Whisky - dla xxECxx (Wiersz)
Whisky smakuje smutkiem i marzeniami
Piecze namiętnością i pali pożądaniem
Piją ją ci co walczą ze sobą sami
Ci co z niczyim nie liczą się zdaniem
Pachnie jak nieodbyta podróż
Jak wspomnienie miłości
Jak suchy bukiet róż
I niespotkane radości
Tęsknią za nią rozbite dusze
Co trwają na złość światu
I samotności cierpią katusze
W każdym akcie życia dramatu
Nie jeden w niej utonął
Nie jeden się w niej pławił
Nie jeden od niej spłonął
Nie jeden nią udławił
To trunek dla wybranych
Dla tych co odkryli siebie
W potyczkach przegranych
Lecz wciąż marzą o niebie
Właśnie dlatego do niej sięgają
Znajdując w niej nutę słodyczy
I wciąż razem z nią trwają
Bo zaznali życia goryczy
Komentarze (50)
Mordka mi się cieszy, nie wiem czy bardziej z dedykacji czy dlatego, że napisałeś wiersz o whisky :)
Pięknie napisałeś...
"Tęsknią za nią rozbite dusze
Co trwają na złość światu
I samotności cierpią katusze
W każdym akcie życia dramatu"
Powinieneś częściej pisać poezję i dedykować mi wiersze :)
Cieszę się, że ci się podoba :) Whisky to wdzięczny temat i wielu już lepszych odemnie o niej pisało. Poezja jest dla mnie co prawda tylko odskocznią od prozy, ale może jeszcze kiedyś mnie coś natchnie ;)
Naz mam teraz smaka...
xxECxx proszę dopisz, że na whisky zanim zjawi się tu Okropny XD
Naz hahahaha ale mam teraz smaka NA WHISKY :)
xxECxx a ja przeczytałem "nieodbyta" i zrobiło mi się przykro
Okropny nie zaczynaj! Wiem do czego zmierzasz...
Okropny 'nieodbyta'? wytłumacz, w którym miejscuuu?
xxECxx
Pachnie jak nieodbyta podróż
Jak wspomnienie miłości
Okropny hahaha a mi wesoło jak to czytam... to na pewno był zabieg celowy, żeby tekst Cię nie znużył.
Mógłbyś tak czasem, dla odmiany, napisać coś bardzo, bardzo źle, albo tylko bardzo źle, albo chociaż trochę źle... ale chyba jesteś jednym z tych, którym to nie grozi. ;)
Niby wiersz o whisky, a tyle w nim emocji, właściwie można to odebrać jako metaforę życia i wszelkich jego jaśniejszych czy ciemniejszych stron. Włączyła mi się przez to lekka melancholia, ale tak chyba być powinno. :)
oh, alfonsyno bo się zarumienie :D W whisky pływa melancholia więc i wierszu o niej nie mogło jej zabraknąć, cieszę się że to wychwyciłaś ;)
Mimo że nie lubię trunku dla ''wybranych'' wiersz mi się podoba. Widać w nim emocje, a to właśnie lubię. ;) 5
Nie każdy musi go lubić, albo może nie znalazłaś jeszcze swojej whisky. Cieszę się, że wiersz ci się spodobał :)
Płynęłam przez wiersz, świetny jest. No i emocje, emocje, emocje.
Teraz tylko czekać na Nazec shippersów. :D
XD Dzięki Ren, mimo, że małpa z ciebie :P
Nazareth, ze mnie małpa?! Ze mnie?! Kc też!
O-Ren Ishii :D
Szklanka wypełniona bursztynem i czegoś
Wypełnieniem nie potrafisz przestać
Kurwa nie stać
Enigmatyczne są te Twoje komentarze.
Dobry wiersz. Trafny. Chciałbym powiedzieć że wchodzi tak jak whisky w gardło, tylko niestety nie jest to mój ulubiony trunek. Mimo braku sympatii do tego alkoholu zostawiam 5. Na whisky o takim smaku dałbym się namówic.
Dziękuję
Opiewasz ten trunek jak dar Bogów i racja, trzeba kochać to, co się pije, co się je i to czym się człowiek otacza, by czuć się dobrze w swoim świecie, 5 :)
Dziękuję :)
Spodziewałam się czegoś prostego, ale Twój opis w wielu miejscach jest tak przemyślany i najzwyczajniej w świecie piękny. Zwłaszcza fragment o rozbitych duszach. Zostawiam 5 :)
Dziękuje. Tyle już powstało prostych wierszy i piosenek o whisky pomyślałem, że może czas na coś trochę bardziej wyszukanego ;)
Bardzo mi sie podoba twoj wiersz, zaskakujace metafory i glebokie emocje.
A teraz cos z krytyki, dla mnie pare linijek brzmi staroswiecko, nie ma w nich fascynacji nowego odkrywania jezyka, czegos czego jeszcze nie bylo, mowie tutaj o: bukiet roz, katusze, kazdym akcie zycia dramatu, nuta slodyczy, zycia goryczy.
Takie wyrazenia pasuja raczej do 19 wieku.
Bardzo dziękuję. Zgodzę się, że moje sformułowania są staroświeckie ale sam jestem staroświeckim gościem a whisky (szczególnie nie mieszana z niczym - czyli w mojej ulubionej formie) jest staroświeckim trunkiem (chociaż nie w polskiej kulturze). Stąd być może bierze się język, którym się posługuję, nie zawsze warto odkrywać coś na nowo, jeżeli działa to już dobrze. To jednak oczywiście tylko moje zdanie. W każdym razie, szanuję twoje odczucia i bardzo dziękuję, że zechciałeś się ze mną nimi podzielić, napewno rozważę to co napisałeś.
Mimo braku sympatii do trunku, wiersz zrobił na mnie sympatyczne wrażenie, choć spodziewałam się czegoś mniej podniosłego.
5 z czystym sumieniem : )
Też się zastanawiam skąd mi się wziął ten patos. Zauważyłem jednak, że nie panuję nad wierszami tak jak nad prozą, one piszą się jakby same, z moim skromnym, jedynie udziałem.
Naz wiersz sugeruje, że pijesz "na smutno". To nie jest dobry pomysł ;) A wiersz bardzo mi się podoba, ocene znasz, nie będę się powtarzać:p
Na smutno mi się zdaża, lepsze to niż alternatywa ;)
Naz, zgadzam się z alfonsyną, mógłbyś wreszcie coś spieprzyć, Opowiadania-git, wiersze -git. Przyznaj się,ile razy cię wydali? I masz 5 od mojego faceta za tą whisky.
Specjalnie dla was coś kiedyś spieprze ;) chyba mam już nawet pomysł XD nie wydali mnie nigdy nigdzie, za cienki w uszach jestem :(
(Im bardziej człowiek chce spieprzyć, tym lepiej wychodzi i odwrotnie - więc może Ci się nie udać. XD A do wydawania byś się bardziej nadał niż nie nadał, to już na poważnie mówię, no i przepraszam za wtrącenie się. ;))
alfonsyna nie masz absolutnie za co przepraszać i dziękuje ci ;)
Tu dałam 4, bo po świetnych 4 zwrotkach dwie ostatnie gubią rytm i są mniej dopracowane, a co do treści, to prawie sobie przypomina ten dziwny smak, którego fanką nie zostałam, ale chyba nadrobię niedługo tą zaległość :)
Nie wydali cię?! Nie ma problemu! UWAGA! UWAGA! OGŁASZAM ZBIÓRKĘ DLA NASZEGO KOLEGI ABY WYDAĆ JEGO ZBIÓR OPOWIADAŃ ALBO TOMIK POEZJI. Nie wiem ile to kosztuje ale na pewno uzbieramy ile trzeba. I mówię wam, to będzie BESTSELLER!!!:))
czyli po symbolicznym grosiku?
Po grosiku od każdego i uzbiera sie jakąś sumka :D
Ja akurat mam niewiele więcej ponad grosik, ale na szczytny cel zawsze wydać mogę. :D
Dziewczyny, bardzo mi to schlebia i dziękuję wam, ale przesadzacie.
Nazareth właśnie! Każdy po dwa złote!
Po co ta skromność! I tak dobrze wiemy, że twoje "cienkie uszy" już spuchły z dumy:)))
Trochę XD ale czy zasłużenie? Pozwolę im puchnąć do woli jeśli kiedyś faktycznie coś wydam ;)
Okropny daje dwa złote! nie będę sknerą i też dam dwa:)
MMM... piszesz o emocjach i to bardzo wyraźnie. Przypomina mi się, no bo jakby inaczej, Whisky moja żono. Myślę, że ten, kto to napisał, był właśnie w takiej sytuacji jaką Ty opisujesz w swoim wierszu :) Rozdarci, samotni, zapomniani, marzący o podróży, która dałaby ukojenie... Eh, skąd to znam.... Dlatego pięć zostawiam, za treść i przekaz bardzo mocny i do mnie docierający. Formę troszkę bym w paru miejscach zmieniła, szczególnie przy rymach, niektóre jakby trochę na siłę, co zaburza lekkość czytania tekstu, ale ogólnie nie jest źle :) Pozdrawiam serdecznie! :)
Dzięki. Wiersze nie są moją mocną stroną, piszę je w charakterze odskoczni, więc "nie źle" zupełnie mnie satysfakcjonuje ;)
Piękny wiersz...
Dziękuję! Miło mi :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania