Wiersz o człeku pierdolniku
W głowie człeka pierdolnika
Myśl ucieka, rozum znika
Wszystko zbite, wywrócone
Nieporządnie ułożone
W głowie pierdolnika człeka
Każda myśl w kolejce czeka
Czasem któraś zrezygnuje
wracaj, ciebie potrzebuję!
(Dziwka! Ale nic to, wróci
Ziemia w koło się obróci
Do mnie wróci myśl szalona
Dziwka? Nie, to moja żona!)
W człeka pierdolnika głowie
Myśl za dupą mi się "schowie"
Nie, to jednak brzmi jak kupa
Zmieni "schowie" w "schowa" dupa
(czasem bowiem myślę dupą
Posłużę się nią, jak lupą
Chcesz zrozumieć wiersza tego?
No to patrzaj, mój kolego:
Znam zasady gramatyki
Interpunkcji pierdolniki
Ale jednak sram błędami
(Specjalnie, tak między nami)
Jestem człekiem pierdolnikiem.
W głowie chaos mam. I nikiel.
Wezmę zdanie trzysłowowe
W głowie dodam coś
I powiem:
"(Dywan) (trzepie) (biała) (kaczka)"
W skrzydełku jej - trzepaczka
Może dywan kaczką trzepie?
Co się dzieje w tym czerepie?
Może kaczka na dywanie
Trzepie... Gruchę? (drogi panie!)
Może to dywan jest biały?
Kaczka? Kaczor okazały!
Wyobraźnia figle płata
(Azjatka, na dupie łata)
(Spodnie dziwka ma dziurawe,
Specjalnie zaszyte? Prawie!)
Rany boskie, jestem kioskiem
W głowie podpaloną wioskę
Burdel, chaos, Jezus Maria
Pewnie jestem (troszkę) wariat.
Nie stwierdzono Aspergera
Nie dano mi cheeseburgera
Jak dawali zmysły w niebie
Wyobraźnię dali (w chlebie!)
Albo w bułce? Nie pamiętam.
Moja pamięć jest przeklęta.
Całe to me życie, moje
Zapisuje mózgu zwoje
Pamiętam tylko pierdoły.
Książki? Część nawet ze szkoły.
Że mam obraz namalować...
Ale jak ten wiersz spuentować?

Komentarze (17)
Puenty chyba się każdy domyśli, nie musisz się trudzić :)
Przed snem zajrzałem a tu okropny pięknie jajo zniósł, brawo, Wielkanoc blisko, jak ulał, 5 :)
sam chciałeś inny... to masz, jakiś ;]
Słowotworstwo, satyra, ironia, autoironia, pytania retoryczne... Zaraz zaraz... Czy ja przypadkiem nie dopatruję się sensu w bezsensie?! Pięć naturalnie, milordzie! :)
Kurwa... Jak ty to piszesz?! Dobre to :D 5
Oj dobre ;) i ode mnie 5
Jak zobaczyłam tytuł to myślałam, że to o mnie ;-; XD
"Rany boskie, jestem kioskiem" gdzieś już słyszałam, ale nie pamiętam gdzie :D
A masz pięć.
To jakieś graffiti (na kiosku)
:o
U mnie ktoś tak mówił. I jeszcze "o mój Boże, jestem zbozem".
O-Ren Ishii święty jeżu na talerzu
Święty jerzy, zdechniesz w wieży
Etc :)
Okropny, to tego już nie słyszałam xd
O-Ren Ishii zrzucimy to na Twój wiek.
Okropny, nie lubię tego, ale niech będzie.
Świetny wiersz :D ode mnie posłał pięć
okropny...
Ty uwarzaj żebyś poetą nie został! Martwię się... zadzwoń...
Omg, cały Okropny, puenty nie trzeba.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania