W Kurnikowie
Kurnikowo
Wstęp
W Kurnikowie albo w Kaczogrodzie - nazwa nie ma większego znaczenia dla toczącego się opowiadania. Kurnikowo to wszelkiego rodzaju portale i serwisy internetowe z grupami dyskusyjnymi***.
Każda dyskusja polityków w telewizji to „kurnik-owo”; wszyscy gardłują, nikt nikogo nie słucha. Nie należy się zżymać na to zjawisko-po prostu tak jest. W grupie tworzą się podgrupy, Towarzystwa Wzajemnej Adoracji, grupy antagonistyczne, kilku osobników chce się wybić na przywódcę, inni chcą być dworzanami, sędziami, autorytetami, filmowymi wojownikami, ślicznotkami. A inni to zwyczajni frustraci. Oczywiście komentatorzy wszystko wiedzą i na wszystko znają odpowiedź. Wiedzą nawet to, czego nie wiedzą. To jest zbyt trudne do zrozumienia i zaakceptowanie, że bicie piany jest bezproduktywne. Konstruktywna krytyka, poparta wskazaniem błędu - wymaga wiedzy. Kurnikowo rządzi się innymi prawami; zagdakać przeciwnika. To tyle wyjaśnień dla benevole lektor.
***Dyskusję zagłusza: trollowanie – czyli celowe rozpoczynanie i następnie podtrzymywanie niepotrzebnych sporów, czynione tylko dla samej radości spierania się,
flamowanie – czyli niepotrzebne, agresywne reagowanie na spam lub rolling. Przedstawione tu postacie mają odpowiedników w rzeczywistości.
I. Świt w Kurnikowie.
Wstawał świt nad Kurnikowem, które przez ludzi nazywane jest kurnikiem. Zagroda gospodarza Borowika była jedna z najlepszych we wsi Saitamy. Widać było gospodarską rękę właściciela. Borowikowi zazdroszczono parę koni, które rwały się do biegu w zaprzęgu. Zazdroszczono krów dojnych, tłustych świń ze słoniną na cztery palce, kur niosących się - jak nigdzie we wsi, tłustych gęsi, pola urodzajnego, stodoły pełnej i to nie byle jakiego siana. Obok dużego chlewu znajdowała się obora. Tuż za oborą, na zewnętrznej części podwórza był kurnik. Była to właściwie przybudówka przymurowana do stodoły. Sama zaś zagroda nazywana chutorem znajdowała się na skraju wsi, położonej w guberni Głębokie Zapadlisko.
Stary kogut, którego wszyscy nazywali Dziadkiem, sfrunął przez okienko w kurniku, rozejrzał się, splunął i pomaszerował do pryzmy z obornikiem. Słońce zdążyło wysuszyć słomę na kupce nawozu, więc dzielny trębacz w miarę dziarsko wfrunął na sam czubek wyschniętej podściółki. Czuł się jak latarnik zapalający światło w swojej latarni. W Kurnikowie bowiem wierzono, że aby słońce wstało – kogut musi zapiać i to trzy razy. Kogut Dziadek odchrząknął, poprawił grzebień, wyciągnął nogę, oglądnął ostrogę, potem wyciągnął drugą nogę i zrobił przegląd nogi bez ostrogi, którą postradał w bitwie. Stare czasy, zgiełk bitewny, towarzysze walk...ech, ta dzisiejsza młodzież, nie potrafi tego docenić. Nie spalibyście teraz spokojnie wy niedopierzone kurczaki, gdyby nie dziadek i jego dzielni druhowie- westchnął dzielny weteran i strzepnął piórami, bo czas było wracać do teraźniejszości. Zaczerpnął powietrza i zapiał. Kukuryku niosło się po zaspanej okolicy. Któż nie znał pienia starego koguta?! Z lubością nasłuchiwał echa swego piania odbijającego się od lasu. Wyczekał aż echo ucichnie i znowu zapiał. Drugie pianie, druga trąbka: do ataku, gotów się, zwieraj szyki. Właśnie w drugie kukuryku dzielny wiarus wkładał najwięcej sił i serca. Trzecie pienie oznajmiło: Możesz słoneczko wstawać, jest dzień. Był jak hejnalista, który trąbką zmienia losy wojny, gra na pobudkę, do ataku, zmienia szyki i każe maszerować.
*
Przez łąkę biegł kogucik-lilipuciki Zbynio, który wracał od Beci z sąsiedniej zagrody, znanej cichodajki. Chociaż mały był, ale zadziorny i bojowy i nikt nie śmiał nazwać go polskim karzełkiem. Z lekkością przefrunął płot i w nader grzeczny sposób przywitał się z Dziadkiem:
-Dzień dobry szanownemu panu, jak zdrówko?
Dziadek uśmiechnął się pod wąsem, bo lubił tego huncwota i odpowiedział:
-Oj Zbyniu, ustatkowałbyś się, a bo to mało w naszym Kurnikowie kokoszek, a każda ci rada. Dzień dobry. Zbynio uśmiechnął się szelmowsko i znikł w kurniku. Ścieżką z pobliskiej gorzelni wracał kogut Leoś. Było go słychać z daleka, bo niemiłosiernie darł dziób, śpiewając zbereźną piosenkę o tym jak do rana deptał kokoszkę. Żeby go lisy udusiły – ze złością pomyślał stary kogut-że też taka zakała trafiła mi się w rodzinie. Oczywiście Leoś po drodze „wywinął orła”, zaklął szpetnie, oparł się o płot i zaczął rzygać. Potem przegramolił się między szczebelkami, zrobił kilka kroków i znów zarył dziobem w ziemię. Wstał, popatrzył półprzytomnym wzrokiem a dostrzegłszy Dziadka wymamrotał: Dzień dobry wujku! Po czym „marynarskim krokiem” pomaszerował za stodołę, gdzie usiadłszy na kępce słomy ziewnął i zasnął. Życie zaczęło budzić się w Kurnikowie, w zagrodzie, we wsi i guberni. Kogut Dziadek obudził słoneczko i każdy o tym wiedział, przynajmniej wśród drobiu.
***
Komentarze (223)
Aż dziwne, wobec tych ''faktów'', że to ''dzieło'' przylazło do ''kurnika''... ot upodobania.
"Przez łąkę biegł kogucik-lilipuciki Zbynio, który wracał od Beci z sąsiedniej zagrody, znanej cichodajki." - ciekawe :)
A tego nie zauważyłam... istotnie - piękne.
To pierwsza część. Jak widzę, co niektórzy rozpoznają siebie. Będzie jeszcze o kłótnikach, wojownikach-kogucikach, durnych kwokach i pulardach, słowem o życiu w mass-mediach i na forach czyli w Kurnikowie. Miłej lektury.
Halmar - Ty się rozwijasz... jak pięknie.
Tylko ja poproszę jakiegoś fajnego kogucika, bo z byle kim nie chodzę... płakać też nie będę jak mnie rzuci - jeśli rzuci... a najlepiej kilku - od przybytku głowa nie boli.
Nie jestem Halmarem, jestem tu nowy, co może potwierdzić moderator.
Tak? Styl Halmar jak nic, no chyba, że to Wielki Brat...
betti Potrafisz czytać, ze zrozumieniem ?
Jak zawsze...
betti, wszędzie demony? To chyba tak nie działa
Canulas nie wiem, styl dobry, więc pierwsze skojarzenie, ale równie dobrze, może to być ritha.
betti mam co robic, nie bawie się w publikacje z fejkowych kont, nie mierz wszystkich miara swoich kumpli, obstawiam, ze to nowy autor, ktory wszedl, widzi co sie tu ostatnio dzieje i korzysta z prawa do wypowiedzi
ps. zapis dialogow nie moj :)
Autora przepraszam za offtop, odnosze sie widzac swoj nick w komentarzu.
betti, ech
Ritha no tak, więc jednak wracam do pierwszego skojarzenia, Dzięki.
a kto to ten Halmar? :D :D
betta znowu szuka .... kogoś hi, hi wszyscy muszą być kimś kogo ona uważa że jest ha, ha, ha
betti to ja
Violet hi, hi, hi
Violet ty byś opisała środek kurnika, a nie obejście... akwamen też.
I tak wstaje kolejny dzień i kolejny, i kolejny.
"Kogut Dziadek odchrząknął, poprawił grzebień, wyciągnął nogę, oglądnął ostrogę, potem wyciągnął drugą nogę i zrobił przegląd nogi bez ostrogi, którą postradał w bitwie." -> To jest bardzo piękny opis. Wygląda na to, że wstajesz czasem przed kogutem. "zazdroszczono parę koni" -> "zazdroszczono pary koni"
Dziękuję. Jak na razie to jedyna merytoryczna uwaga.
Witaj puszczyku w nowej odsłonce. To pytanie czy umiesz czytać ze zrozumieniem cię zdemaskowało. Na opowi nikt tego nie potrafi poza tobą;)))
Bogumił, co Ty opowiadasz, puszczyk by mnie widział jako ''cichodajkę''?
To byłoby dobre... wprost fascynujące.
Prawdziwy detektyw.
betti po puszczyku można się wszystkiego spodziewać
betti co Ty opowiadasz, puszczyk by mnie widział jako ''cichodajkę''?
Z jego punktu widzenia jest to nawet racjonalne, bo uważa, że go zdradziłaś, mistrzyni poezji i celnych komentarzy, czyli ktoś kogo uważa że jest na jego poziomie, tylko nie podpadasz mu ideologicznie, więc tylko ty stałaś jedyną rozpoznawalną osobą w tym dziele, którą obraził wprost. Taki syndrom zdradzonego kochanka.
Co ta miłość robi z ludźmi...
betti nie wiadomo jak on sobie da z tym radę, bo dużo w to uczucie zainwestował.
Bogumił ja wierzę, że go pocieszysz...
betti działam na niego, jak czerwona płachta na byka, to raczej Ty musiałabyś zostać wojującą ateistką, żeby pocieszyć puszczyka. Albo powinnaś go nawrócić bo w tej skórze antyklerykała jest jakiś niewiarygodny.
Bogumił Dureń
puszczyk O!
Bogumił musiałabym być co najmniej Dziewicą Orleańską... jako ''cichodajka'' - nie mam szans.
któż to może zgadnąć.
To Iva mamy rozgryzionego, czekamy na kolejne fascynujące literackie wcielenie.
Bogumił Dureń
betti Betti, może Ty jakoś zamkniesz po chrześcijańsku tego durnia?
I Ty i ja doskonale wiemy, czyj to tekst, a jego autor w tworzeniu klonów jest bezkonkurencyjny w porównaniu do tego oszołoma w trzech osobach.
puszczyk kiedy on mnie nie słucha, wymknął się spod kontroli... i płynie.
Ja jeszcze trochę świętą tu zostanę, ale cudu nie będzie.
betti A potrafisz być stanowcza.
Bo wiesz, że wobec mnie głupek zwyczajnie trolluje.
A co do autora tutaj - styl jest nie do podrobienia, a okoliczności wejścia nowego uzera pasują jak ulał.
Ne znam żadnej Halmar (:)), ale znałem kiedyś postać mającą dwadzieścia klonów przygotowanych profesjonalnie.
Z wyprzedzeniem paru miesięcy, więc nawet sprawdzanie wykazywało byt faktyczny, bo plątały się po sieci.
Dziwnym trafem wszystkie mnie szukały.
Niech więc ten głąb się w końcu ode mnie odczepi, bo do pięt jej nie dorasta, skoro wszyscy wiedzą o jego klonach.
Ja się nigdy nie zniżyłem i nie zniżę do takich praktyk, ale każdy ocenia podług siebie.
To tyle w temacie.
puszczyk przecież napisałam, że znam ten styl... ktoś się kocha w obyczajówce. Najwyżej zje Bogumiła, a może się zakocha...
betti Daj Boże!!! :)))
Daj Boże puszczusiu jesteś kochany
puszczyk Ja się nie zniżę” a Jagódka którą byłeś tydzień temu? Myślisz że zapomnieliśmy?
Nigdy nie umiałam tak kochać, żeby oślepnąć. To musi być coś fascynującego. Nie widzieć swojej śmieszności tylko przeć naprzód jak tornado.
Może to ostatki, mówią że ''nie ma nic gorszego od miłości starej baby''
Zaczynam w to wierzyć.
Bogumił - proszę Cię, wróć do ustawień fabrycznych. Nie wiem. Nakarm gwoździem kontakt albo zobacz czy w wannie dasz radę złapać radio Zet. Cokolwiek
Bogumił Dureń.
betti Nie karm.
puszczyk jagodaaaa27 „Ta dziewczyna” pamiętasz ten swój tekścik? Jagodo!
Bogumił Dureń
Tekst z 30.06 Ritha cię zdemaskowała Jagódko.
Obelgami prawdy nie ukryjesz.
Bogumił Dureń
puszczyk dobranoc jagódkooo27
Bogumił, człowiek szlachetny nie oczekuje przeprosin. Rozumie esencję niedowładu myślowego podczas internetowych gier w: "zasmuć mnie słowem". Jednak kiedyś wszystko się wyczerpuje. Szarzeje. Kłótnia traci na sile, emocjonalności. Wytraca zacietrzewienie. I zostaje właśnie takie dziadzie utyskiwanie.
Ić see
Kurnikowi, Kongo, Chiny nazwa nie ma większego znaczenia. Tak jak przy Wołyniu nie miała.
Jest mi obojętne czy jesteś ives'em, czy może hamarem, puszczykiem czy kimkolwiek innym. Ważne ze tekst jest dobry, zabawny. Czekam na dalszy ciąg.
Ja pikolę jakie tu śmieszniaste wojenki. Tekst zacny, pogranicze chamstwa z wcidupem...Jednakże cichodajka to lekko niesmaczne, aż do takich inwektyw bym się nie posunął
Co za obyczaje, żeby pisać pod różnymi nickami i wprowadzać zamieszanie na forum. Nie sądźcie swoją miarą.
Iv niby jesteś ze wsi a nie wiesz że kury to w nocy śpią s nie bzykają się na grzędach. To odbiera tekstowi wiarygodność.
Bogumił może ''cichodajki'' się bzykają, to inny gatunek... pomyśl jakie to smutne, ktoś się bzyka... a ja nie.
betti, ee tam, bzykają. Parzą się jak liście herbaty
betti znam dobrze zwyczaje kur bo byłem a wsi na wakacjach. Wśród kur nie ma cichodajek. Jeden dominujący kogut zwalcza wszelką konkurencję. Autor powinien o tym wiedzieć.
Bogumił autor dużo więcej powinien wiedzieć, ale niestety miłość ogranicza zdolność logicznego myślenia. Nie byłeś nigdy zakochany, czy co?
Bogumił _ Jezu, jak Ty wszystko postrzegasz jednotorowo. Pewnie na pytanie: Co Cię tu przywiodło, odpowiedziałbyś: autobus.
Przebrał się diabeł w ornaty i na mszę dzwoni...
Ja to tak tylko z czystej ciekawości zapytam: Wy to tak serio nic lepszego do roboty nie macie? Jakaś przedziwna
telenowela internetowa tu powstaje?
Puste gadki - pustych ludzi.
Ives przed chwilą pisałaś, żeby nie sądzić wg siebie... bądź konsekwentna, moja droga.
Nudzimy się Angi.
Bogumił toć wizę i czytam : )
Nie mamy, Angela. Przykre, nie?
Deczko, ale kto o lubi, ciekawe tylko w jakich konfiguracjach serial się zakończy, komu dzwony weselne,
komu płacz i tęsknota? : )
co*
Angela puszczyk dalej smoli cholewki może będą parą. Naj na nowej drodze życia.
Angela będziemy się kochać... to najważniejsze.
Bogumił Dureń.
betti ale kto z kim, no bo chyba nie w trójkącie? : )
Bogumił ja zajęta przez ''Zbynia'', nie przeginaj...
Angela tego to nie wiem, Autorkę zapytaj...
betti a gdzie w tym wszystkim puszczyk w końcu napisał hymn dla Betti numer 2
Może zeswatamy z Angelą chyba się trochę lubią a szkoda chłopaka.
Bogumił Dureń
Bogumił ale dotąd faceci biegają za kobietą, dopóki ona kogoś nie złapie... Mój facet musi być de best. Jeszcze nie wybrałam...
betti jakbyś potrzebowała to cię przed puszczykiem obronię.
Mecz zaraz. Kto ogląda ze mną?
W tym momencie nawet cień zgasił lampkę ;)
Nie no, żartuję. Ja nie, ale powodzenia
Canulas ale ładnie napisałeś... nawet cień zgasił lampę'' - boskie.
Obejrzę sobie Kapitana Corelli do snu hehe
betti no fajne, wcześniejsze "zasmuć mnie słowem" też ciekawe. Can powinien wiersze pisać : )
betti, żarty. Nie ma we mnie tera nic złego. Nie obrażaj się. Baj.
Angela - się zdarzyło, ale no... ;)
Canulas nie obraziłam się... jeszcze, ale metafora przednia, to fakt.
Canulas jak nie korzystasz, to ja sobie w kajeciku zanotuję, będzie jak znalazł : )
Super, że już się lubimy. Jak będzie zima, porobimy razem orzełki na śniegu :))
Ciao.
Angela - produkty z biedronki polecają się na święta.
Canulas ; )
Canulas nie możemy... ja mam inne widoki.
Jak napisał mi mój/moja correspondant dwoje komentatorów trzęsie się ze strachu - a jeden/a trafił/a do szpitala. Ale o tym w dalszej części Kurnikowa.
To już wiem, że następne odcinki obejrzę : )
Żeby tylko Autorka dała radę napisać, bo silnie podniecona...
betti może jak ochłonie...
Angela jeśli... coś czuję, że to dzieło ''rzycia''
Angela o wyborach króla (powiedzmy Opowi)...o roszadach, intrygach, sojuszach, czystej podłości, śmieszności, czyli o was i nie tylko...
betti ... Enfant terrible ?
Ives poczytam, myślę, że to dosyć odświeżające, spojrzeć na siebie cudzymi oczami : )
Straszna starość - raczej.
Moja korespondentka miała inne zdanie o pani.
Ives no cóż, plotki o mojej rozwiązłości były mocno przesadzone... radzę zmienić informatora.
betti raczej pani niech zmieni otoczenie. Głupców i pochlebców proszę wykreślić z "jadłospisu". Za każdym takim ślimakiem ciągnie się śluz.
Ives to muszę panią wykreślić... jakie to proste.
betti Czy ja wyglądam na panią?
Ives nie, sorry - raczej na... babę ze wsi.
betti A to mnie rozbawiłaś pani menopauzo :-)
Ives nowy wielbiciel....? he, he mam być zazdrosny czy nie? ot, pytanie......hi, hi
Ives nie sądź wg siebie, to błąd.
Wiesz co Betti, aż wszedłem pod tę jagódkę zobaczyć.
Trzeba być skończonym idiotą/idiotką, aby podejrzewać mnie o napisanie takiego koszmaru.
Trzeba być tym durniem Bogumiłem, żeby coś takiego pomyśleć.
Jeśli Ricie to do głowy przyszło, jest na tym samym poziomie co wielebny.
Nie tylko Rithcie
Już tak też nie utyskuj, bo wyciągniesz wszystkie wysokie dźwięki z kolęd
Bogumił Tobie też, czyli półka ta sama.
Dureń.
Nawet nie czytałam tego opowiadania, to jest raz
Nie czytam waszych gównobórz, to jest dwa
Zapisuje dialogi poprawnie, to jest trzy
Nie bawię się w tchórzostwo i ukrywanie pod płaszczykami, to jest ile? cztery!
Ritha, puszczyk pisał o jagódce
Widzę, że wszyscy Państwo koniecznie chcą chlupnąć na drugą nóżkę. No dobra. To lećmy.
Tjeri dlatego mowie, ze nie czytam, a tu pod tym opkiem, betti twierdziła, ze to moje, więc skojarzylam na tej zasadzie. pan Puszczyk i jego zdanie mnie gówno obchodzi. Pani betti również. Pan Bogumił - takoż samo.
Żegnam
Daj spokój, Can
Ritha Bez pani moja opowieść "Kurnikowo" zubożeje, proszę nie odchodzić.
Ritha - szkoda nerwów, przeca widać że to nie Twoje.
Ritha 5
To Ty tam napisałaś, że nie zdążyłem się przelogować.
I teraz mam problem z durniem.
puszczyk, 14 złotych kosztuje raid. Idziesz, kupujesz, spryskujesz. Po temacie. Ale nie ma co tak rykoszetowo ikarować, bo słoneczko zawsze będzie wyżej.
Canulas
Żebym to wiedział, gdzie ta nora...
Puszczyk, najważniejsze, że mnie kochasz, reszta to pikuś.
O!
Bogumił najważniejsze, że mnie kochasz, reszta to pikuś. Zapamiętaj!
betti O!
Tak właśnie, Bogumił. Proste, prawda?
betti puszczyk może tego trójkąta nie zaakceptować. Nie widziałem entuzjazmu.
Bogumił nie patrz na nikogo więcej tylko na mnie.
Bogumił Dureń
xD
Najzabawniejszy jest "trójkącik"
Przykro mi, Aisak - świnie zostają w chlewie.
Eeee, ja, jakbym chciał zawieść dwie osoby naraz, wysłałbym list do rodziców.
yetti, nie pcham się do trójkącika, bo wówczas stałby się czworokącikiem, a ja nie lubię tłumów.
Poza tym nie jesteście dla mnie ba tyle atrakcyjni, bym się miała pchać.
Posiedzę w chlewiku, oczkiem czasem rzucę.
Mnie to absolutnie wystarczy.
Tobie też musi.
Aisak sorry, to było chamskie. Czasami mam Ciebie w głowie - wredną i z automatu... Raz jeszcze przepraszam.
betti Styl to człowiek. A niesmak pozostaje.
Ja tak ostatni raz między wódkę a zakąskę, ale muszę: LUDZISKA KOCHAM WAS
Nawet jak dzień spieprzony i życie tyłek skopie, to jak tu sobie wejdę i poczytam, albo się z kimś pożrę, od razu mi lepiej.
Ot, terapeutyczna moc internetów : )
Angela, Ty też chcesz do nas?
betti nie, ja Was platonicznie kocham : D
Angela to dobrze, bo nie lubię konkurencji...
betti Betusia, Ty nie lubisz nikogo haha
betti ja też nie lubię ścisku, figury geometryczne odpadają, jestem zaborczą kobietą : )
riggs Ciebie lubię, zapomniałeś?
Betti poeci? " ja ich całą zgraję pozabijam i pokraję"
betti ale już wierzysz, że akwamen to nie ja?
ten to ma zryty beret dopiero
riggs ja nikomu nie wierzę, znasz mnie...
Angela byłam słaba z matmy, za to z literatury najlepsza. Wierzę w miłość, tę z okresu romantyzmu czyli głupią i szaloną... werterowską.
betti Corelli mnie znudził a jutro o piątej wstać muszę i jechać do "Malborga"...Dobranoc.
riggs jest mecz, wygrywamy - oglądaj ze mną.
betti pewnie bym obejrzał, ale wolę nikogo jutro nie zabić, a w szczególności siebie. Napuisz później jaki wynik. Buźka
riggs no cóż, wszyscy mnie opuszczają... to sobie w tv na facetów popatrzę.
Słodkich snów...
betti ja wierzyłam, życie nauczyło realizmu, oby Ciebie ta szkoła ominęła : )
Angela co komu pisane... przeznaczenia nie zmienisz. Ja pewnie zakocham się nieszczęśliwie, werterowsko...
betti czekam na twój kolejny wiersz.
betti trzeba tylko dorosnąć.
Bogumił jak coś zagra w duszy... poczekaj. Nie piszę na siłę.
Ives i stać się Tobą - nigdy!
betti nie wiem, ale to chyba nic dobrego, takie nieszczęśliwe zakochanie : /
betti żabciu, kudy tobie do mnie ? :-)))) Nie ta półka dziewczynko. Kurnik, grzęda i najwyżej szczebelek wyżej. Ko-ko-koko. Już?!
Angela ale piękne, prawda? Umrzeć zwyczajnie - to głupio, umrzeć z miłości - to jest coś...
Ives jesteś kwoką... i tyle.
betti nie, umieranie z miłości jest głupie. Posiadanie dzieci, patrzenie jak codziennie dorastają,
ich ufność i miłość bez żadnych warunków, dla mnie to jest sens i piękno życia.
Dobrej nocy.
Angela co komu pisane... dobrej nocy.
Angela dobry wieczór, Pani! :)
akwamen dobry wieczór, czemurz to Waść tak późną porą?
Angela obowiązki, przyjemności i inne takie tam :)
akwamen nie pytam : )
Angela doceniam ;)
Widocznie masochizm w cenie na tym forum :-)
I miłość... a ta zawsze boli, prawda?
Potrafisz rozbawić. Konia kują...
No i koniec moich komentarzy w Kurnikowie.
Dobranoc pani jagódkooo27 vel puszczyku;)))))
Bogumił na kogo miałeś patrzeć?
ale piszcie...do upadłego..
Kto już upadł, niech leży... tylko nie deptać trupów!
betti W tej bajce książę nie pocałuje żaby...
czy wy życie normalnego nie macie? hi,hi całe dnie w sieci, ja pierdziu hi, hi
Ives to dla Ciebie tragiczne, prawda?
Tak, jeżeli brzydota idzie z głupotą.
To u Ciebie idzie - czyli to koniec.
Nie trać nadziei :-)
Żebym mogła tego życzyć Tobie... ale nie lubię kłamać.
W dalszej Kurnikowa części będzie o hope, wojowniku-kukuryku, grafomanie, kokoszce rozpaczliwie szukającej kogucika i jeszcze kilku z was.
Ty naprawdę wierzysz, że ja szukam, że muszę szukać?
Aż tak smutne życie miałaś? To przykre.
Twoja agresja wynika ze strachu odrzucenia.
Uśmiałam się... Ty się tego boisz, nie ja. Ja jak widzisz świetnie się bawię...
Doprawdy? Projekcja !
Wygraliśmy... Hurra! Idę spać.
Mecz się ze sobą - sama. Papatki
męcz - korekta.
Styl rozpoznawalny, ale że obniżony, to albo celowo albo ktoś naśladował dla zmylenia tropu.
Hej,
Swojsko brzmiąca opowieść, spisana obrazowym językiem. Czytelnik wpada w znajome klimaty.
I to nie tylko po przeczytaniu tekstu ale również komentarzy.
Podoba mnie się to.
Pozdrawiam ;))
Cieszę się, że się utwór spodobał.
Jak poprawić tekst?
Za tym jazgotem, nikt nikogo nie słucha i nic nie słyszy...moja racja, ja mam rację. Staje się to nudne.
Oj Becia, pulardo* ty naprawdę dajesz mi temat leitmotiv.
Pularda – młoda, nierozwinięta płciowo kura, ( w tym wypadku emocjonalnie!) tuczona w określony sposób celem uzyskania delikatnego i kruchego mięsa, a także nazwa przygotowywanych na bazie jej mięsa potraw. Znana i popularna w kuchni staropolskiej. Za najsmaczniejsze uchodziły kury o wadze 1,2–1,5 kg, bite w wieku 9 tygodni. Pieczono je w całości w piecu, podawano według różnych przepisów – z pieczarkami, warzywami, ziołami, itp.
Kłótnia
W ogrodzie wybuchła sprzeczka:
Czyja jest rzeczka?
Kłóciła się żaba z rybą
Pod kładką nad rzeczką Krzywą:
„To moja rzeka!” – żaba rybie skrzeczy,
Ryba na to żabie, że gada od rzeczy.
Żaba na rybę nadyma się w złości,
Ryba z żaby się śmieje i krzyczy: „Zazdrości!
Nie rób, żabo, z siebie w wodzie pośmiewiska,
Bo mnie z tego śmiechu w rybim dołku ściska.
Ja się Twoich złości nic a nic nie boję,
W mojej rzeczce Krzywej na straży ja stoję”.
Żaba ma już dosyć: „Ja rybę ukażę
I na wolnym ogniu tę rybę usmażę!”.
I skoczyła w nurt rzeczki,
Rzeczki zwanej Krzywą,
Bo z natury jest żabą okropnie złośliwą.
W wodzie plusk i hałas, pogonie, ucieczki.
Wzburzyły się od tej kłótni wody Krzywej rzeczki:
„Dość mam już tej ryby i jej z żabą sprzeczki!
Zaraz je pogonię deską z mej kładeczki!”.
Zerwała deskę z kładki
I okłada wodę:
„Zaraz zaprowadzę w swoich nurtach zgodę!”.
Żaba krzyczy: „Ratunku!”, ryba: „Uciekaj kto może!”.
Żaba prysła w zboże, a ryba nad morze.
To są wiersze na waszym poziomie i dla was.
Dwie kaczuszki obok rzeczki
Straszne wiodły z sobą sprzeczki.
Miast prowadzić dyskurs miły,
Co dzień brzydko się kłóciły:
O listeczki, o okruszki
I o pierze na poduszki;
O to, która z obu kaczek
Najdonioślej: „kwa, kwa” kwacze;
O to nawet, czy ich dzioby
Są jedynie dla ozdoby.
Chciały czasem inne kaczki
Przerwać głupie ich utarczki –
Nic i nigdy absolutnie
Nie pomogło na te kłótnie!
Gdy krzyczały, idąc dróżką,
Innym było wstyd kaczuszkom.
Kaczor stary – pradziad kaczek
Bardzo cierpiał, nieboraczek,
A w sąsiedztwie wokół całym
Starsze kaczki narzekały.
... Lecz cóż zrobić – to pytanie –
Z takim kaczek zachowaniem?
Cóż poradzić, gdy na przykład
(Arogancja to niezwykła)
Kaczkę żółtą kaczka biała
W taki sposób wyśmiewała:
- Kwa, kwa, jestem królem kaczek;
Kwa, kwa, z tobą jest inaczej:
Brzydka jesteś, niczym wrona,
Chociaż żółto upierzona!
Żółta na to: Proszę kaczki –
Ty nie jesteś z mojej paczki!
Co tu, kwa, kwa, dużo kwakać:
Ty wyglądasz, jak pokraka!
Brzuch ci urósł, jak trzy brzuszki –
Nie widziałam takiej gruszki!
- W taki sposób dzionek cały
Jedna drugą wyśmiewały.
Aż pewnego dnia kaczuszki,
Widząc swoje brudne nóżki,
Odezwały się w te słowa:
Brudny dziobek, brudna głowa...
Wyglądamy coraz smutniej;
Wszystko, kwa, kwa, przez te kłótnie!
Brud nas okrył, moja złota,
Kwa, kwa, grubą warstwą błota!
- Zapałały żalem szczerym
Za swe wstrętne charaktery.
W tym momencie zaś w kaczuszkach
Obudziły się serduszka.
Zrozumiały od tej pory,
Że nieważne są kolory;
Że naprawdę wszystkie kaczki
Są z tej samej, kaczej, paczki!
Odtąd grzeczne już kaczuszki
Moczą w rzece skrzydła, brzuszki;
Gdy wiaterek wodę muska,
Chodzą razem się popluskać...
Monologi...
yanko wojownik jakie ciekawe hi, hi
akwamen, akurat jeszcze nie czytałem, tylko główny tekst rano.
ale zauważyłem, że są, no to napisałem.
Może będą te z później, to poczytam.
Piękna... grafomania. I jak witać dla tęgich głów pisana - żeby chociaż nikt w jaką metaforę nie poszedł...
betta bo się nie znają hi, hi
hahahahahahahaha, dobreeeeee
riggs sorry, nie wiedziałam, że to twoje... bardzo ładne, naprawdę.
betta ty nie wiesz na jakim świecie żyjesz! hi, hi, hi
:)
roZkosz...
Trochę niechlujny zapis, ale nawet się uśmiałem. Celna satyra, chętnie przeczytam więcej :)
Ale to chyba już trochę po fakcie, odn. ocen, bo się user pogubił w Ip numerach czy coś tam.
Potraficie mnie rozbawić
Canu jednak miał rację, wróciła odznaka hi, hi
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania