znaki czasu
kwieciem mnie obsyp
potem wydrąż
pestki i oczy
rozrzuć
płoniesz na popiół
się spala się sypie
biciem rozniecasz
proś więc co chwilę
nadal
by zauważyć
w tym stosie zapałek
jak trudno
z ust odjąć jest siarkę
schowaj na moment
na życia stronę przeciągnij
wywlecz marzenia
daj światu
się ponieść
ale po co zapytasz
tematy tak niewygodnie
więc powiem
by nie zapomnieć
bo tak robią tchórze
ja dłużej
odrzucam i nie chcę
więc przyjmij
po prostu i czekaj
aż kiedyś zrozumiesz
Komentarze (13)
Kocwiaczku↔Trudny tekst do interpretacji, w mym odczuciu, ale ukryte myśli, aż "na wierzch wychodzą"
Tylko trudno mi sprecyzować, skojarzenia me, niekoniecznie zgodne z Twoimi:)
W największym skrócie↔nie podcinać gałęzi, na której człek siedzi. A na pewno nie od strony pnia.
Mniej widzieć siebie, by więcej widzieć innych. Nie unikać pytań, co "straszą niewygodną odpowiedzią"
Tylko nie zdradzaj, co miałaś na myśli:))↔Pozdrawiam:)↔5
Czasem lepiej... nie mówić;)
Zapraszamy do kolejnej Bitwy!
Tematy to:
Obyczaj
Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.
Można pisać na dwa lub na jeden. Zaznaczamy, że tylko jeden wiersz wrzucamy do puli.
Piszemy do 10.03.2021 /północ/
Liczymy na Ciebie!!!
Wszystko znajdziesz tutaj: https://www.opowi.pl/konkursy/
A zasady konkursu tutaj: https://www.opowi.pl/profil/literkowa-bitwa-na-rymy/opis
Literkowa
Wiersz trudny do interpretacji, a jednocześnie mający w sobie coś takiego, co pozwala podpiąć jego fragmenty
pod osobiste doświadczenia.
Pozdrawiam : )
Dzięki Angelo za wizytę. Czasem mi się tak palnie niekontrolowanie.
„ płoniesz na popiół
się spala się sypie
biciem rozniecasz
proś więc co chwilę”
Zastanawiam się czy to „się” to tak ma być? Hm...
Tak to ogólnie jest tutaj moc i podobanie :)
Tak, specjalnie:) Dziękuję za podobanie:)
Kocwiaczku, wiesz, że Cię lubię, ale ten wiersz mnie nie przekonuje. Jak można oczy rozrzucić? Dalej też nie jest dobrze, ale nie wiem czy powinnam rozkładać ten wiersz na czynniki, bo i tak już dzisiaj podpadłam... może lepiej przemilczę, może następny napiszesz lepszy...
Wiem, że mogło być lepiej. Dlatego staram się teraz już nie zmuszać do pisania wierszy, tym bardziej, że akurat w głowie układa się dłuższa proza. Tutaj była zbyt duża gonitwa myśli. Wyszło jak wyszło. Nie będę bronić ani rozkładać na czynniki pierwsze. Niemniej miło, że zajrzałaś.
Kocwiaczku stać Ciebie na więcej, na dużo więcej... powinnaś na większym luzie podchodzić, bo myśli masz dobre. Podejrzewam, że się stresujesz przy poezji.
laura123, na pewno bardziej niż przy prozie, która samoistnie ze mnie "wypływa". Tutaj muszę skracać, dobierać słowa, a tam mając już jakieś wcześniejsze kroki poczynione czuję się zwyczajnie pewniej. Poraczkować muszę w poezji, aby stanąć kiedyś na nogach. Taka już kolej rzeczy.
Myślę, że kiedy poczujesz poezję, zaczniesz ją pisać. Prozę łatwiej się pisze, prościej.
Tutaj trzeba pozwolić sobie na latanie. Tylko trzeba się oderwać od ziemi.
Ja nigdy nie piszę ''na siłę'', jedynie kiedy czuję... i też różnie wychodzi. Tak naprawdę nigdy nie jestem zadowolona, wydaje mi się, że mogłam inaczej ubrać w słowa, lepiej, może dlatego jeszcze piszę...
laura123, będę walczyć. Kto mi zabroni? ;) Może kiedyś uznam, że będzie wystarczające na tyle, by się tym przestać stresować i czerpać radość jak z prozy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania