały ...... poezja .... na miarę czego innego ha, ha
puszczyk daj spokój... jedno nie umie pisać, drugie tylko o seksie i to jedynie wyuzdanym, a Ty liczysz na cuda... wyluzuj.
betta krowę widziałaś , gadzinko kłamczuszko? hi, hi
akwamen idź napisz kolejny rozdział... dla gospodyń domowych. Ot sztuka...
betta napiszę nawet ze trzy hi, hi ale najpirw pobawię sie z tobą kłamczuszko, plagiatuszko he, he
akwamen a ty się umiesz bawić, bo jak dotąd, to tylko rżysz jak głupia... ale skoro lubisz.
betta krowe widziałaś? no weź powiedz, no nie bądź taka hłe, hłę
betta a ty jak głupi śmiejesz się do monitra hi, hi i opluwasz go podobno ha, ha, ha
akwamen z twoich ''żartów'', to niekoniecznie... nie potrafisz bawić i bawisz już tylko chyba - siebie. Z boku dosyć dziwnie to wygląda, ale nie patrz na to - rżyj!
bettasiu nie będę paczał, ino rżał do ciebie i niech se wyglądfa jak chce ale tylko ty się liczyszhłe, hłe, hłe
*powyżej
Szkoda czasu na ciebie.
Jaki parter do rozmowy - taka poezja ha, ha.
puchacz ano masz rację spadłeś na parter ze swej gałazki hi, hi oj spadłeś ha, ha
akwamen I tak się nie wdrapiesz tam, gdzie ja spadłem.
puchaczu a gdzie mi tam! im niżej wejdziesz tym mniej boleśniej spadniesz hi, hi, hi
puszczyk ale zaraz spadłeś na opowi grafomańskie a ja tu jestem przecież!! hi, hi można jeszcze niżej, poeto wybitny ?
akwamen Właśnie to jest straszne dla tego portalu, że są na nim takie kliniczne przypadki chichoczącej głupoty, jak ty.
puszczyk ja jestem od lat hi, hi a ty wdepnąłeś.... tu ha, ha w rozpaczy hłe, hłe, hłe zanurzyłeś się w tym bajorku i nurzasz sie jak wieprz w błocie i dobrze sie tu czujesz he, he wniosek? jesteś taki sam jak ci do których przystałeś hu, hu, hu puchaczu
akwamen W wypadku ciebie istotnie wdepnąłem w gówno.
Niemniej jest tu trochę wartościowych osób, to jestem.
A ponieważ jesteś tu tyle lat, to dlaczego widzę tylko trollowanie i zadymiarstwo, a wiekopomnych dzieł nie widzę?
Ja przynajmniej swoje wstawiam.
Ty robisz tylko oborę, bo nawet konstruktywnych recenzji nie widzę.
puszczyk dobra, dobra, tak se tylko tłumaczysz hi, hi
akwamen A co masz powiedzieć?
Kończę, bo szkoda mojej klawiatury.Trudno zresztą gadać z poziomem minus dziesięć, depresja żuławska.
puszczyk ja nie muszę se tłumaczyć dlaczego spadłęm na opowi wgrafomanię po uszy hi, hi i nie mnie gnoją hi, hi
akwamen Nie muszą
Sam się gnoisz.
puszczyk ha, ha to zupełnie tak jak ty hi, hi
akwamen Ale ja piszę i wstawiam.
Dobra, będzie hejtu z durniem.
puszczyk no i walą cię równo pomimo tego hu, hu, hu
dobra, koniec gadki z kretynem hi, hi
Też zgubione miejsce i tożsamość. Wspomnienia gryzą czy psy gryzą wspomnienia? Czasem mogą odbić się czkawką. W jakim kolorze kreda? xD
Jak dużo zrozumiałaś z wiersza... jestem pod wrażeniem, naprawdę...
betti jak zwykle ironizujesz, więc nic to
Francis - Gorzalka zdecydowanie mniej niż - nic. Brawo Ty!
betta nerwy ci znów pusczają he, he czepiasz się ludków he, he już po obchodzie ? hi, hi
akwamen chyba o swoich nerwach myślisz, bo ja nie widzę najmniejszego powodu, żeby się denerwować. Ot komar usiadł, chce ugryźć, ale mam packę i tyle.
betta ja dla ciebie chłopasiu kłamczuszku, złodziejaszku nędznym robalkiem mogę być nawet komarkiem hi, hi, hi
A dla siebie - marnym błaznem... no cóż, co kto lubi...
bettaku chłopaku,tak lubię i dla mnie ty jesteś klaunem i bawisz mnie niezmiennie i chwała ci za to hi, hi widzisz jak sie rozumimy i zgodni jestemy ha, ha
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania