Poprzednie części: wierszyk z klimatem
wierszyk passe - w kwestii łez
*
zapłakał jeden, drugi się śmieje.
pozwalam sobie śmieć mieć nadzieję,
że z płaczu, który nie jest do śmiechu,
pęknie coś (nawet) w pustym człowieku.
*
Następne części: Wierszyk z niszą w nawiasach
Komentarze (7)
Zabolało. I dobrze. 5
Dziękuję bardzo.
Coś pęka, ale czy w tej ciszy jest coś
dla łez?
Pozdrawiam
Oj, nie wiem, Pasjo.
Dzięki za refleksyjną obecność.
Pozdrawiam
Cios, mocny i potrzebny. Każdy powinien go przeczytać i wziąć do siebie.
Odchodząc od przesłania to sam ten fragment "pozwalam sobie śmieć mieć nadzieję" - cudo zwierszowane.
Bardzo Ci dziękuję Roma za wylapanie tej dwuznaczności. Miło że czytasz uważnie.
Pozdrawiam
Tak, ten wers, który przytoczyła Roma naprawdę cudny. Musiałam to napisać... sorry
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania