Boguś, ja się takimi ludźmi zajmuję, nawet sobie sprawy nie zdajesz jak jest im ciężko i czasem
nawet do okna nie podchodzą, by nie zazdrościć tym co na zewnątrz.
Nie będę pisać jak im cudnie, na drugim, trzecim piętrze bez windy, kiedy świat ogranicza się do czterech ścian.
Bardzo mi się podoba.
Taka dobra treść zasługuje na nieco lepszy tytuł ;-)
Może coś intrygującego? No nie wiem...
W każdym razie podoba mi się i tyle! A może i aż ;-)
Wymyślanie tytułu jest gorsze od pisania wiersza. Obawiam się, że mógłby być zbyt, hmm... no nie wiem.
Niech treść sama za siebie mówi.
Dziękuję pięknie.
Angela
Znam problem. Ten dylemat "dodać tytuł, którzy podsumuje o co chodziło, czy może tylko dodać jako jeszcze jedną linijkę? A może wtedy całość będzie zbyt dopowiedziana i wyjdę na pretensjonalnego?"
Angela Może coś w stylu "gotowych ramek/konturów"? Mówi się czasem o ujmowaniu czegoś w pewne ramy, z kolei z konturów składają się rysunki kolorowanek.
To coś w tytule jest szkaradne, choć przewrotnie możesz mówić, że to symbol krat... A kraty do wiersza pasują idealnie. Nie mniej uważam, że wiersz bez tytułu jest nieskończony.
Tekst jest mocny, refleksyjny.
Ważne co czytelnik jest w stanie w nim zobaczyć. Jeżeli wzbudza emocje, jakiekolwiek, to nic mi więcej
do szczęścia nie trzeba.
Dziękuję i pozdrawiam : )
Puenta słaba. Zaczęłaś od trudu tworzenia obrazu, którego nie było pod powieką, bo rzeczywistość była inna. Pokazałaś też, jak trudno dojść, żeby zobaczyć... i zakończyłaś łąką. Nie wiem, ale z boku to wygląda, jakbyś się śpieszyła i nie przemyślała do końca, o czym świadczy też brak tytułu. A może, to przeświadczenie, że co byś nie wystawiła, to i tak większość przyjdzie i pochwali w ramach rewanżu? Czy jednak warto? Może właśnie warto zrobić coś dobrze i mieć nieporównywalni większą satysfakcję. Przemyśl.
"Pokazałaś też, jak trudno dojść, żeby zobaczyć... i zakończyłaś łąką" - droga betti, może trudno Ci to
sobie wyobrazić, ale dla niektórych ta "łąka" jest niby ziemia obiecana. Dla Ciebie tylko trochę trawy i
jakieś badyle, dla nich kontakt z naturą, odmienny od betonowych ścian.
Pisałam co czułam, gotowa na wszystkie, także negatywne komentarze, oczywiście, jeśli nie będzie
w nich pogardy dla choroby i ułomności.
betti moja podopieczna właśnie o ŁĄCE - całkiem normalnej i prawdziwej marzy. Zwykłe pragnienie,
daje miejsce na myślenie, nie zawsze trzeba mocno, nachalnie, z pazurami.
Kto co będzie chciał zobaczyć - zobaczy.
Tyle mi wystarczy.
betti
A jeśli te odczucia wiążą się właśnie z łąką? Byłby to zresztą ładny kontrast - oczekiwania że się będzie malowało kolorowe kwiatki i motylki, i rzeczywistość, gdy do prawdziwej łąki z kwiatkami i motylkami nikt nie chce pomóc się dostać.
betti to już tysięczny chyba raz jak piszę, że NIE poetka i być nią wcale nie zamierzam.
Rozumu od Analfabetki oczekujesz? Przecież ja w klawisze na chybił trafił biję : )
Angela Znalazłam ostatnio bardzo dobre antidotum na podniesione ciśnie...
" olej to, co sprawa jego podwyższeniu" ;) :* więcej na priv, wiesz gdzie, co i jak... jesteś mądra <3
betti nie, pisać może każdy, poeci to nie jakaś nacja uprzywilejowana. Choć pewnie byś chciała.
Nie ofiarę losu, a Twojej wredoty, przecież za Tobą powtórzyłam, od Ciebie to cudne miano
otrzymałam, tak więc ten...
Dobranoc.
betti czyli żaden "dys" nie ma prawa pisać. Fajnie wiedzieć. Tumany do pracy w polu, ale tylko przy
jarzynkach prostych w nazwie, co by przy np: buraku, kapuście czy marchewce orta nie walnęli.
Angela chyba nie wiesz, na czym polega dysleksja. Osoby nią dotknięte muszą mieć wszystkie zasady w małym paluszku. To jest podstawą do wydawania zaświadczeń.
betti jestem dysortograficzką (zaświadczenie jest) i możesz mi wierzyć, że nawet znajomość
zasad nic nie pomoże bo przeliteruję na głos bezbłędnie a i tak z bykiem napiszę. Sporo
pracowałam i jest zdecydowanie lepiej niż kiedyś, dlatego Twoje złośliwości raczej mnie nie skrzywdzą. Wydaje mi się, że jednak brak Ci kompetencji do wydawania osądów, na czyjkolwiek temat.
Ponieważ jednak wydaje Ci się ciągle, że zjadłaś wszystkie rozumy, rozmowę naszą uznaję za bezcelową.
Angela z bykiem możesz napisać, ale ze znajomością zasad - poprawiasz. Na tym polega praca przy dysleksji. Akurat ten temat znam b. dobrze. Ja niczego nie piszę złośliwie, nie wiem czemu tak to odbierasz. Po prostu znam temat, a Ty czarujesz rzeczywistość. Poza tym teraz mając takie programy komputerowe pisać z błędami?
betti Ptrazzyłam na to co piszesz... umiem wiele znieść, ale przeczytaj ten tekst ze zrozumieniem! tu nie jest ważne czy interpunkcja jest wstawiona, jaki jest szyk, lecz przypatrz sie logicznie, popcornie.
Szczerze? To aż mi wstyd za ciebie! wilka pani, która nie umie odróżnić złudy od rzeczywistości oraz tego co jest nadzieją...
Wstyd i hańba Betti. Gratulacje.
A. Hope.S
Betti po prostu miała z Angelą od dawna na pieńku, a że tutaj nie znalazła nic merytorycznego do zarzucenia to walnęła tym oskarżeniem, że w wierszu użyto łąki aby przypodobać się publiczności (wraz ze sprzecznym z tym twierdzeniem, że publiczność chwaliłaby ją cokolwiek by się tam znalazło - bo skoro fani chwaliliby ją nawet, gdyby na końcu była uprawa pieczarek, to czemu łąka ma być schlebianiem gustom?)
betti nawet znając zasady, niektórych błędów się nie dostrzeże, ale tak, zapomniałam, pani wydająca
mi zaświadczenie na pewno sama była naćpanym nieukiem a Ty wiesz lepiej. I ciekawostka na
koniec, otóż to właśnie ona, całe wieki temu, zachęciła mnie do pisania.
Temat uznaję za zakończony.
Hope, daj sobie spokój z tą osobą. Nie warto kochana.
betti wytłumaczę ci tekst Angelik..
1 wers - widzisz przez różowe okulary - złuda... kminisz bazę?
2 wers - potykasz się nie tylko o własne nogi, ale również o kłody, którzy inni ci podkładają
3 wers - masz nadzieję, aby mieć radość z życia, by dojść gdzie chcesz ale nie umiesz, chociaż masz przed oczami życiowy cel.
Jeśli ktoś mądrzejszy widzi to inaczej, niech zamilknie.
Zaciekawiony g. wiesz. Napisałam prawdę, jak odbieram. Z tym samym spotkałaby się na każdym portalu, jak nie wierzy, niech wstawi, może dzięki temu zrozumiecie, że nie chcę szkodzić, tylko pomóc. Tyle w temacie.
betti tylko czy ja o Twoją pomoc prosiłam? Pomogli mi Zaciekawiony i Tjeri, zdecydowanie nie Ty.
Nie potrafisz pomagać, a jedynie kąsać i puki sama tego nie zrozumiesz i nie zmienisz, swoje
"dobre rady" trzymaj proszę daleko od mojej osoby.
betti
Jesteś jak siłacz, co chce chronić jajko mocno ściskając je w dłoni. Tylko jak coś się stanie, to dorabiasz do tego ideologię, że widocznie już było uszkodzone i nie było warto brać w rękę.
Tworzenie insynuacji co do niecnych intencji to ma być merytoryczna krytyka? Taka, jaką dostałaby na każdym innym portalu?
Angela, najlepiej przymierzyć. Na pewno słowo w ten sposób zaakcentowane słowo nabierze mocy. Pozostaje kwestia wyważenia, coby o efekciarstwo nie być posądzonym.
Angela też tak myślę.
Mam jeszcze jedną propozycję. Wiem, że dużo osób neguje takie tytuły, ale dla mnie są idealnym wyjściem w sytuacji takiej jak Twoja (czyli że każdy tytuł wydaje Ci się nieodpowiedni, nie chcesz też dopowiadać. Ja czasem lubię dać pierwszy wers jako tytuł (oczywiście tego wersu już nie powtarzamy). Zyskałabyś oryginalny tytuł, jednocześnie akcent na tą pierwszą frazę, która podkreśli jeszcze znaczenie ostatniej. O, cuś takiego:
chcieli by malowała kwiaty
i barwne motyle
sfałszowany obraz
spoza szkieł różowych
wciśniętych na siłę
gotowych konturów
zakaz potykania się
na chodnikach ciągle nierównych
znów koła ugrzęzły
gdy brak podjazdów
dla niepełnosprawnych
Tjeri ciekawie. Przemyślę i chyba przemodeluję, ale dopiero jutro, bo nosem o klawiaturę haczę.
Jeszcze raz dziękuję, że Ci się chciało nad tym przysiąść.
Dobrej nocy.
Podjęłaś bardzo ważny temat. Bardzo ten tekst gazetowy i nawet nie publicystyczny. Dla mnie mało czytelny. Wg. mnie zgubiłaś to co najważniejsze - tęsknotę za łąką.
Kilka osób i ja też polecam wszystkim czytanie swoich wierszy na głos. Łatwiej wtedy wyłowic błędy. Tu problemem jest nieobecne pragnienie. Jest tu o czym pisać. Łąka to przestrzeń, wolność, spokój, zapach, kolor, niebo, cisza, ptaki, wspomnienie - ogromny ładunek emocji. Wobec próby osadzenia w klatce nakazów i dobrymi chęciami brukowanego piekła - łąka musi być antidotum. Rozumiem Angela że zdaje Ci się to słowo jak bomba atomowa ale... nie jest.
betti, właśnie tu niepotrzebny upór. Bo to jak punk, który przychodzi do fryzjera, a ten mu mówi, że lepiej by mu było bez irokeza. Jak można się domyślić, fryzjer dobrałby mu lepszą fryzurę. Ale irokez to sedno, nie można tak po prostu zgolić.
Dla mnie ta łąka jest mocna, właśnie dlatego, że to takie zwykłe, małe, niedostrzegalne dla człowieka bez barier marzenie.
piliery - zapytałam ulpublicznie czy to Ty, bo to jedyny sposób weryfikacji, gdy nie ma pw. Reszty publicznie nie podam. Powiedzmy że chodzi o nękanie (ale nie takie żeby skakać z mostu). Jeśli nie Ty, to wiem kto.
Myśle że wpadłąś w pułapke własnej wyobraźni. Druga zwrotka jest tak sucha, gazetowa ze zderzenie z łąka znika i zamiast "bomby atomowej" mamy suchy kikucik
Tjeri też zaczynam myśleć, że miałam o Twojej wiedzy, na temat poezji, zbyt dobre zdanie. Rozczarowałaś... na HuH jest klasa, może to mnie zmyliło.
Dobranoc.
betti - nie jestem i nigdy nie będę poetką.
Może mało wiem, może się nie znam- ale komenty zawsze piszę szczerze. To jedyna moja zaleta.
Co do huh - tak klasa, większość utworów stąd by się nie przebiła. Wada jest taka, że jest mały ruch.
Dobranoc.
Tjeri ale to nie powód, żeby chwalić chłam... bo w takiej sytuacji ludzie żyją w mylnym pojęciu, że piszą dobrze, gdy nawet znośnie nie potrafią. Po co ich krzywdzić fałszywą opinią?
betti - myśl sobie o mnie co chcesz. Wiersz na mnie zadziałał (z chłamami tak się nie dzieje). Zaproponowałam ile umiałam, by go ulepszyć. Nie, nie powiem że jest źle napisany, bo tak nie uważam. Na pewno nie jest idealny i moża sporo poprawić, ale ma moc - dla mnie to bardzo dużo.
W kwestii szczerości, mogę iść spać spokojnie. Co mam zamiar właśnie teraz zrobić. Dobrej nocy.
piliery Ty chwaliłeś akurat takie wiersze (że nawet mi przed monitorem wstyd było), zaś nie rozumiałeś innych... że wiesz... Bez obrazy - jesteśmy z innych bajek. A teraz naprawdę już idę, czas spać. Dobranoc.
Tjeri i tak ja to odbieram, właśnie nie spięcie się na Himalaje, tylko to co w zasięgu ręki jest niedostępne. To co inni mają ot tak, idą bez zastanowienia. Dlatego uważam końcówka jest mocna.
Pierwsza to taki protest-song bez "songu", co to już mam raczej dość, ale druga swym barwnym zapisem ubogaca sporo. Tak więc odczuciowe rozdroże u mnie, ale raczej in+
Przede wszystkim ten tytul odrzuca mnie na kilometr. A dalej nie wiem, bo mnie odrzuciło. Tekst bez tytulu jest jak człowiek bez imienia, albo bez... twarzy.
Wracam jeszcze raz. Pogrzebałam nieco i choć ta wersja nie satysfakcjonuje mnie do końca, to możesz spojrzeć moimi oczami, może nasuną Ci się jakieś swoje zmiany. Pierwszy wers użyłam jako tytuł. Zlikwidowałam inwersje,.gdzieś tam zmieniłam kolejność.
Moje myśli krążą wokół "zakazu". Nie do końca rozumiem kontekstu w jakim go użyłaś (w tej formie gramatycznej, w tym sąsiedztwie). Coś mi tam haczy. Może coś sama pogmerasz. Wiersz działa i szkoda by go było nie udoskonalić.
chcieli by malowała kwiaty
i barwne motyle
sfałszowany obraz spoza różowych szkieł
w gotowych konturach
zakaz potykania się
na ciągle nierównych
chodnikach
i brak podjazdów
dla niepełnosprawnych
znów grzęzną koła
Tjeri, popracuję nad tym wieczorem, po pracy bo coś mi świta, ale nie niekoniecznie w tym kierunku, bo
przekazu nie chcę zmieniać. Zobaczymy jak wyjdzie.
Dziękuję.
Angela - jak dla mnie przekaz pozostał.
Ale właśnie o to mi chodziło, byś spojrzała z boku. Do swoich zmian nie śmiałabym Cię namawiać, tym bardziej, że nie uważam je za idealne.
Jestem zdumiona. Tyle dyskusji, kutni i przepychanek pod tekstem napisanym w minutę, bo jedna myśl uwierała.
Czy to się fachowo nie nazywa rozbijaniem główna na atomy?
Zarzut, że nie krzyczy, ale czy musi? Czy to bazar, by mordę drzeć? Nie bije czytelnika, czy musi? Czy to ring?
Zdecydowanie wolę szepty i głaskanie, niż wdzieranie się czytelnikowi gwałtem pod czaszkę.
Nie jest tak, że jeden tekst dogodzi wszystkim, nie ma przykazu.
Na komentarze, personalnie odpowiem po pracy.
Miłego dnia dla wszystkich : )
Angela właśnie dla tej uwierającej myśli warto wprowadzić jakieś zmiany. Czasem idealne warsztatowo wiersze są nijakie i nie działają. U Ciebie jest moc, dopracuj tylko treść.
Ritha tylko tym razem nikogo nie prowokowałam, ale tak, chyba racja, teraz nawet jak na dupie
będę siedzieć, to tak będzie.
Postaram się to jakoś mężnie przetrwać : )
Idę pracować : (((
Myślę, że to by mógł być piękny przykład na to, jak dopieszcza się wiersze - był przerabiany chyba ze cztery razy zależnie od uwag komentujących, a zachował tą myśl o jaką chodziło.
Był źle napisany wiersz z piękną myślą, Burza wielka sie zrobiła. Dyskusyja i presyja wielka . Efekt: jest dobrze napisany wiersz a w nim dwie zwrotki które nie maja ze sobą nic wspólnego. :)
Angela Nie Ciebie tylko Twego wiersza. Miałas piękną koncepcje teraz nic z niej nie zostało. Pisałaś o tym o tym ze ludzie chcą być wolni, chce mieć prawo do pragnień a wyszło że walczysz z podjazdami. :(
Marsjasz siadnij sobie na wózku i zobacz jak się jeździ (na próbę tylko, na stałe nie życzę) i
pogadamy wtedy, jakim przeciwnikiem jest podjazd. Czasem ludzie nie mażą o wzniosłościach,
a o tym, by było łatwiej, normalniej.
Tjeri nie wiem co Ci napisać, puki co tylko werczę i sierść mi się jeży, bo nie wiedziałam, że
ludzie mają tak słabo rozwiniętą zdolność współodczuwania.
Angela rozumiem, choć nie w tym przypadku. Wystarczy przejrzeć komenty by zauważyć, jakie wiersze były przez adwersarza zrozumiane, jakie nie. Ale zmykam, bo włącza mi się złośliwość, tylko opowi tak na mnie działa...
Podoba mi się "zza nich zakazy potykania". Puetna nie, z powodów, o których dość padło wczoraj.
Wróć. Źle się wyraziłam. Podoba mi się jako kompozycja, uniwersalna, ale w tym konkretnym przypadku wolę tamtą końcówkę.
betti nie zgodzę się. Twoja wersja rozmywa się w uniwersalności, może znaczyć bardzo wiele. Łąka u Angeli krzyczy dosłownością i rozmiarem celu. Pokazuje o czym może marzyć człowiek, który zamknięty jest w swoich ograniczeniach.
Żenujący jest Twój sposób dyskusji - inwektywy zamiast argumentów.
Uniwersalność jest w Twojej puencie - to o niej mówię. Znaczy mówiłam, bo więcej raczej nie ma sensu.
Komentarze (209)
Dziękuję Ci gorąco <3
nawet do okna nie podchodzą, by nie zazdrościć tym co na zewnątrz.
Nie będę pisać jak im cudnie, na drugim, trzecim piętrze bez windy, kiedy świat ogranicza się do czterech ścian.
Taka dobra treść zasługuje na nieco lepszy tytuł ;-)
Może coś intrygującego? No nie wiem...
W każdym razie podoba mi się i tyle! A może i aż ;-)
Niech treść sama za siebie mówi.
Dziękuję pięknie.
Znam problem. Ten dylemat "dodać tytuł, którzy podsumuje o co chodziło, czy może tylko dodać jako jeszcze jedną linijkę? A może wtedy całość będzie zbyt dopowiedziana i wyjdę na pretensjonalnego?"
ubrać nie potrafię.
Tekst jest mocny, refleksyjny.
Miło, że zajrzałaś, dziękuję za komentarz i pozdrawiam.
Dziękuję za odwiedziny.
Pozdrawiam.
Bardzo mi miło, że zajrzałaś. Ślicznie dziękuję i pozdrawiam.
????︽▲︽▲︽▲︽?⬅
do szczęścia nie trzeba.
Dziękuję i pozdrawiam : )
Bardzo przejmujący i jednocześnie delikatny, nienachalny utwór.
A jakie jest znaczenie tych znaczków zamiast tytułu?
Pięknie dziękuję za miły komentarz.
Pozdrawiam.
A jakby to zamienić na uprawę pieczarek?
sobie wyobrazić, ale dla niektórych ta "łąka" jest niby ziemia obiecana. Dla Ciebie tylko trochę trawy i
jakieś badyle, dla nich kontakt z naturą, odmienny od betonowych ścian.
Pisałam co czułam, gotowa na wszystkie, także negatywne komentarze, oczywiście, jeśli nie będzie
w nich pogardy dla choroby i ułomności.
daje miejsce na myślenie, nie zawsze trzeba mocno, nachalnie, z pazurami.
Kto co będzie chciał zobaczyć - zobaczy.
Tyle mi wystarczy.
A jeśli te odczucia wiążą się właśnie z łąką? Byłby to zresztą ładny kontrast - oczekiwania że się będzie malowało kolorowe kwiatki i motylki, i rzeczywistość, gdy do prawdziwej łąki z kwiatkami i motylkami nikt nie chce pomóc się dostać.
Zresztą g. mnie to obchodzi, napisałam swoje zdanie. Mam lepszych doradców.
Rozumu od Analfabetki oczekujesz? Przecież ja w klawisze na chybił trafił biję : )
Teraz zrób z siebie jeszcze ofiarę losu... łatwiejsze od dobrej puenty.
Powodzenia.
" olej to, co sprawa jego podwyższeniu" ;) :* więcej na priv, wiesz gdzie, co i jak... jesteś mądra <3
Nie ofiarę losu, a Twojej wredoty, przecież za Tobą powtórzyłam, od Ciebie to cudne miano
otrzymałam, tak więc ten...
Dobranoc.
jarzynkach prostych w nazwie, co by przy np: buraku, kapuście czy marchewce orta nie walnęli.
zasad nic nie pomoże bo przeliteruję na głos bezbłędnie a i tak z bykiem napiszę. Sporo
pracowałam i jest zdecydowanie lepiej niż kiedyś, dlatego Twoje złośliwości raczej mnie nie skrzywdzą. Wydaje mi się, że jednak brak Ci kompetencji do wydawania osądów, na czyjkolwiek temat.
Ponieważ jednak wydaje Ci się ciągle, że zjadłaś wszystkie rozumy, rozmowę naszą uznaję za bezcelową.
Szczerze? To aż mi wstyd za ciebie! wilka pani, która nie umie odróżnić złudy od rzeczywistości oraz tego co jest nadzieją...
Wstyd i hańba Betti. Gratulacje.
Betti po prostu miała z Angelą od dawna na pieńku, a że tutaj nie znalazła nic merytorycznego do zarzucenia to walnęła tym oskarżeniem, że w wierszu użyto łąki aby przypodobać się publiczności (wraz ze sprzecznym z tym twierdzeniem, że publiczność chwaliłaby ją cokolwiek by się tam znalazło - bo skoro fani chwaliliby ją nawet, gdyby na końcu była uprawa pieczarek, to czemu łąka ma być schlebianiem gustom?)
mi zaświadczenie na pewno sama była naćpanym nieukiem a Ty wiesz lepiej. I ciekawostka na
koniec, otóż to właśnie ona, całe wieki temu, zachęciła mnie do pisania.
Temat uznaję za zakończony.
Hope, daj sobie spokój z tą osobą. Nie warto kochana.
1 wers - widzisz przez różowe okulary - złuda... kminisz bazę?
2 wers - potykasz się nie tylko o własne nogi, ale również o kłody, którzy inni ci podkładają
3 wers - masz nadzieję, aby mieć radość z życia, by dojść gdzie chcesz ale nie umiesz, chociaż masz przed oczami życiowy cel.
Jeśli ktoś mądrzejszy widzi to inaczej, niech zamilknie.
Nie potrafisz pomagać, a jedynie kąsać i puki sama tego nie zrozumiesz i nie zmienisz, swoje
"dobre rady" trzymaj proszę daleko od mojej osoby.
Jesteś jak siłacz, co chce chronić jajko mocno ściskając je w dłoni. Tylko jak coś się stanie, to dorabiasz do tego ideologię, że widocznie już było uszkodzone i nie było warto brać w rękę.
Tworzenie insynuacji co do niecnych intencji to ma być merytoryczna krytyka? Taka, jaką dostałaby na każdym innym portalu?
Zgadzam się.
Mam jeszcze jedną propozycję. Wiem, że dużo osób neguje takie tytuły, ale dla mnie są idealnym wyjściem w sytuacji takiej jak Twoja (czyli że każdy tytuł wydaje Ci się nieodpowiedni, nie chcesz też dopowiadać. Ja czasem lubię dać pierwszy wers jako tytuł (oczywiście tego wersu już nie powtarzamy). Zyskałabyś oryginalny tytuł, jednocześnie akcent na tą pierwszą frazę, która podkreśli jeszcze znaczenie ostatniej. O, cuś takiego:
chcieli by malowała kwiaty
i barwne motyle
sfałszowany obraz
spoza szkieł różowych
wciśniętych na siłę
gotowych konturów
zakaz potykania się
na chodnikach ciągle nierównych
znów koła ugrzęzły
gdy brak podjazdów
dla niepełnosprawnych
by dotrzeć na łąkę
Jeszcze raz dziękuję, że Ci się chciało nad tym przysiąść.
Dobrej nocy.
Pozdrawiam.
Dziękuję.
Jeszcze raz dziękuję.
Dobranoc!
Twoje stanowisko rozumiem, choć nie podzielam uporu. Niektóre rzeczy każdy odbiera inaczej.
Dla mnie ta łąka jest mocna, właśnie dlatego, że to takie zwykłe, małe, niedostrzegalne dla człowieka bez barier marzenie.
Dobrze, to wiesz. Chyba, że ktoś Ci wiersze pisze... bo pisząc tak jak Ty, ma się wyrobiony smak.
Nie ma tu co dyskutować. Czasem coś trafi w wrażliwość, czasem nie.
Dobranoc.
Może mało wiem, może się nie znam- ale komenty zawsze piszę szczerze. To jedyna moja zaleta.
Co do huh - tak klasa, większość utworów stąd by się nie przebiła. Wada jest taka, że jest mały ruch.
Dobranoc.
Dlaczego po prostu nie zaproponujesz swoich zmian?
W kwestii szczerości, mogę iść spać spokojnie. Co mam zamiar właśnie teraz zrobić. Dobrej nocy.
Śpij, z czystym sumieniem, skoro potrafisz... Dobranoc.
Moje myśli krążą wokół "zakazu". Nie do końca rozumiem kontekstu w jakim go użyłaś (w tej formie gramatycznej, w tym sąsiedztwie). Coś mi tam haczy. Może coś sama pogmerasz. Wiersz działa i szkoda by go było nie udoskonalić.
chcieli by malowała kwiaty
i barwne motyle
sfałszowany obraz spoza różowych szkieł
w gotowych konturach
zakaz potykania się
na ciągle nierównych
chodnikach
i brak podjazdów
dla niepełnosprawnych
znów grzęzną koła
nie dotrze na łąkę
przekazu nie chcę zmieniać. Zobaczymy jak wyjdzie.
Dziękuję.
Ale właśnie o to mi chodziło, byś spojrzała z boku. Do swoich zmian nie śmiałabym Cię namawiać, tym bardziej, że nie uważam je za idealne.
Miłego dnia!
Czy to się fachowo nie nazywa rozbijaniem główna na atomy?
Zarzut, że nie krzyczy, ale czy musi? Czy to bazar, by mordę drzeć? Nie bije czytelnika, czy musi? Czy to ring?
Zdecydowanie wolę szepty i głaskanie, niż wdzieranie się czytelnikowi gwałtem pod czaszkę.
Nie jest tak, że jeden tekst dogodzi wszystkim, nie ma przykazu.
Na komentarze, personalnie odpowiem po pracy.
Miłego dnia dla wszystkich : )
będę siedzieć, to tak będzie.
Postaram się to jakoś mężnie przetrwać : )
Idę pracować : (((
nie wiem.
Po raz już któryś: Dziękuję! : )
Pozdrawiam i po stokroć dziękuję.
Może kto tematu wiersza pozazdrościł?
Miałem ja czas, że poniżej stu metrów od chałupy ochodziłem. Dalej można spojrzeć niż dość, choć ściana lasu zasłania horyzont.
Nudziło się bez wizyty w naszym zoo?
pogadamy wtedy, jakim przeciwnikiem jest podjazd. Czasem ludzie nie mażą o wzniosłościach,
a o tym, by było łatwiej, normalniej.
ludzie mają tak słabo rozwiniętą zdolność współodczuwania.
napisałam swój wiersz.
Na tym zakończymy.
chcieli by malowała
kwiaty i barwne motyle
jednak sfałszowany obraz
na siłę wciśnięte
kontury
różowych okularów
zza nich zakazy potykania
na nierównych
chodnikach
i brak podjazdów
dla niepełnosprawnych
znowu koła ugrzęzły
w straconych szansach
Ja bym tak napisała. To tylko sugestia.
Wróć. Źle się wyraziłam. Podoba mi się jako kompozycja, uniwersalna, ale w tym konkretnym przypadku wolę tamtą końcówkę.
Marsjasz, no tak może być. O niebo lepiej, niż jest.
co więcej, uważam, że uniwersalność czasem równa się nijakości. A to grzech większości poprawnych rzemieślniczo tekstów.
a myślałam, że wśród g-burz, stać nas na merytoryczną dyskusję o tekście.
Zadziwiające...
Żenada!
Uniwersalność jest w Twojej puencie - to o niej mówię. Znaczy mówiłam, bo więcej raczej nie ma sensu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania