Poprzednie części: Wena
wena bywa kapryśna
chyba tonę
w bieli niknie dłoń
palce nicością skażone
drzew brąz spada
jak liście niegdyś zielone
dziś odbicie konwalii
nawet nieboskłon pozbawiono
wszelakich praw do nazwy
od teraz bieloskłon
chyba tonę
w bieli niknie dłoń
palce nicością skażone
drzew brąz spada
jak liście niegdyś zielone
dziś odbicie konwalii
nawet nieboskłon pozbawiono
wszelakich praw do nazwy
od teraz bieloskłon
Komentarze (7)
Kurczę, nawet niezłe
Pieczone!
Ciekawie. Ciut egzaltowane, ale w ryzach. Chyba jeszcze wrócę. Znaczy dobrze jest.
To raczej typowe dla mojej osoby
Dobre.
To chyba jeden z Twoich najlepszych wierszy. Bardzo na TAK.
Czy to nie zbyt wiele powiedziane?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania