Poprzednie części: Wyzwanie - Zupka chińska
Wyzwanie - Anegdota o buraku
Dawno, dawno temu żył sobie pewien burak. Piękny, krąglutki, czerwoniutki, twardy i chrupiący, krótko mówiąc - okaz zdrowia. Korzenie swe miał w gospodarstwie ekologicznym. Jego życie czasami nudne, było przepełnione szczęściem. Nie miał większych problemów, żadnych wrogów czy konfliktów. Mimo to był to krótki żywot. Bowiem pewnego słonecznego dnia przyszła pani domu i buraka brutalnie wyrwała. Później barszcz ugotowała. I tak siedział burak w garze, pływając w swojej własnej krwi i zjedzony został ten nieburak, tfu, nieborak.

Komentarze (18)
No i przywołałaś mi wspomnienia wigili tym barszczem.
5
Dziękuję bardzo Tina. :) Święta się zbliżają, powoli ale jednak.
No i gitez
Ano tak na szybko coś ;)
Smutne życie buraka. 5
Wahałam się czy tego nie dać do kategorii "smutne" :D Dziękuję bardzo. :)
Taki już los buraczków : ) 5
Dziękuję uprzejmie. :)
Krwi* :)
Dzięki, już poprawiam. :)
"Jego życie czasami nudne," - dałabym przecinek po "życie", bo jakoś dla mnie to wygląda jak wtrącenie, ale to już Twój wybór :)
Przy fragmencie, że go "wyrwała", pomyślałam o jakiejś błyskotliwej, zboczonej anegdotce, ale to w sumie ja błędnie przeczuwałam aluzję :D Podoba mi się gra słowna pod koniec. Dam 5, czemu nie :)
Dziękuję pięknie. :)
Aż mi się przypomniały nasze dzikie wakacje.
Piąteczka!
Hahaha, ano były buraki. Dziękuję. :D
Dobre:D Biedny buraczek. Zostawiam 5:)
Dziękuję pięknie. :)
Nigdy więcej nie zjem barszczu przez ciebie ._. 5 :)
Oj... Barszczyk dobry jest xD Dziękuję bardzo. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania