Żmijka pytajka
Komentarzy płynie rzeka...
Wiem, że kiedyś i mnie czeka
Będę dupkiem. Może suką
Mimblą! Włóczykijem! Buką!
Prędzej chamem. Homofobem?
O nie, tego "se" nie zrobię.
Zaproponuję ja pomoc -
To potrafię (mówią) ponoć.
Lecz nie trzeba, bo ta mała
Mózgi wszystkie pozjadała.
"Nie chcę Cię tu" - mówi ona
(Wcale nie jest obrażona)
"Kultury uczyć nie będzie
mnie ta suka" - (jesteś w błędzie)
Pisze ona, że "spier... spadaj",
"Do mnie więcej już nie gadaj"
I tak dalej, chętnie rzuca
Smrodem - jak stara onuca.
Szacunku bym chętnie uczył
(I nie pękiem moich kluczy)
Nie pasami, łańcuchami
Ale nie wiem, czym - słowami?
Tym się nie da, moi mili.
Szkoda - marzę więc o chwili
Kiedy coś urośnie. W głowie.
Jej - i wtedy nam opowie:
Że naprawdę jest jej... źle,
Że szacunku ona chce!
Że my wszyscy rację mamy!
Że to jej umysł zjebany!
Że banany, że czereśnie (?)
Ludzie, przecież jeszcze wcześnie!
Mam ja -naście lat dopiero
I jestem straszną cholerą
Miejcie na uwadze, ludzie
Żyję w bólu, piszę w trudzie!
Czemu wszyscy się czepiacie?
Co wy do mnie, kurwa, macie?
Winni tu są dwoje, troje
(Wszystko to niedorozwoje)
Piszą "ty" z wielkiej litery
Literówek - sto pięć! (cztery)
Na opowi ćwiczą... po co?
Przecież nic to nie da, klocom
Wielka Loża, banda chuja
Każdy w wieku mego wuja
Są magistry, chłopy stare
Mordy ich zaś - ciemnoszare
Ja im powiem! Tu się mylą!
Błąd im wskażę! Jak tym szczylom!
Powód? Nie, to historyjka.
na dziewięćset znaków! (żmijka)
Na siłę się będę pytać
Udowadniać, żem obyta
Oczytana, znam lektury
Takie z was, kurde, cwaniury
Nikt mi tu nie może sprostać!
(Takoż myśli, mała krosta)
Będę czepiać się literek
I pisowni, i cyferek
Myślnik też nie jest bezpieczny
"Skąd ten hejt? Jest niekonieczny"
Literaci z bożej łaski!
...Zaraz, gdzie moje oklaski?
Komentarze (97)
Ahh to zakończenie! :D
No ładnie, aż przeczytałam dwa razy. No, tu jest chyba wszystko, a że tak na Ciebie działa wkurwienie, to chyba trzeba Cie bardziej i częściej wkurwiać. :D 5
Ja go już 10 lat wkurwiam regularnie i przy każdej okazji a mnie nigdy wiersza nie napisał. Widać są sfery, w których moja skromna osoba ustępuje przedmiotowi tego dzieła talentem i umiejętnościami.
Nazareth, oczywiscie! I wszystkim innym! Jesteś po prostu słaaaaaabiakiem!
Chociaz... przedmiotowi tego dziela ustepuje kazdy w tej kwestii. :D
O-Ren Ishii tak masz rację, zawiniłem i przepraszam. (ćwiczyłem tą kwestię przed lustrem. Przekonywująca?)
Nazareth, masz wybaczone. Cokolwiek byś nie mowił, jest przekonywujące. (Ja ćwiczyłam tę. Czy to wystarczająco miłe i daje Ci poczucie wyższości?)
O-Ren Ishii Trochę naciągane... ale ja tam się zawsze robię podejrzliwy jak ktoś się ze mną zgadza.
Nazareth, czyli to nie moja wina? To wcale tak nie brzmi, tylko Twoja interpretacja jest do dupy?
O-Ren Ishii no właśnie poprzez moje wcześniejsze doświadczenia nie jestem wstanie być obiektywny.
Nazareth, cholera! Co to za doswiadczenia musialy byc
O-Ren Ishii Życiowe :)
Nazareth, tego sie domyslilam. Tylko jestem ich trochę (cholernie) ciekawa teraz.
O-Ren Ishii Ciekawość to pierwszy stopień do piekła.
Nazareth, wiem, wiem. Ale, że jestem ciekawa, a nie ciekawska - nie pytam.
Choć gdybyś chciał się kiedyś podzielić z młodą niedoświadczoną, to nie pogardzę.
O-Ren Ishii pytaj o co chcesz ;)
Genialne, brawissimo;D Ale Cię wkurzyla MoniXD
ej, widzisz tu gdzieś, żeby to było o Moni? wypraszam sobie takie interpierdolencje.
Okropny zbyt obrazowo niestety opisales teza metafora używać
Przeczytałam no i jakoś tak nie bardzo :-/ a o kim konkretnie to jest?
Całość o mnie.
Moni sądzisz? Wolę poznać odpowiedź na tp pytanie od Okropnego...
poczytaj wszystkie moje komentarze pod tym wierszykiem, tą słabiutką rymowanką, i poznasz moje stanowisko.
Zajrzyj na Ćwiczonka na forum, tylko ja z nim o tym gadałam, a tu jest odniesienie do tej rozmowy. Plus gadanie o trudzie pisania i homofobii, chyba tylko ja wyskoczyłam z tym drugim.
Aj, za późno, sorka.
Okropny widziałam twój kom mówiący o tym by nie nadinterpretować, dlatego się ciebie spytałam
elenawest jak już wspomniałem powyżej, wierszyk nie jest o niczym (ani nikim) konkretnym. Jest co najwyżej moją próbą pisania wierszowanych, dobrych rytmicznie głupotek. Aczkolwiek nie mogę zabronić nikomu nadinterpretacji - przecież jesteśmy na opowi, prawda?
(Nawiasem mówiąc, proponuję podróż w czasie do tyłu o jakieś dwa miesiące... Tak dla sportu jedynie.)
Okropny yhm, dla sportu i podroz na czyj profil i czegoz mam szukac? Dziekuje za wyjasnienie, co do wiersza, w pelni mnie usatysfakcjonowaly ;-)
Okropnemu chodziło o prawdziwą podróż w czasie.
Okropny z kontekstu chłopie czuło się ze to o Moni więc nie czaruj tylko miej cywilną odwagę zatytułowac wiersz jak ja;)
Neurotyk,czy Ty uzurpujesz sobie do wiedzenia lepiej, co miałem na myśli, jak pisałem to doskonałe rytmicznie i zajebiście się rymujące, wątpliwe treściowo dzieło o żmijce-pytajce zainspirowane "Pchłą Szachrajką" i "Kaczką Dziwaczką"?
Okropny i małą mi z muminków.
Okropny tak roszcze sobie prawo i sram na zdanie autora bo wiersz jest już w obiegu :)
elenawest proponuję, byś szukała natchnienia... w komentarzach. Sięgaj tam (gdzie składa się podziękowania), gdzie wzrok nie sięga. Weź udział. (Biały wiersz)
Neurotyk Żebym ja na Ciebie nie nasrał.
Ej, spokojniej nieco, nie mówią tego bez powodu, niemal w każdym wersie jest aluzja.
Okropny Moni sama przyznała ze czuła iż to o niej więc nie wciskają mi kitu;)
Poza tym dasz w końcu to ćwiczenie czy ja mam to zrobić?
Okropny facet ma mieć jaja nie chować się za ćwiczenie rymów:)
Akurat nie mówiłam o tym, a o wątku na forum, ale w sumie faktycznie. Ty miałeś jaja i się przyznałeś.
Neurotyk a od kiedy ja dbam o zdanie innych? A to, że Moni coś czuje... Jak będzie czuła zimno - i powie, że to, co czuje, to Okropny Kanadyjski Chłód - to też uwierzysz? Mój boże...
Moni a od kiedy Ty jesteś w stanie dostrzec aluzję? Przecież nie rozumiesz, jak się wprost do Ciebie pisze...
Neurotyk, poza tym, jakie to jaja, jak zmieniłeś swój wierszyk na Neuro, zamiast Moni?
Było wyjaśnione w komach poza tym rozumiem aluzje i co do mnie piszecie, mam jedynie problemy z akceptowaniem tego.
Okropny bo facet ma jaja a jak widzi ze dama smutna to włącza kulturę
Neurotyk kupujesz?????
Neurotyk kupujesz?????
A tam zaraz dama... *Wcale się nie zarumieniła i wcale nie uśmiecha się pod nosem*.
Ale czy koniecznym było mówienie, że nie jest facetem?
Moni kto?
Moni okropny mam jaja i nie chowam się tylko wale na odlew a jak Moni się źle poczuła zmieniłem jestem dżentelmenem z jajem
Moni okropny mam jaja i nie chowam się tylko wale na odlew a jak Moni się źle poczuła zmieniłem jestem dżentelmenem z jajem
No, że Ty nie jesteś facetem.
Moni, co za różnica?
Tzn. jeśli Tobie to nie przeszkadza, to spoko. Ale jak nie nim, to kim? Babą? Obojniakiem? Pizdą?
Okropny to chłop! Nikogo nie obrażam
Neurotyk jest dżentelmenem z jajem. Ma jajo, jajowody, będzie świetną matką.
Moni dalej: co za różnica?
Skołowałeś mnie. Nazwanie Ciebie pizdą Cię nie obrazi, mówienie że powód to historyjka już tak?
Okropny jeden ma jajowody drugi nic ale dalej chłop
Moni - popatrz wyżej, w komentarz dla Ciebie i Neuro jednocześnie. Jest taki jeden.
W sensie pytałeś kto Cię tak nazwał? Jest kwadrans po drugiej, musisz mówić jaśniej.
Nie no aż muszę was spytać. Co wy macie z tymi jajami, że jak wam się powie, że ich nie macie to nagle wielka obraza majestatu i zarzut tchórzostwa? Okej, rozumiem to pierwsze, my mamy cycki, ale czemu aż tak i czemu jest to równoznaczne z byciem pizdą? Macie jakiś sentyment czy co?
Moni, odpowiadam na wszystkie trzy komentarze naraz: Od kiedy ja dbam o zdanie innych?
Moni bez jaj nie ma spermy a bezspermy nie ma ppełnej miłości ot co
Neurotyk odpowiedź na pytanie Moni
Odkąd przekazałeś mi, że jesteś starszy i że ja jestem z gimbazy, więc masz mnie gdzieś.
Neurotyk... O Boże, a ja myślałam, że to nie na serio... Nie ważne, idę spać.
No tak, napisałeś: MONI bez jaj... więc pewnie, że to odpowiedź dla mnie.
Moni XD
Moni I od wtedy dbam o zdanie innych? (fuck logic)
No tak. Skoro moja zdanie masz gdzieś, z określonego powodu, to nie odrzucasz go od razu. Więc liczysz się z nim. :/
Moni to, że mi coś zwisa, nie znaczy, że nie mogę o tym pogadać. Mam w dupie ludzi w centralnej Rosji, na przykład, ale chętnie pogadam, jak im tam i co tam. Łapiesz?
Ale co innego pogadanie, a odrzucenie poglądu na jakiejś podstawie. Kiedy powiesz, że masz ich w dupie, bo są daleko i ich nie znasz, oznacza to, że automatycznie masz w dupie swoją rodzinę?
Moni do czego zmierzasz? Bo widzę, że robisz podchody jak grubas do ostatniej eklerki...
Zmierzam do mojej opinii. To, że masz moje zdanie w dupie, nie dowodzi jeszcze, że masz zdanie każdego w dupie. A fakt, że uzasadniasz posiadanie mojego zdania w dupie, dowodzi że nie jest to dla Ciebie normą.
Moni długo nad tym myślałaś?
Poczytaj tę rozmowę od początku (wliczając wczoraj) i zauważysz, że może z minutę?
Moni widać.
Okropny Czerpiesz z tego jakąś chorą przyjemność? Zawsze uważałem że kłótnia z tobą to jak zapasy ze świnią w błocie ale teraz powoli zaczynasz mnie przerażać
Nazareth JA?!?!?!?!
Okropny No, cholernie ci się musi nudzić albo masz bardziej nie równo pod deklem niż myślałem.
Odpowiem cytatem: "Didn't your parents tell you not to fuck with crazy people?"
Ładnie, ale co do powodu i historyjki, dalej nie rozumiem. Skoro to synonimy, czemu nie są tym samym?
Wierszyk i rozmowy pod spodem bardzo pocieszne : D 5
Przeczytałam Twój tekst i też odniosłam wrażenie, że piszesz o Moni. Rozumiem, że zainspirowała Cię wymiana zdań na forum i pod tekstami. Zrobiło mi się przykro. Przeczytałam go jeszcze dwa razy i dochodzę do wniosku, że tyczy się on w pewnym stopniu każdego z nas. Tekst spowodował, że zaczęłam się zastanawiać... Mimo to pozostawiam bez oceny, pozdrawiam. ;)
Co wy wszyscy z tą Moni, uparliście się, czy jak? ;)
Raczej Ty uparłeś się zgrywać debila, tu jest zbyt wiele aluzji, by to nie było tylko o mnie.
Moni, całe szczęście, że jesteś, wreszcie mamy tu specjalistę od zgrywania debila.
To napisz nam prawidłową interpretację, skoro to nie jest o mnie.
Moni jak będziesz jeść obiad, to też będę musiał przyjść i za Ciebie pogryźć, bo... Właśnie, niby dlaczego?
ausek wszyscy mamy w sobie coś z Moni.
Okropny, nie widzę związku z tym, co mówiłam.
Nazareth ha!
Okropny, to jest bardzo w Twoim stylu, czyli po prostu świetne! Zostawiam mocne 5 (zwłaszcza za końcówkę) ;)
Niemal nie czytam wierszy, ale tym razem się skusiłem i nie żałuję :)
Zostawiam 5.
Dzięki, słonko
Aż się zarumieniłem kotku :*
Akwus ;3
Hehehehe nie będę się zagłębiać, rozgrzebywać gównoburzy. Powtórzę tylko to, co już Ci pisałam, jak można napisać wiersz, który przyjemnie się czyta, rymuje się i jeszcze ma sens? Sztuka.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania