Poprzednie częściwierszyk z klimatem

wierszyk passe - w kwestii łez

*

 

zapłakał jeden, drugi się śmieje.

pozwalam sobie śmieć mieć nadzieję,

że z płaczu, który nie jest do śmiechu,

pęknie coś (nawet) w pustym człowieku.

 

*

Następne częściWierszyk z niszą w nawiasach

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    Zabolało. I dobrze. 5

  • TseCylia 3 miesiące temu

    Dziękuję bardzo.

  • Pasja 3 miesiące temu

    Coś pęka, ale czy w tej ciszy jest coś
    dla łez?

    Pozdrawiam

  • TseCylia 3 miesiące temu

    Oj, nie wiem, Pasjo.
    Dzięki za refleksyjną obecność.
    Pozdrawiam

  • Roma 3 miesiące temu

    Cios, mocny i potrzebny. Każdy powinien go przeczytać i wziąć do siebie.

    Odchodząc od przesłania to sam ten fragment "pozwalam sobie śmieć mieć nadzieję" - cudo zwierszowane.

  • TseCylia 3 miesiące temu

    Bardzo Ci dziękuję Roma za wylapanie tej dwuznaczności. Miło że czytasz uważnie.
    Pozdrawiam

  • Grafomanka 3 miesiące temu

    Tak, ten wers, który przytoczyła Roma naprawdę cudny. Musiałam to napisać... sorry

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania